Wniosek od ojca o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego.

  • Autor wątku Autor wątku legolass97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

legolass97

Użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
32
Witam serdecznie.

Nie chcę zanudzać historią bo jest taka jakich wiele więc krótko. Mam 20lat, pracuję na etacie i uczę się w liceum zaocznie. Mieszkam z mamą. Mam jest sama i też pracuje. Ojciec alkoholik bił mamę i w koncu uciekliśmy. Nie utrzymuje kontaktu od kilku lat.

Ojciec pracował na czarno, jest na lewej rencie z lewym zaświadczeniem o chorobie serca od wielu lat. Nie płacił mojej mamie alimentów od wielu lat. Alimenty mama dostawała w wysokości 220zł od panstwa. Od roku nie dostaje już alimentów. Od ojca jedynie musieli ściągnąć zaległe pieniądze na fundusz alimentacyjny ponieważ moja mama miała dostać też jakieś zaległe 100zł ale dopiero jak ojciec ureguluje zadłużenie z funduszem alimentacyjnym (nie mną).

Mama te 100zł dostała jakiś już czas temu więc ojciec już powinien mieć wszystko uregulowane.

Pytania:

1. Czy to zaświadczenie sugeruje jakkolwiek że ojciec może próbować starać się o alimenty dla siebie ode mnie? Jest potrzebne moje zaświadczenie o dochodach dlatego się zastanawiam. Czy chodzi tylko o to aby ojciec już nie musiał płacić? Chodź nie płaci ponieważ nie dostaje alimentów od ponad roku.

2. W sytuacji jeżeli bym się nie stawił to grożą mi jakieś konsekwencje? Cokolwiek co mogło by być potem wykorzystane przeciwko mnie? Czy wtedy jedynie muszę opłacić koszty sądowe? Można to jakoś rozwiązać nie stawiając się tam. Jest to sąd oddalony dość sporo i w pracy nie chciałbym brać wolnego dlatego pytam.

Z góry bardzo dziękuje za pomoc i pozdrawiam.

PS. Poniżej dodałem skany dokumentów.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
to znaczy, że ojciec chce doprowadzić do tego, żeby nie miał prawnie zasądzonych alimentów bieżących na Ciebie, uważam że jeśli utrzymujesz się już sam to również w Twoim interesie jest aby tam się stawić i wyjaśnić sytuację
 
Tak, tylko alimenty wygasły z dniem zakonczenia mojej edukacji w zeszłym roku. Alimenty już są zniesione.
Pozdrawiam.
 
Alimenty same nie wygasają - musi o tym zdecydować sąd.
Czy tak było w tym przypadku?
 
legolass97 napisał:
Tak, tylko alimenty wygasły z dniem zakonczenia mojej edukacji w zeszłym roku. Alimenty już są zniesione.
Pozdrawiam.

miałeś na myśli, że oświadczyłeś przed komornikiem, że rezygnujesz z egzekwowania alimentów bieżących? czy, że fal odmówił przyznania świadczenia?
 
Tak. Z tego co pamiętam to było oświadczenie właśnie przed komornikiem. Jakiś czas po tym oświadczeniu przyszło też pismo od komornika o postanowieniu cofnięcia zajęcia renty dłużnikowi.
 
legolass97 napisał:
Tak. Z tego co pamiętam to było oświadczenie właśnie przed komornikiem. Jakiś czas po tym oświadczeniu przyszło też pismo od komornika o postanowieniu cofnięcia zajęcia renty dłużnikowi.

Mimo wszystko musi jeszcze zapaść postanowienie Sądu Rodzinnego o ustaniu obowiązku alimentacyjnego ojca względem ciebie. W zasadzie jest to formalność skoro już sam się utrzymujesz.
 
Jeżeli jest to tylko formalność to nie ma żadnego problemu. Lecz wydaje mi się że sytuacja jest bardziej skomplikowana. Ojciec od 15 lat nie pracuje, jest na załatwionej rencie i wydaje mi się że chce mieć zaświadczenie lub wgląd w moje zarobki aby samemu ubiegać się o alimenty.
I nie chodzi tutaj o to że nie chcę płacić bo mamie która jest cały czas ze mną pomagam jak mogę ale on całe życie kombinuje aby nie pracować.

