Z
Zorro195
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 296
Jak to rozgryźć ?
OPIS. Rozporządzenia ministra nakładają na administratorów nieruchomości obowiązek podjęcia czynności zmierzających do zapewnienie drożności drogi PPOŻ.
Administrator aby wykonać swój obowiązek postanowił oznakować bez zgody właścicieli drogę stawiając znaki zakazu postoju i zatrzymywania się.
Jednocześnie takie oznakowanie zmieniło sposób wykorzystanie nieruchomości wspólnej bez uchwały właścicieli.
Administrator i Sąd stoją na stanowisku, że nie wymagana była zgoda właścicieli bo ciążył na nich obowiązek administracyjny - chociaż w rozporządzeniu obowiązek ów jest opisany ogólnie.
CO JEST WAŻNIEJSZE W TYM PRZYPADKU ? JAK ROZSTRZYGNĄĆ KONFLIKT PRAWA WŁAŚCICIELI I PRAWA ZARZĄDCY NIERUCHOMOSĆI.
Przed sądem argumentowałem, że wykonanie obowiązku ciążącego na zarządcy mogło zostać zrobione z poszanowaniem praw własności. Zarządca argumentował że wola wspólnoty nie ma znaczenia bo i tak trzeba było to wykonać. Wspólnota nie mogła postanowić odmiennie niż w rozporządzeniu. Niemniej jednak można było postawić różne znaku - nie koniecznie zakaz postoju i prakowania ale np. sam zakaz postoju, umożliwijać legane zatrzymywanie sie pod klatką w celu rozładowania zakupów.
Proszę o waszą pomoc i opinię najlepiej poparte jakimiś paragrafami lub orzeczeniami - co w tej sprawie stanowi prawo Kodeks Cywilny ograniczający możliwość działanai Zarzadcy w zakresie zmiany przeznaczenie części wspólnych czy rozporządzenie zmuszjące pośrednio Zarządce do działania.
OPIS. Rozporządzenia ministra nakładają na administratorów nieruchomości obowiązek podjęcia czynności zmierzających do zapewnienie drożności drogi PPOŻ.
Administrator aby wykonać swój obowiązek postanowił oznakować bez zgody właścicieli drogę stawiając znaki zakazu postoju i zatrzymywania się.
Jednocześnie takie oznakowanie zmieniło sposób wykorzystanie nieruchomości wspólnej bez uchwały właścicieli.
Administrator i Sąd stoją na stanowisku, że nie wymagana była zgoda właścicieli bo ciążył na nich obowiązek administracyjny - chociaż w rozporządzeniu obowiązek ów jest opisany ogólnie.
CO JEST WAŻNIEJSZE W TYM PRZYPADKU ? JAK ROZSTRZYGNĄĆ KONFLIKT PRAWA WŁAŚCICIELI I PRAWA ZARZĄDCY NIERUCHOMOSĆI.
Przed sądem argumentowałem, że wykonanie obowiązku ciążącego na zarządcy mogło zostać zrobione z poszanowaniem praw własności. Zarządca argumentował że wola wspólnoty nie ma znaczenia bo i tak trzeba było to wykonać. Wspólnota nie mogła postanowić odmiennie niż w rozporządzeniu. Niemniej jednak można było postawić różne znaku - nie koniecznie zakaz postoju i prakowania ale np. sam zakaz postoju, umożliwijać legane zatrzymywanie sie pod klatką w celu rozładowania zakupów.
Proszę o waszą pomoc i opinię najlepiej poparte jakimiś paragrafami lub orzeczeniami - co w tej sprawie stanowi prawo Kodeks Cywilny ograniczający możliwość działanai Zarzadcy w zakresie zmiany przeznaczenie części wspólnych czy rozporządzenie zmuszjące pośrednio Zarządce do działania.