S
saba21
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 1
Proszę o radę.
Na przełomie lutego i marca znalazłam w Internecie ofertę jednej warszawskiej uczelni wyższej, która proponowała rozpoczęcie studiów od semestru letniego (od połowy lutego). Zainteresowała mnie ta oferta, ponieważ nie musiałabym czekać do października by rozpocząć studia. Udałam się do działu rekrutacji i otrzymałam informację od osoby zajmującej się rekrutacją w obcości mojej babci, że jak najbardziej utworzona została grupa letnia i będę miała zaledwie tydzień na nadrobienie zaległości w nauce. Wpłaciłam więc dość wysokie wpisowe 400zł, podpisałam umowę. Na drugi dzień udałam się zgodnie z planem na zajęcia, okazało się, że grupa jest październikowa (będąca już daleko z materiałem) i w szkole nie powstała grupa rozpoczynająca naukę od lutego. Zostałam oszukana. Studenci patrzyli na mnie jak na kosmitę. Wykładowcy nie chcieli wracać do poprzednich tematów bym mogła nadrobić zaległości. Wytrzymałam tak dwa dni, po tym czasie udałam się z powrotem do działu rekrutacji i opisałam sytuację. Zaproponowano mi napisanie podania o skreślenie z listy studentów i prośbę o zwrot wpisowego, uznano że moje argumenty są uzasadnione. Po miesiącu dostałam odpowiedź o skreśleniu mnie z listy studentów ale nic na temat wpisowego.. Zatelefonowałam i prosiłam o wyjaśnienie sytuacji, stwierdzono że kłamię i mogę argumenty nie mają żadnych podstaw i żebym nie liczyła na zwrot pieniędzy.. Co robić? Zapisałam się na studia na które nie istnieją.. Okradziono mnie. Ta uczelnia mnie oszukała. Do kogo zgłosić sprawę? Iść z tym do kuratorium?
Z góry dziękuje za odpowiedź.
Na przełomie lutego i marca znalazłam w Internecie ofertę jednej warszawskiej uczelni wyższej, która proponowała rozpoczęcie studiów od semestru letniego (od połowy lutego). Zainteresowała mnie ta oferta, ponieważ nie musiałabym czekać do października by rozpocząć studia. Udałam się do działu rekrutacji i otrzymałam informację od osoby zajmującej się rekrutacją w obcości mojej babci, że jak najbardziej utworzona została grupa letnia i będę miała zaledwie tydzień na nadrobienie zaległości w nauce. Wpłaciłam więc dość wysokie wpisowe 400zł, podpisałam umowę. Na drugi dzień udałam się zgodnie z planem na zajęcia, okazało się, że grupa jest październikowa (będąca już daleko z materiałem) i w szkole nie powstała grupa rozpoczynająca naukę od lutego. Zostałam oszukana. Studenci patrzyli na mnie jak na kosmitę. Wykładowcy nie chcieli wracać do poprzednich tematów bym mogła nadrobić zaległości. Wytrzymałam tak dwa dni, po tym czasie udałam się z powrotem do działu rekrutacji i opisałam sytuację. Zaproponowano mi napisanie podania o skreślenie z listy studentów i prośbę o zwrot wpisowego, uznano że moje argumenty są uzasadnione. Po miesiącu dostałam odpowiedź o skreśleniu mnie z listy studentów ale nic na temat wpisowego.. Zatelefonowałam i prosiłam o wyjaśnienie sytuacji, stwierdzono że kłamię i mogę argumenty nie mają żadnych podstaw i żebym nie liczyła na zwrot pieniędzy.. Co robić? Zapisałam się na studia na które nie istnieją.. Okradziono mnie. Ta uczelnia mnie oszukała. Do kogo zgłosić sprawę? Iść z tym do kuratorium?
Z góry dziękuje za odpowiedź.