Wlasnosc mieszkania wlasnosciowego

  • Autor wątku Autor wątku Hrabina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

Hrabina

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
8
Witam.

Ojciec byl najemca mieszkania lokatorskiego od kilkudziesieciu lat. Otrzymal prawo wykupu tegoz za 5% wartosci. Wykupu dokonal. Otrzymal akt wlasnosci z klauzula niemoznosci zbycia przez 5 lat. W Akcie notarialnym byl tez zapis, iz powyzsza klauzula nie ma zastosowania w przypadku zbycia mieszkania na osobe bliska.
Sporzadzilismy zatem notarialnie zbycie w postaci darowizny. Mieszkanie jest moje. Wlasnie moje czy nasze? Od roku mam meza, mamy wspolnote majatkowa, ktora jest chyba automatycznie po zawarciu zwiazku malzenskiego. Bynajmniej zadnych zmian nie dokonywalismy.

Czy zatem mieszkanko jest nasze czy osoby, ktorej imie jest w Akcie Notarialnym? Czy istnieje sposob przepisania mieszkania zeby w Akcie byly imiona obojga malzonkow. Pytam o to z dwoch wzgledow:

1. Argument w czasie klotni HAHA
2. Reprezentacja na spotkaniach Zarzadu Wspolnoty, niedawno dostalam zaproszenie z moim imieniem, czy maz tez moze isc? Czy moze zalatwiac sprawy zwiazane z mieszkaniem?

Reasumujac chcemy byc wlascicielami razem.
 
A co to za "notarialne zbycie"? Sprzedaż, darowizna, użyczenie? :)
 
Sporzadzilismy zatem notarialnie zbycie w postaci darowizny.

;) tak to jest gdy sie czyta setki posotow na dzien co ;)
 
Tak to jest, jak ktoś używa takich "górnolotnych określeń" zamiast napisać normalnie po polsku, że sporządzono notarialną umowę darowizny. :lol:

Może Pani dokonać "notarialnego zbycia w postaci darowizny połowy udziału w mieszkaniu na rzecz współmałżonka".
 
znowu placic 1000zl za darowizne? o ne ne ne ;)

chodzi mi o to czy ta wlasnosc jest NASZA czy MOJA? z tego co czytalam to wszelkie rzeczy kupione, dostane, ukradniete :D w czasie trwania malzenstwa sa wlasnoscia obojga malzonkow, czy tak? czyli jesli chcialabym wyrzucic meza jak przyjdzie z inna hehe to moge czy nie :D
 
Ponieważ mieszkanie to darowizna dla Pani, stanowi zatem majątek odrębny do którego mąż nie ma żadnych roszczeń.
 
u to sie nie ucieszy :D da sie to jakos zrobic zebysmy byli wspolwlascicielami?
 
[cytat="Hrabina"]u to sie nie ucieszy :D da sie to jakos zrobic zebysmy byli wspolwlascicielami?[/cytat]

Oczywiście że da. Proszę udać się do notariusza i sporządzić akt darowizny 1/2 części mieszkania na rzecz współmałżonka. Może Pani również podarować mu całe mieszkanie. Decyzja należy do Pani. :)
 
[cytat="Hrabina"]Ojciec byl najemca mieszkania lokatorskiego od kilkudziesieciu lat.[/cytat]

Tak na przyszłość - był najemcą lokalu mieszkalnego. Określenie 'lokatorskie' ma ujęcie w przypadku spółdzielni mieszkaniowych, wtedy mówimy o spółdzielczym lokatorskim prawie do lokalu mieszkalnego.
Pozdrawiam
 
Hrabina, najpierw 100 razy pomyśl, nim to zrobisz.
Wiem coś o tym.
 
Powrót
Góra