Właściciel skryptu

  • Autor wątku Autor wątku luk86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

luk86

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
8
Witajcie forumowicze
Mam dosyć nietypową sprawę. Zacznę po kolei.
Parę miesięcy temu zakupiłem domenę w raz ze skryptem portalu na aukcji Allegro. Użytkownik wykonał cesję i przekazał mi cały serwis (dostęp do ftp aktualnego serwisu). Nie poinformował mnie czy skrypt jest jego czy gdzieś kupił czy w inny sposób nabył. Wstępnie chciałem na tym skrypcie postawić stronę, lecz stwierdziłem, że jest słabo rozbudowany, to zleciłem firmie wykonanie autorskiego rozwiązania a stary skrypt skopiowałem na dysk i trzymałem. Parę dni temu postanowiłem sprzedać szatę graficzną do portalu której nigdy nie użyłem u siebie a dodatkowo gratis dołączyłem opis że dodam ten skrypt który był tam pierwotnie. Przed wystawieniem aukcji wrzuciłem sobie na localhost-a aby sprawdzić jego działanie i być może pozyskać informację na temat właściciela/twórcy skryptu. W stopce strony znalazłem Copyright XXX (za xxx nazwa strony była podana). Próbowałem wejść na nią lecz nic pod tą domeną nie było. Przeszukałem kilkanaście stron o tej tematyce stron której dotyczy skrypt i natknąłem się na identyczną stronę. Na tej stronie natomiast w stopce były podane jeszcze inne dane: Projekt i realizacja: YYY. Postanowiłem wejść na tą stronę, lecz ta również nie istniała. Napisałem do właściciela obecnej strony aby mi napisał skąd posiada skrypt, czy jest jego twórcą lub czy mógłby mi podać namiary na osobę/firmę która wykonała skrypt. Niestety bez odzewu. Kontaktowałem się również z osobą od której odkupiłem domenę wraz ze skryptem, lecz też milczała. Zatem postanowiłem w aukcji zamieścić informację, że sprzedam szatę graficzną pod taki i taki skrypt a GRATIS zwycięzcy dodam skrypt ten który otrzymałem po zakupie domeny. Po paru dniach dostałem wiadomość od osoby, która twierdzi iż jest twórcą tego skryptu. Odpowiedziałem, że skrypt nabyłem od takiego i takich danych użytkownika wraz z zakupem domeny. Ta osoba stwierdziła, iż nie mam prawa sprzedawać skryptu bez ich zgody i zgodnie z regulaminem. Faktycznie, podesłali mi regulamin i jasno wynika, iż osoba od której odkupiłem domenę wraz z plikami powinna wykonać cesję i powiadomić o tym właściciela skryptu. Co lepsze, podałem im dane osoby od której odkupiłem pliki serwisu i ta osoba nie figuruje u nich że zakupiła go legalnie. Dostałem ultimatum od twórców skryptu, iż jeżeli do tej i tej godziny usunę aukcję, to nie będzie problemów. Zgodnie z regulaminem, jako że nie miałem licencji na skrypt usunąłem notkę, iż dodam gratis skrypt. Aukcja nie zawiera informacji o tym, iż zwycięzcy dodam również skrypt. Odpisałem im że będę kontaktował się z poprzednim właścicielem skryptu aby podał informację od kogo nabył skrypt. Wówczas właściciel/firma stwierdziła iż jestem paserem i poda mnie na policje i do innych instytucji.
Moje pytanie brzmi:
- Co w takiej sytuacji powinienem zrobić, jak się obronić? Dostałem skrypt w którym w stopce ani nigdzie na stronie nie było podanej poprawnej informacji o twórcach skryptu lub właścicielu. Przeszukałem parę stron i tam również zamiast konkretnej firmy były podane nieistniejące adresy www.
- Czy wystawiając na aukcji jakiś przedmiot i dopisując że coś oddam 'gratis' 'bezpłatnie' może być posądzane o paserstwo?...
- Zostałem również poprzez email posądzony, iż moja obecna strona również działa rzekomo na ich skrypcie, a tak na prawdę działa na autorskim skrypcie wykonanym przez firmę. Posiadam dowody wpłaty na wykonanie serwisu + dodatkowe modyfikacje w późniejszym terminie.
Myślę, że to wszystko dobrze i szczegółowo opisałem. W razie gdy się mi coś przypomni to dam znać.
Dziękuję za informację
 
