własność mieszkania po rozstaniu

  • Autor wątku Autor wątku Ghotti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Ghotti

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
8
Cześć, rozstałem się z matką mojego dziecka, dogadujemy się bez większych problemów. Mieszkaliśmy w mieszkaniu moich rodziców i tam została, dalej sobie mieszka, nie mam nic przeciwko. Jednak wybiegając w przyszłość czy może mieć jakiekolwiek prawa do tego mieszkania? Zasiedzenie czy cokolwiek innego? Nie mam pojęcia jak to nazwać. Mieszkanie chce, aby w przyszłości dostał nasz syn jednak chciałbym mieć pewność w razie W iż nie będzie tego utrudniać... Nie mam podpisanej żadnej umowy najmu, po prostu powiedziałem iż może tam sobie mieszkać. Jakieś rady? Własność mieszkania jest oficjalnie moich rodziców.
 
Dodam iż żadnej sprawy o alimenty nie było, żadnego orzeczenia sądu nie ma.
 
Mieszkaliśmy w mieszkaniu moich rodziców i tam została, dalej sobie mieszka, nie mam nic przeciwko.
Ty tu nie masz nic do gadania. Nie jesteś właścicielem a tym samym osobą decyzyjną.
wybiegając w przyszłość czy może mieć jakiekolwiek prawa do tego mieszkania?
Nie. Lokal zajmuje na podstawie ustnej umowy użyczenia.
Mieszkanie chce, aby w przyszłości dostał nasz syn
Ty o tym nie decydujesz. Rodzice mogą nawet dziś sprzedać ten lokal i tobie nic do tego.
 
Ghotti napisał:
Mieszkaliśmy w mieszkaniu moich rodziców i tam została, dalej sobie mieszka, nie mam nic przeciwko.... Własność mieszkania jest oficjalnie moich rodziców.

vs
Reset321 napisał:
Nie. Lokal zajmuje na podstawie ustnej umowy użyczenia.

Obawiam się, że to bezumowne zajmowanie lokalu. To pytający był biorącym w użyczenie.
Z opisu nie wynika by była zgoda rodziców na partnerkę lub pełnomocnictwo do zawierania umów.
 
Mieszkanie jest w trakcie przepisywania na mnie, także powiedzmy iż jestem właścicielem.
 
Z opisu nie wynika by była zgoda rodziców na partnerkę
Wystarczy że wiedzieli że tam mieszka. Nie reagowali, to doszło do ustnej umowy użyczenia.
Mieszkanie jest w trakcie przepisywania na mnie
To nabędziesz mieszkanie z obciążeniem. I Ty decydujesz co dalej.
 
Reset321 napisał:
Wystarczy że wiedzieli że tam mieszka. Nie reagowali, to doszło do ustnej umowy użyczenia.

To nabędziesz mieszkanie z obciążeniem. I Ty decydujesz co dalej.

możesz rozwinąć obciążenie? Jak to wygląda prawnie?
 
Reset321 napisał:
Wystarczy że wiedzieli że tam mieszka. Nie reagowali, to doszło do ustnej umowy użyczenia.
Której istnienia trzeba będzie dowieść.
W opisanym kontekście, może się to okazać trudne.
Rozstanie zmienia pamięć i perspektywę.

Ghotti napisał:
możesz rozwinąć obciążenie? Jak to wygląda prawnie?
Wchodzisz w umowę użyczenia jako użyczający w miejsce rodziców
 
W miejsce rodziców stajesz się użyczającym.
Masz prawo wypowiedzieć umowę a do czasu jej trwania żądać ponoszenia kosztów.

Pamiętaj, że wypowiedzenie na piśmie.
 
Powrót
Góra