Własny portal internetowy i redakcja "wolontariuszy"

  • Autor wątku Autor wątku kacper3355
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kacper3355

Użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
118
Witam. Zakładam swój portal internetowy z różnymi informacjami, recenzjami i tak dalej.

Prócz mnie będą tam pisały także inne osoby, bezpłatnie. Teraz pytanie: jaką umowę sporządzić, by nie mogli oni od tak usunąć swoich tekstów po opublikowaniu? Chciałbym uniknąć sytuacji, w której ktoś np. po roku pisania decyduje się odejść i chcę usunąć 1000 swoich artykułów.

Chciałbym, by prawa do tych tekstów przychodziły na mnie, by nie mogli oni ich nigdy usunąć. Jaka umowa będzie tu odpowiednia? Nie mam działalność gospodarczej.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
 
kacper3355 napisał:
... Jaka umowa będzie tu odpowiednia? ...
Umowa przeniesienia praw autorskich majątkowych, musi być w formie pisemnej z jednoznacznym określeniem przedmiotu umowy, podmiotów oraz uwzględniająca wszystkie regulacje wymagane UoPAiPP - Rozdział 5.


Należy pamiętać, że nikt nie ma obowiązku zawierać z Tobą takiej umowy.
 
LeszsekS napisał:
Umowa przeniesienia praw autorskich majątkowych, musi być w formie pisemnej z jednoznacznym określeniem przedmiotu umowy, podmiotów oraz uwzględniająca wszystkie regulacje wymagane UoPAiPP - Rozdział 5.


Należy pamiętać, że nikt nie ma obowiązku zawierać z Tobą takiej umowy.

Dziękuję za odpowiedź. Rozumiem, że można w ten sposób zabezpieczyć wszystkie przyszłe teksty? Tzn. np. zawieram umowę na samym początku współpracy, a później ktos zaczyna pracę i w ciągu roku dodaje powiedzmy 200 tekstów, które muszą być zabezpieczone. Oczywiście teksty będą widniały na stronie pod nazwiskiem prawdziwego autora, ja potrzebuję tylko zabezpieczenia, by nigdy nie zostały usunięte.
 
LeszsekS napisał:

To w jaki sposób mogę osiągnąć to, o co mi chodzi? Sporządzanie umowy na każdy tekst z osobna jest niewykonalne.
 
Możesz zawrzeć umowę o dzieło, zawierającą regulacje dotyczące praw autorskich majątkowych - przejście, na stworzenie artykułów o wskazanej, konkretnej tematyce. Należy pamiętać, że Twórca i tak będzie miał prawo odstąpić od umowy - Art. 56. PA.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Możesz zawrzeć umowę o dzieło, zawierającą regulacje dotyczące praw autorskich majątkowych - przejście, na stworzenie artykułów o wskazanej, konkretnej tematyce. Należy pamiętać, że Twórca i tak będzie miał prawo odstąpić od umowy - Art. 56. PA.

A czy w przypadku zawarcia umowy o dzieło nie będę musiał płacić jakiegoś podatku, nawet, jeśli nie będę nic płacił wykonawcom?

Skoro autorzy wciąż będą mogli odstąpić od umowy, to w jaki sposób radzą sobie duże portale internetowe typu WP, Onet? Bo nie wydaje mi się, by u nich każdy mógł sobie od tak usunąć artykuł.
 
kacper3355 napisał:
A czy w przypadku zawarcia umowy o dzieło nie będę musiał płacić jakiegoś podatku, nawet, jeśli nie będę nic płacił wykonawcom?...
W przypadku umowy o dzieło między osobami fizycznymi płatnikiem podatku dochodowego jest wykonawca.
kacper3355 napisał:
... w jaki sposób radzą sobie duże portale internetowe...
Zapytaj u źródła, z dużym prawdopodobieństwem te utwory są tylko licencjonowane.





PS.
Samy nigdy nie przeniósłbym praw autorskich majątkowych, a jedynie udzielił licencji na korzystanie.
 
LeszsekS napisał:
W przypadku umowy o dzieło między osobami fizycznymi płatnikiem podatku dochodowego jest wykonawca.
Zapytaj u źródła, z dużym prawdopodobieństwem te utwory są tylko licencjonowane.





PS.
Samy nigdy nie przeniósłbym praw autorskich majątkowych, a jedynie udzielił licencji na korzystanie.