Witaj,
luk86 napisał:
...Parę miesięcy temu zakupiłem domenę w raz ze skryptem portalu na aukcji Allegro. Użytkownik wykonał cesję i przekazał mi cały serwis (dostęp do ftp aktualnego serwisu). Nie poinformował mnie czy skrypt jest jego czy gdzieś kupił czy w inny sposób nabył...
I to jest podstawowy problem. Powinieneś w momencie kupna serwisu mieć określony status oprogramowania strony - czyli powinno nastąpić:

- przeniesienie majątkowych praw autorskich do oprogramowania strony z sprzedającego na ciebie, jeśli sprzedający posiadał takie prawa;

- przeniesienie licencji do korzystania z oprogramowania ze sprzedającego na ciebie - o ile licencja, którą posiadałby sprzedający, umożliwiałaby takie działanie.

- a co najważniejsze, powinieneś mieć oświadczenie sprzedającego, że przekazywane ci oprogramowanie (niezależnie od formy tego przekazywania), nie jest obciążone roszczeniami osób trzecich.
Zatem postanowiłem w aukcji zamieścić informację, że sprzedam szatę graficzną pod taki i taki skrypt a GRATIS zwycięzcy dodam skrypt ten który otrzymałem po zakupie domeny.
ale szata graficzna (layout) też jest częścią skryptu strony, i tak samo podlega ochronie z tytułu praw autorskich...
- Co w takiej sytuacji powinienem zrobić, jak się obronić? Dostałem skrypt w którym w stopce ani nigdzie na stronie nie było podanej poprawnej informacji o twórcach skryptu lub właścicielu. Przeszukałem parę stron i tam również zamiast konkretnej firmy były podane nieistniejące adresy www.
niestety, to na tobie jako osobie wykorzystującej skrypt / layout (tu w celu sprzedaży go) leży posiadanie licencji na takie jego wykorzystanie. Należało wycofać CAŁĄ aukcję.
- Czy wystawiając na aukcji jakiś przedmiot i dopisując że coś oddam 'gratis' 'bezpłatnie' może być posądzane o paserstwo?...
jak wyżej.... Zachowanie firmy zdaje się być zrozumiałe, gdyż usuwając gratis dalej utrzymałeś sprzedaż layout-u do którego, jak się wydaje, nie posiadasz praw autorskich ani licencji na wykorzystanie.
- Zostałem również poprzez email posądzony, iż moja obecna strona również działa rzekomo na ich skrypcie, a tak na prawdę działa na autorskim skrypcie wykonanym przez firmę. Posiadam dowody wpłaty na wykonanie serwisu + dodatkowe modyfikacje w późniejszym terminie.
same faktury niczego nie dowodzą - posiadasz oświadczenie od wykonawcy nowego oprogramowania i layout-u, że jest to oryginalne, autorskie dzieło wykonawcy, i że nie jest ono obciążone żadnymi roszczeniami osób trzecich? Jeśli nie miałbyś takiego oświadczenia, to skąd mógłbyś wiedzieć, że te nowe oprogramowanie jest całkowicie nowym i oryginalnym dziełem autora, a nie opracowaniem (modyfikacją) jakiegoś istniejącego rozwiązania, na rozpowszechnianie którego należy posiadać zgodę autora oprogramowania pierwotnego. A dostałeś przeniesienie majątkowych praw autorskich do nowego oprogramowania na ciebie lub licencję na wykorzystanie tego oprogramowania?

Czyli wypadałoby po pierwsze szybko stwierdzić, czy nowe oprogramowanie jest na pewno nie obciążone roszczeniami osób trzecich, a następnie napisać pismo (nie maila, tylko pismo) ze szczegółowymi wyjaśnieniami do firmy, producenta pierwszego oprogramowania i propozycją ugody (ale po upewnieniu się, ze rzeczywiście mają majątkowe prawa autorskie do twojego pierwotnego oprogramowania!).
 
