A
annajolantap
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2017
- Odpowiedzi
- 29
Witam,
Jestem matka 5 i 7 letnich dzieci. Moje dzieciństwo to koszmar- bicie, manipulowanie, poniżanie itd. Podejrzewam moja matkę o zaburzenia narcystyczne, mój mąż twierdzi ze jest ona psychopatką. Jestem po 2 terapiach które pozwoliły mi się uporać z traumami z dziecinstwa. Ojciec umarł 4 lata temu i wtedy moje kontakty z matka stawały się coraz rzadsze. Mój brat umarł 2 lata temu i wtedy zupełnie zerwalam z nią kontakt. Brat był narkomanem, mam nasze wiadomości na messengerze gdzie pisze ze w wieku 18 lat dała mu relanium, ze w wieku 14 lat wypił 20 fiolek pyralginy w ciągu 2 dni a matka nic. Mam konwersacje gdzie brat pisze ze przyczyną jego nałogu jest ,,dzieciństwo w obozie koncentracyjnym.” Matka jest pielęgniarka- leków ma w domu pod dostatkiem, sama tez jest lekomanka- jako dziecko pamietam ja zasypiającą z lekami pod poduszka. W sejfie brata po jego śmierci odkryłam 200 tabl relanium, tramal, morfinę wiec jestem przekonana ze przedawkował chociaż oficjalnie nie przedstawiono przyczyny zgonu (smierć nastąpiła w Anglii). Mam zdjęcia zawartości sejfu, mam wypisy brata ze szpitala sprzed 10 lat (zapaść po przedawkowaniu) które odkryłam kilka lat temu.
Ale do sedna- matka po 2 letnim niewidzeniu moich dzieci (nigdy się nie pojawiła u nas w domu, ja przestałam się z nią kontaktować po śmierci brata) nagle informuje mnie ze przesłała wniosek do sądu o uregulowanie kontaktów z wnukami. Całe życie byłam jej kozłem ofiarnym, wyprowadziłam się, ofiara był ojciec, potem brat, nie ma już nikogo dlatego sobie o mnie przypomniała.
Boje się o zdrowie psychiczne i fizyczne moich dzieci dlatego zerwalam z nią kontakty. Zawsze dochodziło do nadużyć- podkopywala moje decyzje jako rodzica, karmiła słodyczami pomimo mojego sprzeciwu, straszyła moje dzieci. Niestety nie mam dowodów.
Nie spie po nocach, boje się ze sad przyzna jej prawo do kontaktu. Czy rozmowy na messengerze z moim bratem nt traumatycznego dziecinstwa, jej lekomanii i wypisy brata ze szpitala mogą być wystarczającym dowodem dla sądu ze matka jest osoba niebezpieczna? Dodam jeszcze ze ojca 2 razy wsadziła do więzienia, była założona niebieska karta wiec rodzina mega patologiczna. Ja i mąż jesteśmy po studiach, mamy dobra prace ale ona jak rasowy narcyz jest mistrzynią w manipulacji i znakomita aktorka.
Przepraszam ze tak chaotycznie napisałam. Może ktoś będzie miał dla mnie jakies wskazówki. Dziękuję!
Jestem matka 5 i 7 letnich dzieci. Moje dzieciństwo to koszmar- bicie, manipulowanie, poniżanie itd. Podejrzewam moja matkę o zaburzenia narcystyczne, mój mąż twierdzi ze jest ona psychopatką. Jestem po 2 terapiach które pozwoliły mi się uporać z traumami z dziecinstwa. Ojciec umarł 4 lata temu i wtedy moje kontakty z matka stawały się coraz rzadsze. Mój brat umarł 2 lata temu i wtedy zupełnie zerwalam z nią kontakt. Brat był narkomanem, mam nasze wiadomości na messengerze gdzie pisze ze w wieku 18 lat dała mu relanium, ze w wieku 14 lat wypił 20 fiolek pyralginy w ciągu 2 dni a matka nic. Mam konwersacje gdzie brat pisze ze przyczyną jego nałogu jest ,,dzieciństwo w obozie koncentracyjnym.” Matka jest pielęgniarka- leków ma w domu pod dostatkiem, sama tez jest lekomanka- jako dziecko pamietam ja zasypiającą z lekami pod poduszka. W sejfie brata po jego śmierci odkryłam 200 tabl relanium, tramal, morfinę wiec jestem przekonana ze przedawkował chociaż oficjalnie nie przedstawiono przyczyny zgonu (smierć nastąpiła w Anglii). Mam zdjęcia zawartości sejfu, mam wypisy brata ze szpitala sprzed 10 lat (zapaść po przedawkowaniu) które odkryłam kilka lat temu.
Ale do sedna- matka po 2 letnim niewidzeniu moich dzieci (nigdy się nie pojawiła u nas w domu, ja przestałam się z nią kontaktować po śmierci brata) nagle informuje mnie ze przesłała wniosek do sądu o uregulowanie kontaktów z wnukami. Całe życie byłam jej kozłem ofiarnym, wyprowadziłam się, ofiara był ojciec, potem brat, nie ma już nikogo dlatego sobie o mnie przypomniała.
Boje się o zdrowie psychiczne i fizyczne moich dzieci dlatego zerwalam z nią kontakty. Zawsze dochodziło do nadużyć- podkopywala moje decyzje jako rodzica, karmiła słodyczami pomimo mojego sprzeciwu, straszyła moje dzieci. Niestety nie mam dowodów.
Nie spie po nocach, boje się ze sad przyzna jej prawo do kontaktu. Czy rozmowy na messengerze z moim bratem nt traumatycznego dziecinstwa, jej lekomanii i wypisy brata ze szpitala mogą być wystarczającym dowodem dla sądu ze matka jest osoba niebezpieczna? Dodam jeszcze ze ojca 2 razy wsadziła do więzienia, była założona niebieska karta wiec rodzina mega patologiczna. Ja i mąż jesteśmy po studiach, mamy dobra prace ale ona jak rasowy narcyz jest mistrzynią w manipulacji i znakomita aktorka.
Przepraszam ze tak chaotycznie napisałam. Może ktoś będzie miał dla mnie jakies wskazówki. Dziękuję!
Ostatnia edycja: