Własne państwo/królestwo

  • Autor wątku Autor wątku ObywatelMC
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ObywatelMC

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
14
Witam . Moje pytanie dotyczy ogłoszenia niepodległości na mojej działce.
Czy na mojej działce mogę stworzyć królestwo/państwo i ogłosić niepodległość?? Idąc dalej czy w moim niepodległym kraju sprzedając znaczki , monety tytuły szlachecki itp. nie płacił bym podatków mógł bym się obawiać interwencji zbrojnej innego państwa np: Polski . Rozumiem że moje państwo nie było by uznawane ,ale czy respektowane?? Jak wygląda proces ogłaszania własnego państwa ?? Czy muszę o tym komuś napisać czy wystawić po prostu jakąś tabliczkę z informacją i żadna policja itp nie będą miały prawa tam wejść??
 
Działka znajduje się na terytorium Państwa Polskiego i jest jego własnością- może być jedynie oddana przez państwo na wieczyste użytkowanie. Właściciel (właściwie dzierżawca chyba by było poprawniej) według prawa znajduje się na ziemi Polskiej i nie ma prawa zakładać innego Państwa.
Państwo oddaje nam grunt pod wieczyste użytkowanie to nie znaczy, że jest nasze a jedynie użyczone nam na wieczyste użytkowanie.
 
A może jeszcze inaczej. Jest pewien traktat ONZ z 1967 zakazujący wszystkim państwom i narodom posiadania czy kontrolowania terytorium we wszechświecie . Traktat ani słowem nie wspomina o osobach indywidualnych .Jako że nie podpisywałem żadnego traktatu ani nie jestem członkiem ONZ itd.
Są ludzie którzy sprzedają np działki na księżycu czy marsie , a jak tam bym założył państwo a na ziemi miałbym tylko ambasady i placówki dyplomatyczne??
Co o tym myślicie??
 
państwo aby istnieć musi posiadać terytorium, stała ludnośc zamieszkującą to terytorium, musi być odzielone ganicami i musi posiadać rząd kontrolujący to terytorium. Czyli szukaj nowych wysp jakie na wodach międzynarodowych powstają :)
 
Terytorium czyli działka na innej planecie nie może być?? Chyba nie obowiązują mnie traktaty ONZ??
 
ObywatelMC napisał:
A może jeszcze inaczej. Jest pewien traktat ONZ z 1967 zakazujący wszystkim państwom i narodom posiadania czy kontrolowania terytorium we wszechświecie . Traktat ani słowem nie wspomina o osobach indywidualnych .Jako że nie podpisywałem żadnego traktatu ani nie jestem członkiem ONZ itd.
Są ludzie którzy sprzedają np działki na księżycu czy marsie , a jak tam bym założył państwo a na ziemi miałbym tylko ambasady i placówki dyplomatyczne??
Co o tym myślicie??
Myślę, że w głowie Ci się poprzewracało a te gdybanie jest na poziomie przedszkolaka...
 
Wydaję mi się że moje myślenie jest w miarę logiczne a ty zamiast pluć jadem i zmieniać temat pomóż znaleźć mi odpowiedz na moje pytania ... proszę . W końcu to forum prawne co?? A jedynym sposobem na zrobienie czegoś takiego jest właśnie wykorzystanie prawa.
 
Ostatnia edycja:
Ale mówisz poważnie z założeniem własnego kraju?
 
Tak. Są już takie przypadki np: Sealandia, Republika Minerwa, Hutt River ,ale to inna bajka niż działka na innej planecie :) . Wrócę jeszcze do tego "państwo aby istnieć musi posiadać terytorium, stała ludnośc zamieszkującą to terytorium, musi być odzielone ganicami i musi posiadać rząd kontrolujący to terytorium. Czyli szukaj nowych wysp jakie na wodach międzynarodowych powstają" Terytorium = działka stała ludność czyli ja ( a wydaje mi się że ta ludność nie musi tam mieszkać ) oddzielone granicami to granice działki i rząd kontrolujący terytorium czyli ja no nikt mi tam w najbliższym czasie nie wejdzie z butami . I wrócił bym do tego traktatu ONZ z 1967 on mnie nie obowiązuje tak?? Wystarczy mi status państwa/królestwa i mógłbym sobie sprzedawać jak pisałem wyżej znaczki, monety, tytuły szlacheckie obywatelstwa i wiele innych . Pozdrawiam ludzi z wyobraźnia :).
 
Ostatnia edycja:
No nie są uznawane i co?? A ja bym był królem i jak pisałem wyżej ...zarabiałbym na moim państwie czy to uznawanym czy nie .
 
To bądź królem na własnej działce , za armię poustawiaj drewniane figurki , waluta pewnie skopiowana z Eurobissnesu i skoro nikt nie musi mieszkać w Twoim państwie to wywieś na drzwiach tabliczkę PAŃSTWO OBYWATELA IMC :ok:

Temat nadaje się chyba do hydeparku , bo jest niedorzeczny :-o
 
Dobra 1 konkretne pytanie . Czy traktaty ONZ mnie obowiązują tak/nie-dlaczego? przecież ja nic nie podpisywałem? Bo np: po 2 wojnie światowej takie Chiny, Indie ,Pakistan nie podpisywały nic o nie tworzeniu broni nuklearnej i sobie stworzyły .. oczywiście oni mają armie i nikt im nie podskoczy . Dobra ostateczne pytanie czy kupując działkę na marsie mogę tam utworzyć własne państwo tak/nie- dlaczego ?? Konkret pytanie? konkret odpowiedz proszę.
 
pytanie, które zadałesznajdzie odpowiedz na 2 roku prawa gdzie jest przedmiot prawo międzynarodowe publiczne. aby ogłosić secesje z terytorium RP nie wystarczy zakupić działki i tyle :) konferencje międzynarodowe ustaliły to już na przełomie XIX i XX w :)
 
Odświeżam proszę o odpowiedz na mój ostatni post powyżej . Dodam jeszcze że działki na marsie nie są własnością żadnego rządu tylko osoby prywatnej.(chyba?)
 
Ostatnia edycja:
a powiedz mi jakim zamiarem chcesz wziąść w posiadanie działkę na marsie? Bo widze, że masz animus ale gdzie jest corpus :)
 
zolton temat wątku mówi chyba sam za siebie i chyba też wyraziłem to w moich powyższych postach .
 
to i przedstawiłem teorie Jelinka o państwie, a terytorium to ty musisz władać, a to jest trudne bez posiadania.
 
ehh czy to ja nie trybie czy ty? Kupując działkę na marsie od osoby prywatnej która to osoba ma jedyne prawa do tej ziemi stałbym się pełnoprawnym właścicielem tej ziemi a nie jak to jest na "planecie ziemia" :) na zasadzie umowy wieczystej?? Wiec czy w takim wypadku mógłbym tam stworzyć królestwo/państwo/kraj czy coś w ten deseń (choć by po to żeby sobie sprzedawać ekskluzywne tytuły szlacheckie jak to robi np: Sealandia??) No jak to jest można Tak czy Nie ??
 
jakiej umowy wieczystej ty chłopie wiesz czym się posiadanie od własności rózni ?? i co to w ogóle jest wlasność??
 
Powrót
Góra