Wspólne konto bankowe, rozwód.

  • Autor wątku Autor wątku kungunda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kungunda

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
7
Witam. Moja mama ma wspólne konto bankowe z moim ojcem, lecz sprawa wygląda następująco: są po rozwodzie z jego winy i on nie chce pójść do banku złożyć podpis, żeby mama mogła uwolnić się od tego konta. Dodam, że on ma na koncie zadłużenie na kilka tys. zł.

Czy jest w ogóle możliwość usunąć się z tego konta bez jego podpisu? Czy ktoś już miał taki problem i wie jak go rozwiązać?


Niestety bank jest rzekomo bezradny..
 
To nieprawda, że bank jest bezradny.
Moja żona, miała podobną sytuację z poprzednim mężem (byli po rozwodzie a mieli jeszcze wspólne konto).
Mieli wspólne konto, do tego konta kredyt odnawialny (w całości wykorzystany) + facet wziął dość duży kredyt na siebie (bez jej wiedzy).
Dobra wola kierownika oddziału banku sprawiła, że spłaciła połowę zadłużenia kredytu (swoją połowę), przestała być współwłaścicielem konta i.... uwolniła się od gościa raz na zawsze już ostatecznie. Było trochę bieganiny, wypełniania papierków, podpisów...ale była w tej sprawie konsekwentna i udało się
 
Można założyć inne, nowe konto, nie wychodząc z domu.
Złożyć wniosek do Centrali Banku z kopiami; Postanowienie o Rozwodzie, i innymi o ustaniu wspólnego konta. Domagać się rozwiązania Umowy.
 
No to jest oczywiste, że można założyć inne konto. Napiszę lepiej, nawet ma swoje konto! Tylko zadłużenie z tamtego konta blokuje ją, żeby wziąć kredyt czy limit, a nie będzie przecież spłacać jego kredytu.
 
A ten kredyt byl zaciagniety przed rozwodem jeszcze?
Bank raczej nie odpusci, poki zadluzenie nie bedzie splacone...
 
Mhm, chyba po rozwodzie był wzięty. Ale dla nich to żadna różnica ;/

Heh no nic, pewnie pozostanie tylko czekać aż spłaci ten kredyt i wtedy być może będzie się dało uwolnić..
 
Chwila, chwila - pierwsze pytanie: jaki to kredyt? Czy odnawialny do konta czy jakiś inny? Drugie pytanie: czy Twoja mama wyraziła zgodę na ten kredyt (czyli podpisała się na wniosku) czy facet wziął sam bez jej zgody?
 
To jest kredyt odnawialny. Wprowadziłam w błąd wcześniej - pierwszy kredyt był brany wspólnie i mama się pod tym podpisała.. czyli nic z tego nie będzie..

A jeszcze pytanie, jak to wygląda ze strony prawnej jeśli wypłaciłaby 4000 limitu, które jeszcze jest do wybrania? Skoro on nie chce iść na rękę.. to może w ten sposób to załatwić?
 
kungunda napisał:
To jest kredyt odnawialny. Wprowadziłam w błąd wcześniej - pierwszy kredyt był brany wspólnie i mama się pod tym podpisała.. czyli nic z tego nie będzie..

A jeszcze pytanie, jak to wygląda ze strony prawnej jeśli wypłaciłaby 4000 limitu, które jeszcze jest do wybrania? Skoro on nie chce iść na rękę.. to może w ten sposób to załatwić?

A nie lepiej iść do dyrektora banku, przedstawić wszystkie papiery (rozwodowe) - opowiedzieć jaka jest sytuacja, oczywiście mieć na uwadze spłatę połowy kredytu odnawialnego....i zamknąć sprawę? Tak jak pisałem wcześniej, moja żona tak postąpiła po rozwodzie z pierwszym mężem - taka sama sytuacja - spłaciła połowę kredytu, konto przestało być wspólne, a stało się tylko kontem jej pierwszego męża. Oczywiście jest to w dużej mierze zasługa właśnie dyrektora banku, który pokierował sprawą tak, żeby ją załatwić - i wcale nie był żadnym znajomym, po prostu bankowiec z ludzką twarzą
 
No tak, tylko dlaczego mama miałaby spłacać jego kredyt? A poza tym nawet gdyby chciała to nie ma jak spłacić połowy tego kredytu.

Też nie chciałabym spłacać mojego byłego męża.
 
Mam podobny problem. Jestem współwłaścicielem konta byłego męża. Nie mogłam się z niego wypisać po rozwodzie, bo był debet. w 2001 roku zrobiłam rozdzielnośc majątkową, zaś rozwiodłam sie w 2006 roku. Właśnie teraz we wrześniu 2011 roku dowiedziałam się, że mój ex ma na głowie komornika i nie jest wypłacalny, więc ja mam spłacić debet zaciągnięty w banku w 2000 roku, mimo,że przecież ten debet czasami był uzupełniany. Ok. Rozumiem z wyżej przeczytanych postów, że będę musiała spłacić go. Pan, który zajmuje się tą sprawą, powiedział mi, że musze go spłacić w całości i odsetkami karnymi.
szok!
To nie koniec, bo dowiedziałam się, że w 2008 roku ex wziął na tym koncie kredyt przez internet na kwote ok.20 000zł i nawet zaznaczył rybrykę, że jest rozwodnikiem, ale jeden pan u komornika powiedział, że to też ja będę spłacać jeśli jest on nieściąglany.

Proszę pomóżcie mi. Co i jak zrobić, zeby nie płacić za jego długi?
 
mam podobny problem po rozwodzie zostałem przy wspólnym koncie bo tam wpływało tylko moje wynagrodzenie jej nie po trzech latach poszła do banku i zrobiła przelew z moich środków zgromadzonych na koncie czy to jest karalne
 
Powrót
Góra