A
ajs22
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 42
wniosek o dział spadku
Dzień dobry,
W listopadzie 2008 roku odbyła się sprawa spadkowa (spadek po ojcu, zmarł w sierpniu 2008 roku) w Sądzie Rejonowym na której nabyłam razem z drugą żoną mojego ojca spadek w częściach równych. Ojciec nie zostawił testamentu, spadek został przyznany na podstawie ustawy.
Cały ten spadek to spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu 32.5 m²na Bródnie.
Mieszkanie to było kupione ( co śmieszniejsze nie przez mojego ojca tylko za pieniądze mojej mamy, czyli pierwszej żony ojca, ale niestety nie ma na to dokumentów), parę lat przed zawarciem związku małżeńskiego mojego ojca z drugą kobietą.
Nie wiem czy ma to teraz, już po sprawie spadkowej, znaczenie ale dowiedziałam się rozmawiając z druga żona ojca , że ma ona umowę małżeńską zawartą u notariusza w której jest napisane że w dniu zawarcia związku małżeńskiego z moim ojcem, nabywa ona prawa do mieszkania ojca- dokładnie nie pamiętam.
Moje pytanie, czy ta umowa małżeńska ma jakieś znaczenie?
Co ona oznacza?
Niestety polubownie nie da się rozstrzygnąć tej sprawy, chociaż ja bardzo do tego dążyłam.
Zaproponowałam drugiej żonie ojca trzy rozwiązania:
- albo ona spłaci moją część spadku,
- albo ja spłacę jej część,
-albo sprzedamy mieszkanie i podzielimy się gotówką.
Ona nie przyjęła żadnego rozwiązania. Wręcz po ostatniej rozmowie telefonicznej powiedziała mi, że nie ma pieniędzy by się ze mną rozliczyć a mieszkania też nie chce sprzedać, i chce tu dalej mieszkać.
W celu informacji –żona ojca mieszka w tym mieszkaniu od około1997 roku. Wcześniej mieszkała w mieszkaniu rodzinnym w Piasecznie z matką (która w zeszłym roku zmarła) i z bratem który tam teraz mieszka sam.
Jestem mężatką, mam mieszkanie własnościowe ale nie samodzielne, ponieważ mieszkam z babcią (84 letnią), i mam syna 20 letniego który w chwili obecnej studiuje i przyznam szczerze że pieniądze spadkowe bardzo by nam pomogły, w starcie syna w dorosłe życie.
Jak mam dalej w takiej sytuacji postąpić i wyegzekwować swoją część spadku(już wiem że zgody nie będzie)?
Czy ta umowa o której wspomniałam wcześniej ma jakieś znaczenie?
Jakie decyzje może wydać sąd w tej sprawie?
Ile to wszystko może mnie jeszcze kosztować ( chodzi głównie o opłaty sądowe które mnie czekają by rozliczyć spadek) i czy jest taka możliwość aby były dzielone na nas dwie, czy koszty ponosi tylko osoba składająca wniosek o dział spadku?
Jakie załączniki należy złożyć razem ze wnioskiem o dział spadku?
Dziękuję
Ania
Dzień dobry,
W listopadzie 2008 roku odbyła się sprawa spadkowa (spadek po ojcu, zmarł w sierpniu 2008 roku) w Sądzie Rejonowym na której nabyłam razem z drugą żoną mojego ojca spadek w częściach równych. Ojciec nie zostawił testamentu, spadek został przyznany na podstawie ustawy.
Cały ten spadek to spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu 32.5 m²na Bródnie.
Mieszkanie to było kupione ( co śmieszniejsze nie przez mojego ojca tylko za pieniądze mojej mamy, czyli pierwszej żony ojca, ale niestety nie ma na to dokumentów), parę lat przed zawarciem związku małżeńskiego mojego ojca z drugą kobietą.
Nie wiem czy ma to teraz, już po sprawie spadkowej, znaczenie ale dowiedziałam się rozmawiając z druga żona ojca , że ma ona umowę małżeńską zawartą u notariusza w której jest napisane że w dniu zawarcia związku małżeńskiego z moim ojcem, nabywa ona prawa do mieszkania ojca- dokładnie nie pamiętam.
Moje pytanie, czy ta umowa małżeńska ma jakieś znaczenie?
Co ona oznacza?
Niestety polubownie nie da się rozstrzygnąć tej sprawy, chociaż ja bardzo do tego dążyłam.
Zaproponowałam drugiej żonie ojca trzy rozwiązania:
- albo ona spłaci moją część spadku,
- albo ja spłacę jej część,
-albo sprzedamy mieszkanie i podzielimy się gotówką.
Ona nie przyjęła żadnego rozwiązania. Wręcz po ostatniej rozmowie telefonicznej powiedziała mi, że nie ma pieniędzy by się ze mną rozliczyć a mieszkania też nie chce sprzedać, i chce tu dalej mieszkać.
W celu informacji –żona ojca mieszka w tym mieszkaniu od około1997 roku. Wcześniej mieszkała w mieszkaniu rodzinnym w Piasecznie z matką (która w zeszłym roku zmarła) i z bratem który tam teraz mieszka sam.
Jestem mężatką, mam mieszkanie własnościowe ale nie samodzielne, ponieważ mieszkam z babcią (84 letnią), i mam syna 20 letniego który w chwili obecnej studiuje i przyznam szczerze że pieniądze spadkowe bardzo by nam pomogły, w starcie syna w dorosłe życie.
Jak mam dalej w takiej sytuacji postąpić i wyegzekwować swoją część spadku(już wiem że zgody nie będzie)?
Czy ta umowa o której wspomniałam wcześniej ma jakieś znaczenie?
Jakie decyzje może wydać sąd w tej sprawie?
Ile to wszystko może mnie jeszcze kosztować ( chodzi głównie o opłaty sądowe które mnie czekają by rozliczyć spadek) i czy jest taka możliwość aby były dzielone na nas dwie, czy koszty ponosi tylko osoba składająca wniosek o dział spadku?
Jakie załączniki należy złożyć razem ze wnioskiem o dział spadku?
Dziękuję
Ania