A
Alicja Sikora
Stały bywalec
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 5 130
Bardzo serdecznie dziękuję za informacje, spróbuję dowiedzieć się coś na temat tej punktacji, czy faktycznie coś takiego istnieje, pewnie tak tylko jest to owiane tajemnicą, w internecie takiej uchwały nie ma. Mieszkam z dwoma córkami i wnuczką w mieszkaniu socjalnym, metraż na osobę wg MZZK 5 m kw, (mierzony w świetle okien i tynkami), mierząc "po podłodze" czyli powierzchnie, którą faktycznie można zagospodarować - jest to niecałe 5 m kw., w mieszkaniu jest wilgoć i grzyb (była komisja, w zaleceniach pokontrolnych - odsunąć meble i inne sprzęty 20 cm od ścian sic!), ogrzewanie piecowe, gazu sieciowego - brak. Starsza z córek (23 lata) jest niepełnosprawna w st. znacznym (prawie niewidoma), aktualnie studiuje, druga jest w klasie maturalnej. W dzielnicy w której mieszkamy nie ma nawet sklepu spożywczego. Mam poparcie ze strony OPS, ale P. Burmistrz twierdzi, że to nie ma znaczenia - takie poparcie może mieć każdy kto korzysta z Pomocy Społecznej. Nasza rodzina nie korzysta! Mamy tam świadczenia związane tylko i wyłącznie z niepełnosprawnością. W naszej gminie zameldowana jestem od 40 lat, córki od urodzenia,nie mam zaległości czynszowych. Myślę, ze spełniamy kryteria do mieszkania komunalnego. Muszę coś zadziałać, bo mieszkanie tutaj mnie wykończy, nie mam już siły dźwigać tych siat z zakupami. Nawet ziemniaków na zimę nie mogę mieć w piwnicy, bo jest w niej tak mokro, że ziemniaki gniją! Wnuczka zaczyna coraz częściej chorować, lekarz twierdzi, że może to być na skutek grzyba. Mam wszystkie pisma z UMiG w których jest napisane, że nie mogą dać mieszkania do częściowego nawet remontu, dokumentacja dot. niepełnosprawności jest w posiadaniu urzędu. Prosiłam pisemnie o pomoc Komisję d.s. rodziny, zdrowia i niepełnosprawności przy Radzie Miejskiej, był pan, pooglądał, stwierdził, ze warunki mieszkaniowe koszmarne. Podobno przesłali do Burmistrza pismo popierające mój wniosek z prośbą o przyspieszenie. Istnieje też Komisja Społeczna, ale oni też rozkładają ręce, twierdzą, że nic ni mogą, nawet na wizji nie byli, po co zatem jest ta Komisja??? chyba tylko dlatego, że tak nakazuje ustawa. Nie wiem gdzie mogłabym szukać tych wytycznych w sprawie punktacji, wątpię aby w Wydziale Lokalowym mi udostępnili, a poza tym, tak jak piszesz - będą wiedzieć, ze coś się święci, mam już dość i ręce mi opadają. Zwłaszcza teraz, kiedy "wyczaiłam te dwa fantastyczne, wolne mieszkania, które zapewne pójdą na przetarg!!! Czuję się jak dziecko przed wystawą cukierni!!!!