N
NoAd
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 15
Więc tak, po krótce sytacja:
w październiku 2013 wyprowadziła się ode mnie żona z dwoma córkami, od ich wyprowadzki żona przestała się dokładać do opłat za wspólnie zaciągnięte 4 zobowiązania kredytowe. od lipca 2014 płace alimenty. Wniosłem sprawę o rozwód i udało się sprawę zakończyć sukcesem, bez orzekania o winie, ale dalej pozostają długi. Z tego co się zorientowałem sprawa o podział majątku nie rozwiąże mojego problemu bo sąd nie zajmuje się pasywami oraz bank nie musi respektować postanowienia sądu, jeżeli ma inne zapisy w umowie. Dowiedziałem się o roszczeniu regresywnym wstecznym i tu moje pytanie co powinienem zrobić by odzyskać choć część spłaconych rat oraz kwoty pozostałej do spłaty, czy moge dokonać konsolidacji zobowiązań wspólnych do nowego kredytu już na siebie i żądać zwrotu 50% spłaconej kwoty od żony sądownie ? (nie ma szansy na dogadanie się)
Wiem, że jak przestane płacić to bank może ścigać byłą żonę o spłatę.
mam 4 zadłużenia:
1. Pożyczka zakładowa, żona jest żyrantem
2. Pożyczka gotówkowa - nie była wymagana zgoda małżonka
3. Limit w koncie firmowym na 5000 zł (nie mieliśmy intercyzy, bo żona nie chciała)
4. Limit w koncie prywatnym na kwotę 5000 zł.
Nie jestem pewien czy napisałem w dobrym dziale i jakie informacje są istotne...
w październiku 2013 wyprowadziła się ode mnie żona z dwoma córkami, od ich wyprowadzki żona przestała się dokładać do opłat za wspólnie zaciągnięte 4 zobowiązania kredytowe. od lipca 2014 płace alimenty. Wniosłem sprawę o rozwód i udało się sprawę zakończyć sukcesem, bez orzekania o winie, ale dalej pozostają długi. Z tego co się zorientowałem sprawa o podział majątku nie rozwiąże mojego problemu bo sąd nie zajmuje się pasywami oraz bank nie musi respektować postanowienia sądu, jeżeli ma inne zapisy w umowie. Dowiedziałem się o roszczeniu regresywnym wstecznym i tu moje pytanie co powinienem zrobić by odzyskać choć część spłaconych rat oraz kwoty pozostałej do spłaty, czy moge dokonać konsolidacji zobowiązań wspólnych do nowego kredytu już na siebie i żądać zwrotu 50% spłaconej kwoty od żony sądownie ? (nie ma szansy na dogadanie się)
Wiem, że jak przestane płacić to bank może ścigać byłą żonę o spłatę.
mam 4 zadłużenia:
1. Pożyczka zakładowa, żona jest żyrantem
2. Pożyczka gotówkowa - nie była wymagana zgoda małżonka
3. Limit w koncie firmowym na 5000 zł (nie mieliśmy intercyzy, bo żona nie chciała)
4. Limit w koncie prywatnym na kwotę 5000 zł.
Nie jestem pewien czy napisałem w dobrym dziale i jakie informacje są istotne...