Dziękuję za odpowiedź. Obojętnie dla mnie, czy prawa zostaną przeniesione, czy też udzielona zostanie licencja. Chodzi mi tylko o to, by wykonawca nie miał prawa poprosić o usunięcie danych artykułów.

Czyli w tym przypadku celować w umowę o dzieło? Czy może można udzielić dożywotniej licencji z góry na wszystkie artykuły publikowane przez daną osobę na danym portalu?
 
kacper3355 napisał:
... Chodzi mi tylko o to, by wykonawca nie miał prawa poprosić o usunięcie danych artykułów. ...
Fundamentalną zasadą prawa cywilnego jest Pacta sunt servanda - umów należy dotrzymywać. Prawo autorskie, z uwagi na specyfikę przedmiotu, przewiduje wyjątek od tej zasady odzwierciedlony w Art. 56. Zatem nie zależnie od rodzaju zawartej umowy, twórca ma zawarte tam uprawnienie.


kacper3355 napisał:
... Czy może można udzielić dożywotniej licencji z góry na wszystkie artykuły publikowane przez daną osobę na danym portalu?
Art. 41. ust. 3. UoPAiPP.
 
Ostatnia edycja:
Jak tak to wszystko czytam, to wydaje mi się, że chyba lepiej w ogóle nie zawierać żadnej umowy, bo nie ma to większego sensu - twórca i tak będzie mógł poprosić o usunięcie.
 
Ostatnia edycja:
Umieszczając swój artykuł/utwór na Twojej stronie, bez regulowania zasad korzystania z utworu, udzieli Tobie licencji domniemanej na zasadach ustawowych, niewyłącznej, pięcioletniej. Po tym czasie korzystanie z utworu (rozpowszechnianie na stronie) będzie bezprawne ze wszystkimi z tym związanymi konsekwencjami. Regulaminem możesz unormować zasady licencji niewyłącznej, ona nie wymaga formy pisemnej. Popatrz jak to regulują inne portale, np. społecznościowe.
 
Licencji nie można udzielić na utwory, które powstaną w przyszłości, więc ta opcja odpada.

W takim razie pozostaje mi chyba tylko umowa o dzieło, zawierającą regulacje dotyczące praw autorskich majątkowych - mam rację? Czyli taka umowa będzie ważna do końca świata, tzn. do momentu, w którym twórca nie zdecyduje się jej wypowiedzieć?

A co do podatków - jeśli w umowie będzie wyraźnie napisane, że takie pisanie jest nieodpłatne, to oczywiście wykonawca nie będzie musiał odprowadzić żadnego podatku? Pewnie to głupie pytanie, ale chciałbym się upewnić, bo gdzieś niedawno wyczytałem, że nasze prawo coś takiego przewiduje.
 
kacper3355 napisał:
... Czyli taka umowa będzie ważna do końca świata, tzn. do momentu, w którym twórca nie zdecyduje się jej wypowiedzieć? ...
Nie, do końca trwania praw autorskich majątkowych.
kacper3355 napisał:
... bo gdzieś niedawno wyczytałem, że nasze prawo coś takiego przewiduje.
Nie czytaj gdzieś, a jeśli już to rób to dokładnie i ze zrozumieniem.
 
LeszsekS napisał:
Nie, do końca trwania praw autorskich majątkowych.

Czyli 70 lat od daty pojawienia się tekstu na stronie?

LeszsekS napisał:
Nie czytaj gdzieś, a jeśli już to rób to dokładnie i ze zrozumieniem.
Tak myślałem, że to bzdura, ale wolałem się upewnić, bo różne cuda są w naszym prawie.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie rzecz w cudach lecz w rozumieniu słowa pisanego.
 
Wracając do mojego pytania, to prawa autorskie majątkowe trwają 70 lat od daty momentu publikacji artykułu? Chciałbym się upewnić na 100% :)
 
Nie, od śmierci autora licząc od końca roku, w którym zmarł - Art. 36. PA.
 
LeszsekS napisał:
Nie, od śmierci autora licząc od końca roku, w którym zmarł - Art. 36. PA.

Nie rozumiem. Jeśli autor wciąż żyje, to jak to wygląda?
 
Więc trwają i jeszcze przez 70 lat po jego śmierci.
 
Powrót
Góra