N
NOK1234
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 8
Witam,
mam problem z pewną firmą windykacyjną w Polsce.
Mam 25 lat, nie mam prawa jazdy i jestem współwłaścicielem samochodu. Mieszam w Polsce.
Samochód od kilku lat poruszał się po Norwegii. Był użytkowany przez właściciela i kilku innych pracujących tam osób.
Od może 2 lat przychodziły monity do zapłaty wystawione przez firmę EPC, za nieuregulowane bramki. Co nieco zostało uregulowane, coś tam zostało przeoczone.
Teraz sprawę ma polska firma windykacyjna, zaległości dotyczą 2012 roku.
Chodzi o to, że monity przychodzą w większości na mnie, odsetki są strasznie duże i całość to prawie 5.000 zł. Na drugiego właściciela kwoty jakie przychodzą do zapłaty są bardzo małe bo ok. 250 zł- 500 zł, na mnie powyżej 2000 zł. Czy to może być tak, ze współwłaściciel bez prawa jazdy, przebywający cały czas w Polsce, ponosi większą odpowiedzialność? To na mnie przychodzą dwa rachunki na takie duże kwoty, a ja nie mam z tym nic wspólnego. Teraz pewnie będzie ciężko dojść kto i kiedy jechał żeby ta kwota rozłożyła się na kilka osób. Logowałam się na stronę epc, zdjęcia są tylko blach, a jak było zdjęcie gdzie można by coś zobaczyć to była góra zamazana na czarno a widoczne tylko numery. Jak rozmawiać z firmą polską i jak to wygląda w świetle naszego prawa? Dodam, że moje dochody są bardzo malutkie bo ok 1000 zł, a nawet nie zawsze więc czy ewentualne rozłożenie na raty mogą być dostosowane do mojego dochodu? i czy w ogóle ja muszę to płacić w tej sytuacji?
Bardzo dziękuję za każdą pomoc.
Pozdrawiam.
mam problem z pewną firmą windykacyjną w Polsce.
Mam 25 lat, nie mam prawa jazdy i jestem współwłaścicielem samochodu. Mieszam w Polsce.
Samochód od kilku lat poruszał się po Norwegii. Był użytkowany przez właściciela i kilku innych pracujących tam osób.
Od może 2 lat przychodziły monity do zapłaty wystawione przez firmę EPC, za nieuregulowane bramki. Co nieco zostało uregulowane, coś tam zostało przeoczone.
Teraz sprawę ma polska firma windykacyjna, zaległości dotyczą 2012 roku.
Chodzi o to, że monity przychodzą w większości na mnie, odsetki są strasznie duże i całość to prawie 5.000 zł. Na drugiego właściciela kwoty jakie przychodzą do zapłaty są bardzo małe bo ok. 250 zł- 500 zł, na mnie powyżej 2000 zł. Czy to może być tak, ze współwłaściciel bez prawa jazdy, przebywający cały czas w Polsce, ponosi większą odpowiedzialność? To na mnie przychodzą dwa rachunki na takie duże kwoty, a ja nie mam z tym nic wspólnego. Teraz pewnie będzie ciężko dojść kto i kiedy jechał żeby ta kwota rozłożyła się na kilka osób. Logowałam się na stronę epc, zdjęcia są tylko blach, a jak było zdjęcie gdzie można by coś zobaczyć to była góra zamazana na czarno a widoczne tylko numery. Jak rozmawiać z firmą polską i jak to wygląda w świetle naszego prawa? Dodam, że moje dochody są bardzo malutkie bo ok 1000 zł, a nawet nie zawsze więc czy ewentualne rozłożenie na raty mogą być dostosowane do mojego dochodu? i czy w ogóle ja muszę to płacić w tej sytuacji?
Bardzo dziękuję za każdą pomoc.
Pozdrawiam.