Wniosek do sądu o wyjaśnienie wprowadzenia zmian w księdze wieczystej

  • Autor wątku Autor wątku chemik80146
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chemik80146

Użytkownik
Dołączył
07.2022
Odpowiedzi
37
Dobry wieczór,

Uprzejmie proszę o poradę w sprawie, czy mogę zwrócić się do sądu o wyjaśnienie wprowadzenia zmian w księdze wieczystej?

Tło jest następujące:

Trzynaście lat temu, po śmierci ojca, jego rodzeństwo przeprowadzało jakieś ruchy w postępowaniu spadkowym – gospodarstwo, pole, dom – zaszłości jeszcze po dziadkach. Jeden z braci ojca poprosił mnie i mojego brata o podpisanie upoważnień do występowania przed sądem w naszym imieniu. Wiedzieliśmy w czym rzecz – chęć wykluczenia części spadkobierców. Podpisaliśmy to z jednego powodu – nie chcieliśmy mieć żadnych współwłasności z tą rodziną i dalszych ewentualnych sporów z tym związanych, działaliśmy w dobrej wierze. Jak i co zostało załatwione, to nie wiemy, bo nikt z rodziny nic nie mówił później i nie przyszły żadne kwity urzędowe. Zgodnie zaś z przewidywaniami kontakt z tą rodziną się urwał.

Ostatnio przyszło do mnie zawiadomienie z sądu o dokonaniu wpisu/wykreślenia w KW. Nie wiem jak to działa, ale jako laikowi wydaje mi się, że jak sprawa spadku/współwłasności została zakończona definitywnie wiele lat temu, to nikt nie powinien nas o niczym zawiadamiać, bo to już nie nasza sprawa. Natomiast jeżeli wujek coś tam nawojował i zostawił dla nas jakieś ochłapy czegoś (grunt, zabudowa), to po pierwsze ówcześnie powinniśmy być o tym zawiadomieni (co nie miało miejsca) a po drugie współcześnie powinniśmy być informowani/pytani o zgodę o zmianach co również nie miało miejsca.

Najdziwniejsze jest to, że zawiadomienie z sądu otrzymałem ja, a brat już nie. Druga sprawa, że zawiadomienie przyszło na adres, pod którym już nie mieszkam od siedmiu lat.

Chciałbym to wyjaśnić, a szczególnie kwestię, czy kwity/upoważnienia podpisane przeze mnie i brata trzynaście lat temu mogą dalej być w mocy, oddziaływać w jakiś sposób na nas prawnie a jeżeli tak, to czy można je unieważnić – nie wstecznie, tylko od dnia obecnego.

Nic od tych ludzi nie chcemy, żadnych pieniędzy, czy czegoś tam, po prostu chcemy mieć święty spokój.

Pomożecie?
 
A co jest w treści tego zawiadomienia? Zaglądałem do tej księgi wieczystej?
 
W treści (fragmenty w miarę zrozumiałe dla mnie) jest:

Żądanie: sprostowanie oznaczenia/obszaru nieruchomości.

Jest oczywiście numer księgi wieczystej.

Jest podany numer działki i określony sosób korzystania jako ZABUDOWANIA, BI-INNE TERENY ZABUDOWANE. Pole ZABUDOWANIA jest na szaro, czyli wg. pkt. 4 objasnień jest to wpis wykreślony.

Podstawa oznaczenia (sprostowania): zawiadomienie o zmianach danych ewidencyjnych.

Podstawa oznaczenia (sprostowania): Art.27 ust.213 ustawy z dnia 06,07,1982r. o księgach wieczystych i hipotece (T.J. DZ.U. z 2019r. poz. 2204ZE ZM).

Czy te informacje mogą być pomocne w udzieleniu mi odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania w moim pierwszym poście? Domniemam, że na jakiejś działce rozebrano/zburzono jakiś budynek? Nadal jednak nie rozumiem, co ja mam z tym wspólnego wobec pytań, które zadałem w moim pierwszym poście?