_chris_ dziękuję za informację. Śpieszę z odpowiedziami.
Jeżeli chodzi o szatę graficzną, to posiadam oświadczenie osoby która ja wykonywała oraz dowody wpłaty na jego konto za szatę. Szata nie była modyfikowana w plikach skryptu. Po prostu została wykonana od zera. Miała to być właśnie szata pod ten skrypt, lecz stwierdziłem iż nie jest on rozbudowany to szatę nie wykorzystałem. Ja rozumiem, jakbym użył ich pliku .psd do zmiany wyglądu, ale to że została wykonana od zera i ze zmienionym układem obiektów to już ich nie czyni właścicielami. Jak ja mogę potrzebować od nich licencję na wykorzystanie szaty, której oni nie wykonali? Tutaj nie chodzi o szatę graficzną, lecz o to że dodałem GRATIS do niej ten skrypt.

Co do nowego oprogramowania, również posiadam umowę od osoby, która stworzyła go od podstaw na własnym systemie zarządzania treścią. Sam patrzyłem w kod i gołym okiem widać zupełnie inny język kodowania.

Co do statusu oprogramowania strony. Niestety, mój błąd i nie poprosiłem o to sprzedawcy, aczkolwiek twierdzę, że skoro sprzedał mi całość to sam powinien o to zadbać aby było to wykonane zgodnie z obowiązującym prawem. Mój błąd, przyznaję. Dodatkowo, po rozmowie z twórcami skryptu okazuje się że on go nawet od nich nie nabył co wykazuje, iż używał go bez licencji. Zatem wobec niego również powinny być wystosowane jakieś pozwy.

Reasumując: Ja ich skryptu NIGDZIE nie użyłem, nie zainstalowałem a w nowym oprogramowaniu nie ma użytych żadnych części z ich skryptu. Problem jest tylko z tym, iż dodałem go jako gratis do aukcji z layoutem. Pokazali mi regulamin, przyjąłem go i wdrożyłem w życie. Niestety, stwierdzili iż nie będą ze mną prowadzić dyskusji jak i gdzie go nabyłem, stwierdzają iż używam na jednej ze swoich domen ich skryptu i zgłaszają to do organów ścigania.
 
luk86 napisał:
_chris_Tutaj nie chodzi o szatę graficzną, lecz o to że dodałem GRATIS do niej ten skrypt...
Tak, ale nawet, jeśli layout jest niezależną twórczością, to i tak nie miałeś prawa do wykorzystywania pierwotnego oprogramowania, nawet w formie gratisu. A czy wystawiony layout mógł być wykorzystywany niezależnie od pierwotnego oprogramowania?
Sam patrzyłem w kod i gołym okiem widać zupełnie inny język kodowania.
to niekoniecznie musi oznaczać oryginalność oprogramowania (kodu). Można przenieść kod programu na inny język oprogramowania - wtedy można mówić o opracowaniu programu pierwotnego - a na rozpowszechnianie takiego opracowania potrzebna jest już zgoda autora programu pierwotnego.
Oprogramowanie będzie oryginalnym tylko w przypadku własnoręcznego napisania go przez autora.
Co do statusu oprogramowania strony. Niestety, mój błąd i nie poprosiłem o to sprzedawcy, aczkolwiek twierdzę, że skoro sprzedał mi całość to sam powinien o to zadbać aby było to wykonane zgodnie z obowiązującym prawem.
Nie, to leży po stronie korzystającego z programu, czyli po kupnie strony - do kupującego.
Dodatkowo, po rozmowie z twórcami skryptu okazuje się że on go nawet od nich nie nabył co wykazuje, iż używał go bez licencji. Zatem wobec niego również powinny być wystosowane jakieś pozwy.
czyli tym bardziej nie miałeś żadnych praw do wykorzystania programu. Tak, producent oprogramowania miałby w takim układzie pełne prawa do niezależnego wystąpienia w stosunku do sprzedającego w związku z naruszeniem przez niego praw autorskich.
Pozostawałoby Ci wytoczyć sprawę sprzedawcy strony.
stwierdzają iż używam na jednej ze swoich domen ich skryptu i zgłaszają to do organów ścigania.
???
 
Powrót
Góra