Wolność słowa

  • Autor wątku Autor wątku Dorwall
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dorwall

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
10
Mam pytanie... Czy taki zapis jest zgodny z konstytucją?

2. Oprócz obowiazków wymienionych w ust. 1, szkoła oczekuje od swoich uczniów take:
1) kierowania sie w yciu zasadami i normami etyki chrzescijanskiej;


§ 29
1.Dyrektor szkoły moze, w drodze decyzji, skreslic ucznia z listy uczniów w przypadkach
okreslonych w statucie szkoły. Skreslenie nastepuje na podstawie uchwały Rady
Pedagogicznej, po zasiegnieciu opinii samorzadu uczniowskiego.
2. Skreslenie z listy uczniów decyzja Dyrektora moze byc zastosowane wobec jawnego i
razacego naruszenia statutu szkoły lub popełnienia ciezkiego wykroczenia.
3. Uczen moze byc skreslony z listy uczniów w nastepujacych przypadkach:
(...)
3) jawnego propagowania w szkole lub poza nia, sprzecznego z założeniami
wychowawczymi szkoły stylu życia;


Jednocześnie szkoła uważa się za szkołę publiczną:

1. Szkoła nosi nazwe: Salezjanski Zespół Szkół Publicznych, Publiczne Liceum
Ogólnokształcace Towarzystwa Salezjanskiego imieniem sw. Dominika Savio i
miesci sie w Zabrzu, ul. Kruczkowskiego 31
2. Publiczne Liceum Ogólnokształcace, okreslane w dalszych postanowieniach statutu jako
liceum lub szkoła, jest szkoła publiczna i wchodzi w skład Salezjanskiego Zespołu Szkół
Publicznych w Zabrzu.
3. Ilekroc w dalszych przepisach jest mowa o zespole, naley przez to rozumiec Salezjanski
Zespół Szkół Publicznych w Zabrzu.
4. Organem Prowadzacym szkołe i jej włascicielem jest Towarzystwo Salezjanskie,
Inspektoria Krakowska p.w. sw. Jacka z siedziba w Krakowie, a jego przedstawicielem
jest Inspektor.


Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, czy zasady usunięcia ze szkoły są zgodne z prawem polskim? Czy wszystko jest absolutnie w porzadku...
Wszystkie cytaty pochodzą ze statutu szkoły.
 
Dodam jeszcze, bo zabrakło mi znaków, ze kiedy w tamtym roku szliśmy do tej placówki, zostaliśmy zapoznani z innym statutem i podpisalismy zgodę na jego przestrzeganie. Ten został wprowadzony nagle, bez pytania nikogo o zdanie - kilka dni temu. Czy taka sytuacja nie jest rażąca? Czy musimy się godzic na coś, co zostało ustalone bez wiedzy wszystkich uczniów? Czy musimy przestrzegać czegoś, czego innego, niż podpisywaliśmy??
 
[cytat:941phhdw]2. Oprócz obowiazków wymienionych w ust. 1, szkoła oczekuje od swoich uczniów take:
1) kierowania sie w yciu zasadami i normami etyki chrzescijanskiej; [/cytat:941phhdw]t]

Poza tym powyżej nie można się do niczego przyczepić.
A ten fragment można mocno dyskutować przedstawiając argumenty zarówno za jak i przeciw. Osobiście uważam, że taki zapis regulaminu nie łamie gwarancji konstytucyjnych.
 
Z zapisu wynika, że organem prowadzącym jest Towarzystwo Salezjańskie. Szkoła ta NIE jest szkoła państwową; zapisy są zgodne z zasadami prowadzenia tego typu szkół. W razie niemożności pogodzenia się z w/w zasadami należy szkołę zmienić. Przyjęcie lub usunięcie ucznia z tego typu szkoły jest sprawą wewnętrzną. Tu Kuratorium ani inny organ nie mogą wpływać na decyzje, jedynie opiekuja się szkoła pod względem merytorycznym, aby można było uznać przeprowadzane w niej egzaminy. Poza tym cały ten "krokodyli płacz", jakie to ziaziu się biednym uczniom dzieje, jest irytujacy. To własnie dzięki takim zapisom, takim szkołom i pedagogom z zasadami polscy uczniowie tak świetnie wypadaja na tle swoich europejskich rówieśników. Dorwall, nie czytałeś "Harrego Pottera"? Szkoła elitarna = obostrzenia, surowy regulamin, zasady, a w rezultacie solidne wykształcenie. Nie da się zjeść ciastka i nadal go mieć. A to, że rzecznicy praw ucznia wmawiaja wam możliwość obu tych casusów na raz (mieć i zjesć), to oszustwo. Nie dajcie się oszukiwać! Bez wysiłku nie zdobędzie się porzadnego wykształcenia.
 