Pewne jest, że brat ojca został głównym spadkobiercą - pamiętam, że od lat wykłócał się o to ze swoją dużo starszą siostrą. Z nią i z częścią reszty rodzeństwa załatwił przeniesienie własności na zasadzie zachowku (dwie siostry). Jak załatwił sprawę z pozostałymi zainteresowanymi - bratem mieszkającym od trzydziestu lat za granicą i pozostałymi bratankami i siostrzeńcami (łącznie sześć osób) to nie wiem.

Ja sobie wyobrażam całą sprawę tak: żeby nie wyglądało głupio (bo to tacy ludzie - że niby dali każdemu), wujek obdzielił mnie i brata jakimiś ochłapami nic o tym nie mówiąc. W sądzie ówcześnie coś nie zgrało (normalna rzecz) i nie powiadomiono nas o ruchach prawnych. A my z bratem o niczym nie wiemy.
 
Ostatnia edycja:
Skoro dostałeś zawiadomienie to pewnie jesteś współwłaścicielem. Zajrzyj do działu 2 tej księgi. Numer już masz. Internetowo na stronie ministerstwa.
 
@pdanielak: jestem Panu niezmiernie wdzięczny za udział w dyskusji, jednak Pana odpowiedzi są na tyle wartościowe, na ile mogę sobie sam coś wyobrazić.

Mi chodzi jednak o tło prawne pewnych rzeczy:

1. To, że być może zostałem właścicielem czegoś a o tym nie wiem zwalam na karb bałaganu w polskich sądach i olewactwie rodziny. I tu rodzi się pytanie o ewentualne konsekwencje nieskuteczności zawiadomienia.

2. To, że ktoś coś zrobił na działce, której jestem właścicielem/współwłaścicielem bez mojej zgody też mi nie pasuje – skoro ktoś w moim domniemaniu dokonał rozbiórki budynku na omawianej działce, powinienem o tym wiedzieć. Wszak rozbiórka, podobnie jak pozwolenie na budowę, wymaga zgody o którą muszą wystąpić wszyscy współwłaściciele. A ja o nic takiego nie wnioskowałem.

Pomoże ktoś?
 
1 Odpowiedzi szukaj w upoważnieniu i u osoby która upowazniles do reprezentowania Ciebie.
2 A jeśli była to katastrofa budowlana? Nakaz rozbiórki.. lub budynek który zostal rozebrany 20 lat temu... a teraz nastąpiła tylko aktualizacja. Szczegółów szukaj w KW lub u wnioskodawcy.
 
pdanielak napisał:
Odpowiedzi szukaj w upoważnieniu i u osoby która upowazniles do reprezentowania Ciebie.
To nie jest merytoryczna odpowiedż. Skoro trzynascie lat temu, na podstawie upoważnienia części spadkobierców, czyli mnie i brata, dokonano zmian własności na podstawie postępowania spadkowego, to wprowadzono stosowne zmiany w księdze wieczystej. O tym sąd nie zawiadomił nas a powinien. To, że nie zawiadomiła rodzina nic nie znaczy, bo nie mieli takiego obowiązku. Więc ja u rodziny nie zamierzam szukać jakichkolwiek wyjaśnień.


pdanielak napisał:
A jeśli była to katastrofa budowlana? Nakaz rozbiórki.. lub budynek który zostal rozebrany 20 lat temu... a teraz nastąpiła tylko aktualizacja. Szczegółów szukaj w KW lub u wnioskodawcy.
Zawiadomienie o zmianach w KW opiera się na podstawie wniosku z dnia 2023-07-25 więc nic nie jest sprzed dwudzestu lat. Cokolwiek to było, powinienem o tym wiedzieć.

W chwili zmian spadkowych (trzynascie lat temu) powinien być zweryfikowany stan faktyczny działek/nieruchomości. Mialem coś takiego z inną własnością po ojcu - wtedy przyszli do mnie ludzie z urzędu miejskiego oraz geodeci. Ci ludzie weryfikowali stan faktyczny - sprawdzali mapy, mierzyli, inwentaryzowali teren.

Dziękuję Panu za udział w dyskusji - prosiłem o pomoc a nie o forsowanie swoich racji.

W całej dyskusji sygnalizuję uchybienie prawne - brak skutecznego zawiadomienia w chwili zaistnienia zmiany prawnej oraz domniemany brak zgody na wprowadzanie zmian wymagającychzgody wszystkich współwłascicieli i/lub wymaganych powiadomień.

Może ktoś inny zabierze głos?
 
Może ktoś inny zabierze głos?
Ty jesteś osobą bardzo roszczeniową. Odpowiedzi jakie tu padły są bardzo dobre. Odpowiadającemu chwała, za to że podjął się udzielenie odpowiedzi. Dobrych odpowiedzi. Na podstawie Twojego chaotycznego opisu, można tylko domyślać się i kombinować w czym rzecz. Przyznam, że czytałem ten wątek zaraz po publikacji i doszedłem do wniosku, że nie warto się w to angażować, ze względu na twoje braki w wiedzy na temat do czego doszło a zainteresowania ze swojej strony w rozwiązanie problemu nie wykazałeś żadnego. Prócz założenia wątku na tym forum.
Twoje zaangażowanie w sprawie, to jedynie podpisanie jakiegoś upoważnienia (nawet nie wiadomo dokładnie co ono obejmowało) i na tym koniec, zero kompletne. A postępowanie trwało i zakończyło się. Jako spadkobierca i nabywający prawa własności, masz obowiązek do ujawnienia swoich nabytych praw w KW. Po to są księgi wieczyste, by dawały wiarę publiczną zapisów w niej zawartych. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi grzywna do 10 tyś zł. Nie oczekuję żadnej odpowiedzi na mój post.
 
Dziękuję Reset321.
Dla autora mam ogólna radę: przejrzyj KW i zacznij się interesować swoją własnością, nikt inny tego nie zrobi... no chyba że ktoś czeka na zasiedzenie...
 
Reset321 napisał:
Jako spadkobierca i nabywający prawa własności, masz obowiązek do ujawnienia swoich nabytych praw w KW. Po to są księgi wieczyste.
Pan na poważnie? Niczego nie zataiłem, nie mam żadnego obowiązku do ujawniania czegoś. Zmiany w KW wprowadzane sa z mocy prawa na podstawie czynności procesowych (tylko!) sądu, a KW są jawne w pewnej części, też z mocy prawa. A o zmianach w KW sąd ma obowiązek informować strony które mają w tym interes prawny i dlatego przysłali mi to zawiadomienie - teraz tak, ale nie trzynaście lat temu nie i to jest główne pytanie. O czym Pan piszesz?

Reset321 napisał:
Za niedopełnienie tego obowiązku grozi grzywna do 10 tyś zł.
To już zupełny matrix. Jakiego ja obowiązku nie dopełniłem? Pan czytasz inny temat i odpowiadasz w moim?

Reset321 napisał:
Nie oczekuję żadnej odpowiedzi na mój post.
Vice versa. I to zdecydowanie!

Reset321 napisał:
Przyznam, że czytałem ten wątek zaraz po publikacji i doszedłem do wniosku, że nie warto się w to angażować
Doskonała decyzja, nie tyle dla mnie, co dla innych użtkowników biorąc pod uwagę jakość warsztatu poznawczo-analityczno-merytorycznego.
 
Ostatnia edycja:
Polecam lekture artykulu 35 i 36 ustawy o księgach wieczystych i hipotece
 
Zmiany w KW w olbrzymiej większości przypadków są wprowadzanie na wniosek właściciela nieruchomości - na którym ciąży ustawowy obowiązek ujawnienia w KW takich zmian.
Tylko w określonych przepisami przypadkach są wprowadzane "z automatu" (np. jeśli zostanie sporządzony akt notarialny przenoszący własność nieruchomości, wówczas zmianę zgłasza notariusz).
 
MarcinXXX92 napisał:
Z własnego doświadczenia mogę polecić .....
Teraz we wszystkich wątkach będziesz polecał tego prawnika? To reklama, a ta jest zabroniona na forum.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra