wojsko a karalnosc

  • Autor wątku Autor wątku lexy29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lexy29

Witam wszystkich , mam małe pytanie odnośnie wojska , jezeli zly dzial to prosze o przeniesienie. A mianowicie , jezeli ktos jest karany , w tym wypadku ja , a upomina sie o niego armia to czy karalnosc ma cos do rzeczy , zeby bylo ciekawiej to dodam ze mam 2 wyroki z tego samego paragrafu i teraz spodziewam sie w nie dlugim czasie posiedzenia o zarzadzeniu wykonania kary pozbawienia wolnosci , oczywiscie bede sie staral o odroczenie ale co odnosnie wojska , czy , ze tak powiem , potrzebuja tam takich jak ja ? Oby dwa wyroki za jazde w stanie nie trzezwosci .

P.S. czy sad musi odwiesic pierwsza kare czy np moze dac mi jeszcze jedna szanse albo zamiast wiezienia np. zastoowac dozor policyjny itp. Pytam poniewaz ostatnio kurator byl u mnie i mowil ze sad musi odwiesic pierwszy wyrok ale jesli istnieja przeslanki to moze dac mi jeszcze jedna szanse , chociaz nie chce mi sie w to wierzyc no ale skoro tak mowil to cos w tym musi byc , prosze o info. Pytam poniewaz nie wiem pod jakim katem mam sie nastawic na sprawe , czy mam starac sie o odroczenie czy ...no nie wiem. Sorry za lakoniczny jezyk ale nie siedze w tej tematyce i nie wiedzialem jak to wszystko sprecyzowac , prosze o info pozdrawiam
 
Karalnośc nie gwarantuje, że do wojska nie będziesz powołany choć może być i tak, że w WKU zadecydują, że nie jesteś im przydatny.

Co do zarządzenia wykonania kary to doprecyzuj jakie dokładnie kary orzeczono wobec Ciebie w tych dwóch sprawach.
 
a wiec w 2006 roku dostalem 8 miesiecy zawieszone na 4 lata za jazde pod wplywem autem a w ,2007 roku 10 miesiecy na 5 lat za jazde pod wplywem rowerem w mielnie , za auto dostalem 4 lata zakazu a za rower mialem miec dziesiec ale pofatygowalem sie do koszalina na sprawe i zbilem to na 6 w kazdym razie mam na 10 lat zabrane prawo jazdy , nie moge rowniez jezdzic rowerem , to juz dla mnie jest wystarczajacy bol ze do wyrobienia ponownie prawka zostalo mi dokladnie rowne 8 lat z dniem dzisiejszym , nie chce isc siedziec ,a w wyroku dokladnie nie pamietam ale pierwszy to bylo chyba par.178 (1) a za rower 178 (2) jakos tak
 
[lex:pd4z0l9v]Art. 75 kodeksu karnego
§ 1. Sąd zarządza wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby popełnił podobne przestępstwo umyślne, za które orzeczono prawomocnie karę pozbawienia wolności.[/lex:pd4z0l9v]
więcej tu:
o,35,40701.html
 
to juz wczesniej przestudiowalem ale odnosnie pytania mojego z pierwszego postu , co mial kurator na mysli mowiac ze " istnieja pewnie kruczki prawne " dzieki ktorym sedzia moze jednak tego wyroku nie odwiesic , czy robil mnie w balona czy tak rzeczywiscie jest
 
Ja takich kruczków nie znam. Może kurator powie Ci coś więcej :)
 
szkoda , myslalem ze ma jako takie pojecie o wykonywanej pracy ale skoro mowicie ze mu sie cos przysnilo , po prostu na adwokata mnie nie stac zeby sie tam raczyc poradami , teraz tylko zapytam czy moze byc jakas inna kara niz pozbawienie wolnosci , np. pozbawienie praw publicznych lub dozor?
 
Jeśli te 10 miesięcy z drugiego wyroku to pozbawienie wolności (a nie ograniczenie wolności) to mi też nie przychodzą do głowy żadne kruczki które mogłyby tu znaleźć zastosowanie. No chyba żeby Cię nagle w pilnym trybie Prezydent RP ułaskawił w tej drugiej sprawie, ale na to się pewnie nie zapowiada.
 
nawet nie wiem co bo mi wyroku nie przyslali , nie pamietam juz czy to bylo ograniczenie czy pozbawienie ale chyba to drugie , tak wiec podejrzewam rowniez ze to co mi wspomnial kurator na temat zakazu czyli 4 latka + 6 latek razem 10 "ze jak minie polowa to mozesz pisac do sadu o skrocenie i jest szansa ze sad skroci " jest rowniez g....o prawda !? poniewaz te dwa wyroki zostaly wydane przez dwa rozne sady

teraz pytanie ( bo podejrzewam ze ludzie ktorzy sie tutaj wypowiadaja pracuja albo na codzien maja stycznosc z sadami lub prokuratura ) jak mnie zlapano w tamtym roku na rowerku czterokolowym nad morzem , za jazde po chodniku , jeden promil , to dlaczego prokurator w rozmowie co do wyroku z policjantem zażadal dla mnie az 10 lat czyli maksimum , dobrze ze sie odwolalem , zbilem na 6 ale w kazdym razie dlaczego za rower mozna miec zabrane na dluzej prawko niz za auto , czy sa jakies wytyczne ktore to reguluja czy to wszystko zalezy od widzi mi sie sedziego lub prokuratora?
 
W wypadku zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego za przestępstwo popełnione w stanie nietrzeźwości nie ma możliwości uznania go za wykonany przed terminem. Było o tym na forum wielokrotnie.
 
ja wiem ze bylo to wielokrotnie , czytalem to tylko mi kurator namieszal w glowie , czuje tylko nie sprawiedliwosc w tym ze mam na tyle zabrane prawko i jeszcze musze isc siedziec a nie spowodowalem zadnego wypadku , nikt przeze mnie nie ucierpial , a z tego co wiem to na tyle maja zabrane prawo jazdy ludzie ktorzy powoduja wypadki grozne w skutkach , w tym smiertelne , boli mnie ze za pierwszym razem policja lapie mnie w mojej miejscowosci za kolkiem i mam zabrane prawko na 4 lata , miesiac pozniej koles z mojego osiedla scina plot i uderza w mur od domu , sprawa w tym samym sadzie i jemu zabieraja na 2 lata , boli mnie ze lapia mnie z kumplem w mielnie , jestesmy przesluchiwani w dwoch oddzielnych pokojach , policjanci dzwonia do dwoch roznych prokuratorow i dla mnie 10 lat zakazu a dla kolegi 3 , ja glupi podpisalem to bo sie balem ze do domu wroce w wiezniarce ale potem zazadalem rozprawy i zbilem na 6 , nie chce isc siedziec ale uciekac tez nie zamierzam , a teraz jeszcze ktos wyznaczony przez sad zeby sprawowal nade mna kontrole karmi mnie jakimis glupotami i robi zludna nadzieje
sprostujmy to wszystko , czyli nikt "zadnych kruczkow prawnych" nie przewiduje , jak cos to tylko mam sie starac 2 razy o odroczenie i jak dobrze pojdzie to ponownie zawiesza mi ta kare ? chociaz to tez czarno widze poniewaz u mnie w rodzinie bliskiej wszyscy sa zdrowi , ja tylko chodze do szkoly i do pracy i to wszystko a to podejrzewam ze malo zeby starczylo na odroczenie !?
 
Kruczki, o których mówił Ci kurator nie odnoszą się do tego, że Sąd może wyroku nie "odwiesić", ale do tego, że po "odwieszeniu" może go znowu zawiesić zgodnie z art. 152 k.k.w.
 
[cytat="Yossarian":1rybvkrq]teoretycznie tak :) w praktyce to sporadyczne przypadki[/cytat:1rybvkrq]

Zgadza się, bo trudno w takim przypadku zastosować Art. 69 k.k. , ale, mimo wszystko, spotkałem się kilkukrotnie z takim ponownym zawieszeniem.
 
Powrót
Góra