Sąd może wydać decyzje zaocznie bez mojej obecności tylko wtedy mogę zostać obciążony kosztami procesu. Czy jeżeli wysłał bym oświadczenie że zgadzam się z orzeczeniem i aby sąd wydał decyzje zaocznie grożą mi jakieś konsekwencje lub koszty prócz tych sądowych. Jest to człowiek dla mnie obcy, ale wiem że przy spotkaniu może zacząć swoje manipulacje w czym jest dobry dlatego psychicznie mógłbym tego nie znieść.
Pozdrawiam.
 
Tego nikt nie wie jak postąpi Sąd... Jeżeli Sąd obliguje cię do przedstawienia zaświadczenia o swoich dochodach to nie masz większego wyboru....Sąd da sobie radę w inny sposób np. wystąpi do US z zapytaniem a ty będziesz ponosił koszty tego. Według mnie możesz postąpić np. tak: zgłosić się na rozprawę i udać że zapomniałeś, zostawiłeś, zaświadczenie o dochodach...ale zgadzasz się na ustanie obowiązku alimentacyjnego gdyż utrzymujesz się sam, podasz "jakąś" kwotę twoich zarobków miesięcznych i może się uda zakończyć to na jednej sprawie.
Co do alimentów na ojca to niestety ale działa to w obydwie strony...płacił na ciebie, ty możesz płacić na niego jeżeli Sąd tak orzeknie, a nawet gdyby nie płacił na ciebie alimentów a popadł w niedostatek Sąd może, ale nie musi orzec alimentacje.... głównie zależy od oceny Sądu sytuacji.
 
No niestety nie płacił nigdy. Od 15 lat nie pracuje i jest na lewej rencie. W 100% rozumiem fakt że takie jest prawo i nie mam na to wpływu niezależnie czy jest to zgodne etycznie czy nie.
A jak to wygląda jeżeli chodzi o wysokość alimentów? Wiem że wszystko zależy od potrzeb które on udowodni ale głównie mi chodzi o to jak wygląda sprawa gdy sąd orzeknie jakąś kwotę (przykładowo 500zł) przy moich zarobkach 2000 netto. Ale nie zamierzam całe życie pracować w okolicach najniższej krajowej więc od długiego czasu zbieram doświadczenie, pracuje bardzo dużo, oszczędzam i zamierzałem w 2018 roku założyć własną firmę. Na początku będzie ciężko (inwestycje) ale tak bardzo teoretycznie czy jak zaczął bym poprzez swoje starania zarabiać kiedyś wielokrotność tych 2000zł czy to we własnej firmie czy na etacie to automatycznie podnosząc swój standard życia ojciec w nieskonczoność może ubiegać się o to że chce więcej i jemu też należy się życie na takim poziomie jak moje? Czy fakt przyznania alimentów jest równoznaczny że od tego czasu będę musiał patrzeć na przyszłość finansową x2?
Moja mama pracuje, mieszkamy razem i NIGDY nie pozwolił bym na to aby ojciec który nigdy nie pracował miał prawo ubiegać się o więcej niż jestem w stanie zapewnić mamie która zawsze była i jest przy mnie.
Pozdrawiam.
 
Wszystko zależy od uzasadnionych potrzeb składającego wniosek o alimenty i możliwości zarobkowych pozwanego, o wszystkim decyduje Sąd i ma czegoś takiego "jak to wygląda" każda sytuacja jest inna i ocenia ją Sąd ustalając wysokość alimentacji.
 
Kłamanie w sadzie to zly pomysł. Zapomnieć zabrać zaświadczenia to jedno a zeznawać podając nieprawdziwe dane to coś innego.
Jeśli ojciec wystąpi kiedyś do sądu i zwróci się do sądu o ustalenie faktycznych dochodów z kilku lat to może zrobić się nieprzyjemnie - raczej nie zostanie Pan ukarany, ale sąd wyrobi sobie o Panu pewne zdanie.
Ojciec płacił więc jakieś szanse ma ale... beda to raczej symboliczne kwody ponieważ posiada stały dochód w postaci renty.
Znęcanie nad matka nie ma znaczenia. Alkoholizm to choroba - jeśli się leczy to sąd może uznac że etyczne będzie pomoc. Jeśli udowodni Pan że pije i się nie leczy to duże szanse na oddalenie takiego ewentualnego pozwu ojca.
 
