Z
ZuzannazPGR
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2026
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
w 2022r kupiłam dom, właściwie połowe poPGRowskiego domku. W jednej linii są 4 takie domy (wszystkie podzielone na 2 mieszkania). Gdy juz się wprowadziliśmy zapytałam sąsiadów kto wywozi u nich szambo, powiedziano mi, że mam się szambem nie przejmować bo mam szambo z 5 innymi rodzinami i jedna z rodzin się zajmuje wywozem szamba. Szambo jest w 3/4 na mojej posesji, a w 1/4 na posesji sąsiada. Żaden z sąsiadów nie potrafi mi odpowiedzieć kto jest właścicielem tego szamba, bo jak mówią ,,tak to szambo już jest odkąd pamiętam,, Nie mogę ogrodzić swojego terenu, bo inaczej szambiarka nie wjedzie. Nie mogę swobodnie przejechać przez cały mój teren, bo jedyną drogaą prowadzącą do drugiej części podworka jest przejazd przez to szambo, które podobno ,,od lat się zapada,,. Podatek za ziemię płacę sama, wywóz nie jest ze mną uzgadniany, sąsiedzi załatwiający wywóz wybierają dla nich dogodny termin. Co więcej-opłata za wywóz jest rozliczana w ten sposób, że kwote dzieli się przez ilość kubików wody zużytej w danym miesiącu, wtedy wychodzi ,,cena za kubik,,. Używamy dużo wody bo mamy taką potrzebę, więc mój rachunek za szambo to połowa tego, co płacimy razem. Chcemy założyć swoją oczyszczalnie, mieć dostęp w pełni do swojego podwórka i nie musieć się tlumaczyć dlaczego tak dużo wody zużywamy. Co mogę zrobić by bez żadnych konsekwencji zlikwidować to szambo ? gdzies wyczytałam,że jest to współwłasność i każdy użytkownik musi się zgodzić na likwidacje
w 2022r kupiłam dom, właściwie połowe poPGRowskiego domku. W jednej linii są 4 takie domy (wszystkie podzielone na 2 mieszkania). Gdy juz się wprowadziliśmy zapytałam sąsiadów kto wywozi u nich szambo, powiedziano mi, że mam się szambem nie przejmować bo mam szambo z 5 innymi rodzinami i jedna z rodzin się zajmuje wywozem szamba. Szambo jest w 3/4 na mojej posesji, a w 1/4 na posesji sąsiada. Żaden z sąsiadów nie potrafi mi odpowiedzieć kto jest właścicielem tego szamba, bo jak mówią ,,tak to szambo już jest odkąd pamiętam,, Nie mogę ogrodzić swojego terenu, bo inaczej szambiarka nie wjedzie. Nie mogę swobodnie przejechać przez cały mój teren, bo jedyną drogaą prowadzącą do drugiej części podworka jest przejazd przez to szambo, które podobno ,,od lat się zapada,,. Podatek za ziemię płacę sama, wywóz nie jest ze mną uzgadniany, sąsiedzi załatwiający wywóz wybierają dla nich dogodny termin. Co więcej-opłata za wywóz jest rozliczana w ten sposób, że kwote dzieli się przez ilość kubików wody zużytej w danym miesiącu, wtedy wychodzi ,,cena za kubik,,. Używamy dużo wody bo mamy taką potrzebę, więc mój rachunek za szambo to połowa tego, co płacimy razem. Chcemy założyć swoją oczyszczalnie, mieć dostęp w pełni do swojego podwórka i nie musieć się tlumaczyć dlaczego tak dużo wody zużywamy. Co mogę zrobić by bez żadnych konsekwencji zlikwidować to szambo ? gdzies wyczytałam,że jest to współwłasność i każdy użytkownik musi się zgodzić na likwidacje