Wniosek o zrwrot kosztów za poniesione straty do producenta

  • Autor wątku Autor wątku Vicek91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Vicek91

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
17
Witam mam problem tego typu że wymieniałem w aucie sworzeń dolny gwarancja na ten produkt jest 24 miesiące po 16 miesiącach sworzeń się rozleciał przez co koło się urwało i poniosło to za sobą liczne konsekwencje typu wyrwana półośka,ugięty błotnik itp teraz auto stoi w serwisie gdzie to wymieniałem i każą mi napisać oświadczenie do producenta co oczekuje.Czy może mi ktoś pomóc jak to napisać oczekuje od producenta zwrotu kosztów za wszystkie naprawy które poniosłem przez wypadniecie sworznia
 
Jeżeli mogę coś zasugerować, to zatrudnij adwokata, bo pewnie szykuje się proces...

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka
 
A więc tak serwis wypiera się i mówi że to winna producenta i oni będą wnioskować do niego o zwrot kosztów ale podejrzewam że producent też się wyprze i powie że to winna montażu i tu moje pytanie jeśli tak zrobią to czy mogę zrobić to na swój koszt żeby nie czekać zbyt długo na auto i pózniej wynająć adwokata i żadać od serwisu zwrotu kosztów dodam że mam faktury że kupowałem cześci od serwisu i tam wymieniałem około 16 miesięcy temu a 4 dni przed wypadkiem byłem u nich na przeglądzie okresowym i wypuścili mnie z tym mówiąc żę auto jest sprawne jak myślicie wygram to?
 
Sprawa skomplikowana, na pewno nie nadająca się na kompleksową poradę na forum. Przede wszystkim należałoby rozważyć kierowanie roszczeń do serwisu, a nie do producenta (sic!). Serwis ewidentnie próbuje się wywinąć od odpowiedzialności, a to oni biorą na siebie odpowiedzialność za części, którymi się posługują (jeśli coś było nie tak z częścią, to oni najwyżej niech sobie kierują roszczenia regresowe do producenta). Jest to o tyle istotne, że w ramach gwarancji nie mieszczą się roszczenia dotyczące zniszczenia wskazanych przez Ciebie części samochodowych.
Poza tym odradzałbym robienie na razie napraw, mając w perspektywie postępowanie sądowe.
 
Jeszcze jedno pytanie... czy część miałeś swoją, czy to serwis ją zamawiał i montował?

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka
 
ilaw napisał:
Poza tym odradzałbym robienie na razie napraw, mając w perspektywie postępowanie sądowe.

Czyli, że pytający ma przez jakieś 2 lata nie jeździć autem?
Bo tyle mniej więcej moze potrwać proces.
 
arturoooo napisał:
Czyli, że pytający ma przez jakieś 2 lata nie jeździć autem?
Bo tyle mniej więcej moze potrwać proces.

A kto napisał, że ma czekać do zakończenia postępowania sądowego? Albo należałoby czekać do opinii biegłego sądowego (co jest ostatecznością), albo wykonać teraz rzetelną ekspertyzę prywatną. Dopiero później naprawiać. Przypominam o ciężarze dowodowym.
 
ilaw napisał:
A kto napisał, że ma czekać do zakończenia postępowania sądowego? Albo należałoby czekać do opinii biegłego sądowego (co jest ostatecznością), albo wykonać teraz rzetelną ekspertyzę prywatną. Dopiero później naprawiać. Przypominam o ciężarze dowodowym.

Jeśli zrobi prywatną opinię a biegły stwierdzi coś innego to zapewne będzie potrzebna dodatkowa opinia.

Czyli wychodzi na jedno.

Poza tym myslisz, ze biegły zbada auto/czesci np. po miesiącu od zlozenia pozwu? :o
 
arturoooo napisał:
Jeśli zrobi prywatną opinię a biegły stwierdzi coś innego to zapewne będzie potrzebna dodatkowa opinia.

Czyli wychodzi na jedno.

Nie. Dlaczego, skoro nie jesteś prawnikiem (a widać to choćby z powyższych absurdalnych twierdzeń), stawiasz tak kategoryczne wnioski? Wprowadzasz tym samym w błąd pytającego.

W ramach odniesienia się do Twoich twierdzeń, pozwolę sobie jedynie wyjaśnić, iż opinia prywatna nie może stanowić, jako taka, dowodu w sprawie. Stąd absurdalna jest teza, że w przypadku sprzeczności między opinią prywatną a opinią biegłego sądowego, będzie konieczna jakaś dodatkowa opinia.
Natomiast sporządzenie na obecnym etapie opinii prywatnej jest celowe z innych powodów, które z pewnością zostaną wyjaśnione pytającemu przez prawnika "w realu".

I jeszcze raz podkreślę - w ramach wskazówek i pomocy - trzeba pamiętać o ciężarze dowodowym i o zakresie przesłanek, które musi wykazać w takim procesie powód! Ja radzę zrobić pytającemu jak powyżej. Ale może on również skorzystać z rad arturo i .... i nie bardzo wiem jak wykazać szkodę i związek przyczynowy. Ale to już sobie panowie dyskutujcie.
 
ilaw napisał:
Nie. Dlaczego, skoro nie jesteś prawnikiem (a widać to choćby z powyższych absurdalnych twierdzeń), stawiasz tak kategoryczne wnioski? Wprowadzasz tym samym w błąd pytającego.

*Więc* jakie to wnioski mozna wyciągnac z tego twojego potoku slow?

ilaw napisał:
W ramach odniesienia się do Twoich twierdzeń, pozwolę sobie jedynie wyjaśnić, iż opinia prywatna nie może stanowić, jako taka, dowodu w sprawie.

Skąd ta wiedza? :o
Podaj podstawę prawną swojego twierdzenia.
 
Powrót
Góra