Na wstępie chciałbym podziękować za dotychczasowe odpowiedzi.

Przeczytałem chyba wszystkie podobne tematy na forach i prawo jest prawem, więc w razie czego jestem na przegranej pozycji. Załatwionej na lewo renty czy przepijania wszystkich pieniędzy raczej nie ma szans udowodnić no bo jak.

Rozumiem też że wysokość alimentów jest zależna od masy czynników i od sędzi ale chciałbym jeszcze dostać tylko odpowiedź na pytanie czy po przyznaniu już alimentów i zaspokojeniu podstawowych według ojca i sądu potrzeb może się w nieskończoność odwoływać w sprawie zwiększenia alimentów i reagować na każdy mój wzrost dochodu?
Bo do stałych alimentów podejrzewam że idzie się przyzwyczaić nawet jak wiem że idą na alkohol ale życie w ciągłym strachu przed rozwijaniem się zawodowo w obawie o reakcje ze strony ojca który będzie kombinował na każdy sposób aby wyłudzić więcej jest dość niepokojąca.
Pozdrawiam.
 
Wzrost Pana możliwości finansowych nie musi oznaczać podniesienia alimentów. Nie mówimy o nieletnim dziecku, gdzie alimentowane osoba ma żyć na podobnym poziomie do alimentujacego.
Sąd będzie przy ewentualnych pozwach oceniać uzasadnione potrzeby ojca i jak one wzrosły w stosunku do poprzedniego wyroku zasadzajacego alimenty.
Jeśli ojciec wystąpi o podniesienie najlepiej reagować wnosząc o zawarcie ugody samemu proponując jakąś kwotę. Sędziowie lubią taki przebieg spraw.
Życzę sukcesów zawodowych i taka mała rada: szkoda marnować życie myśląc o tym co ktoś inny może zrobić.
 
legolass97 napisał:
1/Załatwionej na lewo renty czy
2/przepijania wszystkich pieniędzy raczej nie ma szans udowodnić
ad 1. Tu byłoby bardzo trudno, skoro jest orzeczenie.
ad 2. A z tym akurat łatwo. Wystarczą świadkowie. Moga byc nawet sąsiedzi, ale idealni to pracownicy instytucji - z opieki społecznej, z policji... Bardzo to może być pomocne w udowodnieniu marnotrawienia dochodów i przyczyniania się ojca do swej trudnej sytuacji.
 
Jest to mała wioska więc wszyscy się znają dlatego sąsiedzi raczej odpadają. A kontrola społeczna czy policja też może być trudno ponieważ mieszkamy od siebie sporo kilometrów a nie wezwę nikogo i nie będę marnował jego czasu aby okazało się że akurat dzisiaj ojciec jest trzeźwy.

Jedyne o co jeszcze chciałbym zapytać o koszty sądowe. W przypadku kiedy wysłał bym list do sądu że zgadzam się z orzeczeniem, utrzymuje się sam i aby wyrok wydano zaocznie (bo wychodzi na to że to tylko formalność) to z jakich kosztów sądowych mogę się spodziewać? Czytałem że w sprawach alimentacyjnych jest to 5% z sumy rocznych alimentów.
Wysokość alimentów na miesiąc - 220zł
220zł x 12 w 2640zł
5% z 2640 = 132zł.
Czyli wszystkie koszty sądowe jakimi mogę być obciążony to 132zł? Dla świętego spokoju mogę napisać w liście że mogę opłacić koszty sądowe.

Stracony dzień w pracy + bilety wyjdą podobnie co koszty sądowe a stracone nerwy to zupełnie inna sprawa której chciałbym uniknąć tylko muszę być pewny czy nie zostanie to wykorzystane przeciwko mnie?

Serdecznie pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Tak dobrze wyliczył es koszty. W odpowiedzi warto wnosić o obciążenie kosztami i uznanie pozwu w całości oraz wydanie orzeczenia pod nieobecność stron. Warto też w odpowiedzi usprawiedliwic swoja nieobecność opisując to podjęciem pracy i kosztami podróży.
 
Witam serdecznie.
Napisałem dzisiaj odpowiedź którą chcę w tym tygodniu wysłać listownie do sądu. Myślicie że wszystko jest dobrze napisane?

Odpowiedź - https://zapodaj.net/2a7c782d2bf97.jpg.html
Z góry dziękuje.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra