wspólne zamieszkiwanie przed rozwodem

  • Autor wątku Autor wątku grzes23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grzes23

witam
mam taki problem jestem z żona od 12 lat mamy dwoje dzieci zostawiła mnie dla innego od dwóch miesięcy czasami mieszka w domu czasami u swojej mamy a czasami u kochanka
teraz konkretne pytanie czy mogę żony nie wpuścić do domu
mieszkanie jest moje własnościowe zakupione przed małżeństwem żona jest zameldowana na stałe u swojej mamy a czasowo już od jakiegoś czasu też nie jest u mnie zameldowana dzieci z meldunkiem tak samo jak żona dzieci zamieszkują przede wszystkim u mnie czasami ich zabiera na dwa trzy dni
czy mogę jej nie wpuścić do mieszkania i poproszę konkretne przepisy na ten temat
 
konkretny przepis ci niepotrzebny- jesli jestes jedynym wlascicielem mieszkania, a zona nie da rady udowodnic zameldowania( bo w dowodzie ma adres matki)- nie musisz jej wpuszczac- wydaj jej tylko jej osobiste rzeczy- ubrania, ksiażki ,kosmetyki-i co tam jeszcze ma...
 
niby tak ale w/g kodeku rodzinnego i opiekuńczego
"Art. 28.1.
Jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest
uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.
Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego."
czy to nie śmieszne
ten art podał mi dzielnicowy twierdząc że nie mogę nie wpuszczać żony do mieszkania
a swoją drogą ten art jest bardzo interesujący
"DZIAŁ II
Prawa i obowiązki małżonków
Art. 23.
Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do
wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla
dobra rodziny, którą przez swój związek założyli."
no ale co z tego
chodzi mi o to że nie chce jej wpuszczać do mieszkania
i co mam zrobić gdy przyjedzie policja i zaserwuje mi art.28
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra