WPZ, przepustki, praca a sprawa w toku

  • Autor wątku Autor wątku dskrutek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dskrutek

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
21
Witam,
proszę o informację osoby, które mają doświadczenie w tej kwestii. Chodzi o jakiekolwiek przepustki, warunkowe przedterminowe zwolnienie, przerwe w wykonywaniu kary czy chociażby pracę w pierwszej kolejności. Zakładamy, że skazany spełnia wszelkie inne warunki, kwalifikuje się do tych przywilejów. Wiem, że ustawowo to nie jest przeszkodą, ale słyszałem pogłoski, że w praktyce często jest przyczyna, z powodu której można zapomnieć o wszystkich powyższych przywilejach. Skazany był do tej sprawy tymczasowo aresztowany przez 3 miesiace podczas odbywania aktualnej kary 1 roku i 10 miesięcy. Przed aresztem miał podgrupę półotwarta i po areszcie również ma. Ze względu na złożoność sprawy śledztwo w niej ma się toczyć jeszcze kilka dobrych lat, więc skazany nawet bez warunkowego będzie na wolności jeszcze przed sporzadzeniem aktu oskarżenia. W jednostce wychowawca powiedział, że może zapomnieć o wszystkim, bo jest 'do sprawy'. Czy ma rację, czy nalezy starac się, walczyc? Czy właściwe będzie pisanie do prokuratury, czy mają coś przeciwko pracy wolnościowej dla skazanego? Dziekuje za wszystkie rady i opinien
 
Ale to nie prokurator będzie się tłumaczył w przypadku naruszenia przepisów podczas przepustki czy pracy poza terenem jednostki skazanego. Zatem co opinia prokuratora ma do rzeczy?
 
forg napisał:
Ale to nie prokurator będzie się tłumaczył w przypadku naruszenia przepisów podczas przepustki czy pracy poza terenem jednostki skazanego. Zatem co opinia prokuratora ma do rzeczy?

Nie wiem, dlatego zapytałem. Sprawa w toku jest z przed wielu lat, aktualnie nie ma do niej już aresztu, zarzut to przestępstwo przeciwko mieniu, w międzyczasie nie był popełniony żaden nowy czyn, skazany chce rozliczyć się z przeszloscia i zacząć nowe życie, wiem, że na każdy z powyższych przywilejów trzeba ciężko zapracować, ale na potrzeby pytania zakładamy, że skazany w pełni zapracował. I wychowawca mówi, że nie dostanie pracy wolnościowej, bo jest do sprawy, choćby nie wiem jak się starał a wewnątrz zakładu nie ma miejsca, jak się zwolni to może, ale wątpi, że przed końcem Jego wyroku się zwolni. Co można zrobić w takiej sytuacji, powinno być popierane to, że skazanemu zależy na pracy, są jakies kroki jakie można w takim razie podjąć, żeby mógł pracować?
 
Cóż. Miejsce pracy i generalnie praca to prawo. Nie oblig. I całkiem zrozumiałe, że jeśli jest kandydat, który nie ma czynności procesowych oraz taki, który "ma sprawę" to lepiej na zewnątrz do pracy skierować tego, którego sytuacja prawna jest wyjaśniona. Zakład karny typu półotwartego to takie coś "pomiędzy" - niby ok, ale trzeba obserwować.
 
Rozumiem, a jeśli chodzi o przepustki? Z tą opinia prokuratora o której wcześniej pisałam odniosłem się do Pana wczesneijszego wpisu dotyczącego podobnej tematyki, pozwolę sobie zacytowac:

''To skazany ma mieć pozytywną prognozę oraz ma wzbudzić w sowich przełożonych zaufanie - że wykorzysta zezwolenie na wyjście prawidłowo i zgodnie z przepisami. Na podjecie decyzji o udzieleniu przepustki wpływ ma wszystko. Niektóre czynniki mają wpływ pozytywny inne negatywny. A inne obojętny. I nikt ci nie odpowie jaki wpływ ma konkretna sprawa "w toku" - bo choćby istotne jest czego dotyczy, co na ten temat sądzi organ prowadzący sprawę i tak dalej.''

Możliwe, że źle zrozumiałem, fragment odnosnie opinii organu prowadzacego sprawę. Zresztą prokuratura zazwyczaj jest z wiekszoscia, co dla podejrzanego/skazanego stanowi swojego rodzaju 'rozluznienie' rygoru na nie. Więc w sumie uzyskanie takiej opinii odnsocie ewentualnych przepustek, pracy mogłoby tylko zaszkodzić.

Może znajdzie się ktoś, kto z praktyki, własnej obserwacji zna sytuację, że pomimo sprawy w toku skazany dostawał przepustki? Może jakieś opisy sytuacji? Tylko proszę osoby, którerzeczywiscie znają stany faktyczne, a nie słyszały od kogoś, kto słyszał, bo w takich historiach jest zazwyczaj niewiele prawdy.
 
Nie mogę znaleźć już opcji edytuj, a chciałem podbić temat, nie chodzi mi już o pracę, bo tą kwestie już mam wyjaśnioną a o przepustki, przerwę i WPZ. Dodam, ze osoba skazana do tamtej sprawy wpłaciła poreczenie majątkowe.
 
dskrutek napisał:
Nie mogę znaleźć już opcji edytuj, a chciałem podbić temat, nie chodzi mi już o pracę, bo tą kwestie już mam wyjaśnioną a o przepustki, przerwę i WPZ. Dodam, ze osoba skazana do tamtej sprawy wpłaciła poreczenie majątkowe.
Podobno nie można ani pracować, ani wychodzić na przepustki. O WPZ też jest trudno, bo myślą że dostaniesz jeszcze niewiadomo jaki wyrok. Takie mam informacje z ZK gdzie jest mąż. Nie wiem jak w innych.
 
Rozumiem, a w jakim ZK przebywa? Słyszałam, że dużo od tego zależy, znam przypadek, gdzie osoba miała wyrok 6 lat nieprawomocny (sprawa w toku) i uzyskała warunkowe z wyroku 3 lat po połowie, pracowała, wychodziła na przepustki.
 
Powrót
Góra