Wspólnik w spółce z o. o

  • Autor wątku Autor wątku kd84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kd84

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
7
Witam. Chciałbym zostać udziałowcem w spółce z o. o. Mam kilka pytań:
1) Czy można w takiej spółce zostać tylko udziałowcem?
2) Czy ponosi się duże ryzyko, kiedy chce się wejść do spółki, w której nie zna się zarządu?
3) Czy aby zostać udziałowcem, trzeba mieć duże doświadczenie (pytam ponieważ nie mam w tym żadnego doświadczenia)
4) Jakie najgorsze konsekwencje może ponieść udziałowiec, gdy spółka upada?
Byłbym wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam,
K.D.
 
1. tak
2. nie - tylko ryzyko związane z wkładem przeznaczonym na udziały
3. nie
4. w najgorszym wypadku utracisz wkład tj. udziały
 
Dziękuję za szybką odpowiedź.
Jeszcze jedna sprawa: Jak często udziałowiec ma wypłacaną dywidendę?
 
Po zakończeniu roku obrachunkowego i podjęciu przez udziałowców uchwały o przeznaczeniu zysku na dywidendę, może też np. mieć wypłacane w ciągu roku zaliczki na poczet dywidendy.
 
Napisał Pan, iż wejście do spółki, w której nie zna się zarządców jest ryzykiem związanym z wkładem przeznaczonym na udziały. Napisałem, że nie mam doświadczenia, dlatego też obawiam się, iż prezesi mogliby mnie oszukiwać. Moje pytanie brzmi: Co jako udziałowiec powinienem robić, kontrolować, aby nie dać się po prostu oszukać? Czy może mi Pan odpowiedzieć na to pytanie?
Pozdrawiam.
 
Jeśli zarząd rzeczywiście będzie chciał cie oszukać to znajdzie tysiąc sposobów żeby to zrobić i nic na to nie poradzisz. Jeśli rzeczywiscie bierzesz to jako poważną możliwość, to lepiej w taką spółkę się nie angażować.

Teoretycznie raz do roku na walnym będziesz miał możliwość zapoznania się z dokumentacją finansową spółki oraz pytania zarządu o jej funkcjonowanie. Jeśli nauczysz się czytać dokumenty finansowe to będziesz miał jakąś wstępną wizję tego, co się w spółce dzieje, lub o co pytać. Ale nadal, ważniejszy jest akapit numer jeden.

Jako udziałowiec poświęcasz swoje pieniądze zarządowi, żeby nimi obracał i je pomnażał (ujmując kolokwialnie). Wynikają z tego potencjalne zyski ale uprawnień specjalnych nie ma (nie powiedziałeś jednak o jakim procencie udziałów mówimy).
 
Wcześniej napisał Pan, że nie trzeba mieć doświadczenia jako udziałowiec. Jednak z tego, co teraz Pan mówi, wynika, że aby zostać udziałowcem, trzeba mieć jakieś pojęcie o biznesie. Jak to rozumieć?
 
Możesz zostać udziałowcem bez doświadczenia, nie ma żadnych formalnych wymagań które udziałowiec powinien spełnić. Jednak w twoim szeroko pojętym interesie dobrze by było gdybyś jakąś wiedzą jednak dysponował, żebyś, powiedzmy, był udziałowcem świadomym tego co się dookoła ciebie dzieje.
 
Czy w takim razie jakiś kurs by wystarczył? Jeżeli tak to np. jaki?
 
Ja mam z kolei troszeczkę inne pytanie, jednak z tej samej dziedziny.
Jestem wspólnikiem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (1/10 udziałów), w której również pracuję na umowę o pracę, nie jestem jednak członkiem zarządu tej spółki. Interesuje mnie, czy w tym moim przypadku, według prawa prowadzę działalność gospodarczą czy też nie.
Z góry serdecznie dziękuję za pomoc.
 
Nie,

nie prowadzi Pan działalności gospodarczej. Jest Pan jedynie właścicielem udziałów i osobą zatrudnioną w spółce.
 
kd84 -

2) Czy ponosi się duże ryzyko, kiedy chce się wejść do spółki, w której nie zna się zarządu?
Zakładając, że np. nie należysz do zarządu to zawsze ryzykujesz wkład który zapłaciłeś za swój udziały. W najgorszym przypadku już go nie zobaczysz.

ALE przed przystąpieniem do spółki przeczytaj jej umowę. możesz się natknąć na pkt. mówiący o możliwości dopłat.
w uproszczeniu jeśli taki pkt. będzie, to znaczy, że spółka może zarządać od Ciebie zrobienia dopłaty.
wg. KSH: Art. 178. § 2. Jeżeli wspólnik nie uiścił dopłaty w określonym terminie, obowiązany jest do
zapłaty odsetek ustawowych; spółka może również żądać naprawienia szkody
wynikłej ze zwłoki.

Nawet jak tego pkt. nie ma, to zawsze istnieje możliwość zmiany umowy i dopisanie.

Zdaje się też że gdzieś w KSH jest powiedziane, ze dopłat nie można wnieść aportem tylko muszą być gotówką.

3) Czy aby zostać udziałowcem, trzeba mieć duże doświadczenie
żeby zostać udziałowcem wystarczy nabyć udziały.
a reszta zależy od Ciebie - możesz wszytko olać, czekać na dywidendę (której nie musi być) i patrzeć jak rośnie/maleje wartość twoich udziałów (i ew. kiedyś odsprzedać). Możesz też np. brać udział w głosowaniach, ale nie musisz.

4) Jakie najgorsze konsekwencje może ponieść udziałowiec, gdy spółka upada?
jeśli nie sprawujesz żadnych funkcji to co najwyżej stracisz kasę za którą nabyłeś udziały.
Inaczej się ma sprawa jeżeli np. należysz do zarządu.

Generalnie poczytaj KSH, dział o spółkach zoo jest niedługi.
 
Dziękuję za informacje. Nurtuje mnie jeszcze jeden problem. Z tego co wiem, to wspólnik może zostać wybrany w wyniku głosowania, np. na członka zarządu. 1) Czy taki wspólnik ma obowiązek zostać członkiem zarządu?
2) Czy ma prawo się odwołać?
3) Czy odwołanie wspólnika musi zostać zaakceptowane przez prezesa?
Zadaję te pytania, ponieważ nie jest to dla mnie zbyt jasna sytuacja. Chodzi mi głównie o to, czy w firmie można być tylko wspólnikiem, bez konieczności zostania w przyszłości członkiem zarządu?
Będę wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam.
 
Nikt nikogo nie może zmusić do zostania członkiem zarządu, jest to uprawnienie a nie obowiązek.
Można być wspólnikiem nie będąc członkiem zarządu.
 
Powrót
Góra