Z zapisu wynika, że organem prowadzącym jest Towarzystwo Salezjańskie. Szkoła ta NIE jest szkoła państwową; zapisy są zgodne z zasadami prowadzenia tego typu szkół. W razie niemożności pogodzenia się z w/w zasadami należy szkołę zmienić. Przyjęcie lub usunięcie ucznia z tego typu szkoły jest sprawą wewnętrzną. Tu Kuratorium ani inny organ nie mogą wpływać na decyzje, jedynie opiekuja się szkoła pod względem merytorycznym, aby można było uznać przeprowadzane w niej egzaminy. Poza tym cały ten "krokodyli płacz", jakie to ziaziu się biednym uczniom dzieje, jest irytujacy. To własnie dzięki takim zapisom, takim szkołom i pedagogom z zasadami polscy uczniowie tak świetnie wypadaja na tle swoich europejskich rówieśników. Dorwall, nie czytałeś "Harrego Pottera"? Szkoła elitarna = obostrzenia, surowy regulamin, zasady, a w rezultacie solidne wykształcenie. Nie da się zjeść ciastka i nadal go mieć. A to, że rzecznicy praw ucznia wmawiaja wam możliwość obu tych casusuów na raz (mieć i zjesć), to oszustwo. Nie dajcie się oszukiwać! Bez wysiłku nie zdobędzie się porzadnego wykształcenia.
 
Kobieto, pokazujesz nierealność Twoich sądów, przytaczajac przykład fikcyjny - z książki. Pottera doczytałem do 3 tomu, bo to wybitnie żenująca książka, ale to nie forum literackie.
Nie potrafisz, a może nie chcesz czytać ze zrozumieniem? Po pierwsze, to nie jest tak bardzo elitarna szkoła... Tylko sama siebie za taką uważa. Po drugie, przychodząc do tej szkoły, podpisaliśmy inny regulamin. INNY. Ten został wprowadzony kilka dni temu. Wprowadza wiele obostrzeń, które ingerują w nasze ŻYCIE PRYWATNE. Szkoła, to szkoła. Elitarna ( lub pseudoelitarna ), czy nie - to TYLKO szkoła. Nie ma prawa ingerować w nasze życie prywatne, poza godzinami lekcyjnymi. Ponieważ jest to sprawa tylko i wyłacznie nasza oraz naszych opiekunów prawnych.
Poza tym, piszesz o tej zmianie szkoły, jakbyś nigdy nie miała przyjaciół. Chociaż w sumie się nie dziwię... Ciężko opuścić przyjaciół dlatego, że dyrektor wprowadza kosmiczne zakazy. Właśnie to trzyma mnie i wiele osób w tej placówce. Wydaje Ci się, że to takie proste? O tak? Rzucić wszystko i odejść?
Ponadto, nie wiem, kiedy skończyłaś edukację... Ale uczniowie tak dobrze wypadają na tle innych krajów, przez swój intelekt, a nie restrykcyjne przepisy. Nie widzę, zebym w mojej placówce, musiał sie uczyc wiecej, niż gdzie indziej.
Wyniki w nauce osiąga się poprzez chęć do niej, a nie zabieranie uczniom praw. Jeżeli człowiek jest zniechęcony - nie uczy się. A te placówki mają tak "dobre wyniki", bo zapewne tak jak u nas, miast pomóc uczniom z problemami, wyrzuca się ich. Mógłbym podać kilka przykładów z mojej szkoły. Po usunięciu osób, które maja trudności z nauką, nietrudno jest afiszować się wysoką srednią. Problem w tym, że jest ona "sztuczna".
 
Rozumiem, że prócz wielbicielki Pottera, która myli rzeczywistość ze światek książi, nie ma nikogo, kto potrafiłby odpowiedzieź na moje pytanie?
 
Powrót
Góra