Władza Rzeczypospolitej Polskiej

  • Autor wątku Autor wątku eonila
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eonila

Użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
244
Art 37.1 Konstytucji RP:

"Kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji."

No właśnie - KTO znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej?

Logika matematyczna:
Zbiór1 - "ktosie pod władzą RP"
Zbiór2 - "ktosie poza władzą RP"

Jak scharakteryzować elementy zbioru 1 i 2?
Gdzie jest różnica? Kto ma jakiś pomysł? :evil:
 
Władza (podobnie jak prawo) ma charakter terytorialny, zatem z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji korzystają osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej. Nie korzystają z nich natomiast obywatele RP znajdujący się na terytorium państwa obcego.
 
ArekSO napisał:
Władza (podobnie jak prawo) ma charakter terytorialny [...]

Hmmm... a który przepis to reguluje?

ArekSO napisał:
[...] zatem z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji korzystają osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej. Nie korzystają z nich natomiast obywatele RP znajdujący się na terytorium państwa obcego.

Moim zdaniem Art. 36 Konstytucji RP, zdecydowanie obala powyższą tezę.

Masz może dalsze sugestie?
Jakoś nie mogę wybrnąć z tej zagadki.
 
Rozumiem zatem, że zagadka nie ma rozwiązania...

...i art 37 Konstytucji RP jest niezrozumiały.
 
Władza Rzeczypospolitej Polskiej, określona w art. 37 Konstytucji, nie jest rozumiana jako "Kowalski jest Prezydentem, Iksiński premierem"... Władza w tym przypadku oznacza pozostawanie pod jurysdykcją RP, a więc pozostawanie na jej terytorium. Suwerenność danego państwa, a więc również nienaruszalność jego terytorium, określa prawo międzynarodowe. Można ten artykuł zrozumieć więc jako "Kto znajduje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej...". Ponadto wszystkie przepisy prawa należy czytać łącznie - ust. 2 tego artykułu odnosi się bowiem do cudzoziemców, którzy nie mają wszystkich praw, jakie posiadają obywatele polscy - nie mogą np. swobodnie osiedlać się w naszym kraju, czy nawet wjechać na terytorium RP. Zupełnie inaczej jest z obywatelami RP - nikt nie może zabronić wjazdu obywatela RP na terytorium kraju (o czym również mówi Konstytucja)
 
krenciszex napisał:
Władza w tym przypadku oznacza pozostawanie pod jurysdykcją RP, a więc pozostawanie na jej terytorium.

Polska to kraj - geografia.
Państwo to RP - polityka.

Te dwa pojęcia nie są tym samym.
Jaka jest podstawa prawna do uznania, że terytorium = jurysdykcja?

krenciszex napisał:
Suwerenność danego państwa, a więc również nienaruszalność jego terytorium, określa prawo międzynarodowe. Można ten artykuł zrozumieć więc jako "Kto znajduje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej...". Ponadto wszystkie przepisy prawa należy czytać łącznie - ust. 2 tego artykułu odnosi się bowiem do cudzoziemców, którzy nie mają wszystkich praw, jakie posiadają obywatele polscy - nie mogą np. swobodnie osiedlać się w naszym kraju, czy nawet wjechać na terytorium RP. Zupełnie inaczej jest z obywatelami RP - nikt nie może zabronić wjazdu obywatela RP na terytorium kraju (o czym również mówi Konstytucja)

O.K. ale suwerenny to znów jest naród (istoty homo sapiens) =>preambula Konstytucji.

cytat:
"W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej..."

Nie słyszałem o suwerenności terenu. To tak jakby kamień miał prawo do decydowania o sobie.

Wiec skąd ta teoria że znajdować się pod władzą RP = znajdować się na terenie Polski?

A co jeśli ja nie uznaję zwierzchności RP?
Tj, nie zgadzam się na akt.
...no urodziłem się tu - nie moja wina, deportować mnie nie ma jak, bo i dokąd?
Ale z nikim kontraktu na władzę nade mną nie podpisywałem...

=> Akt vs. Kontrakt <=
 
"Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu"
"My, Naród - obywatele Rzeczypospolitej Polskiej"
... Władza to my wszyscy, a więc i Ty
Co rozumiesz przez "nieuznawanie zwierzchności RP"?
 
"My naród",
O.K. Ale naród to nie to samo co państwo.

Państwo zostało utworzone na narodzie jako sztuczny twór. Nazwałbym go nowotwór. Nie uznaję siebie za część Państwa. Tym bardziej, że jego utworzenie i moja "papierowa" przynależność do tego tworu zosta mi narzucona jednostronną decyzja na mocy aktu.

Państwo to aparat przymusu reprezentowany przez różnej maści urzędy.
Nie akceptuję ich.

Problem w tym, że władza RP często utożsamiana jest z terytorium.
W przepisach RP nie widzę żadnej wzmianki o tym by uznać to za prawdę.

Szukam zatem informacji, dlaczego wszyscy przypadkowo o to zapytani, bez mrugnięcia okiem twierdzą, że władza RP = terytorium Polski.
 
Powrót
Góra