Wspólny rachunek bankowy a spadek

  • Autor wątku Autor wątku Xemidra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

Xemidra

Użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
37
Dzień dobry,

Zwracam się do Państwa z prośbą o wyklarowanie sytuacji związanej z posiadaniem rachunku wspólnego i dziedziczeniem zgromadzonych środków po śmierci jednego ze współwłaścicieli.

Moja mama posiada wspólny rachunek z wujkiem. Została współwłaścicielem decyzją wujka w momencie, gdy ten przebywał w szpitalu z bardzo pesymistycznymi rokowaniami - wzywanie księdza, ostatnie namaszczenie itp.

Rachunek jest wspólny a więc mama ma prawo do swobodnego dysponowania zgromadzonymi na rachunkach środkami. Co jednak się stanie z prawem własności / dziedziczeniem / spadkiem w odniesieniu do znajdujących się na koncie pieniędzy w przypadku śmierci wujka?

Wujek nie ma najbliższej rodziny - nigdy się nie ożenił, nie ma dzieci. Najbliższa rodzina to rodzeństwo. Czy rodzina może domagać się "wydania" pieniędzy? Jak mama powinna po śmierci wujka postąpić? W oddziale poinformowali ją, że pieniądze będą jej ale ja mam wątpliwości, mama także.

Znalazłem artykuł:
https://lexnonstop.com/forum-prawne/artykuly/smierc-bliskiej-osoby-a-konto-bankowe

"Środki zgormadzone na rachunku bankowym nie wchodzą w skład spadku po zmarłym, zatem pozostają one poza zasięgiem spadkobierców. Uprawnionymi do nich będą osoby, dziedziczące po spadkodawcy, bez znaczenia czy dziedziczenie odbywa się na podstawie przepisów ustawowych czy testamentowo."

Będę wdzięczy za wszelkie wskazówki i podpowiedzi.
 
Xemidra napisał:
Rachunek jest wspólny a więc mama ma prawo do swobodnego dysponowania zgromadzonymi na rachunkach środkami.
Nie, środki nadal są własnością wujka (brata pana mamy), chyba że miała miejsce darowizna.
Xemidra napisał:
Co jednak się stanie z prawem własności / dziedziczeniem / spadkiem w odniesieniu do znajdujących się na koncie pieniędzy w przypadku śmierci wujka?
Generalnie środki zgromadzone na rachunku (a właściwie wierzytelność do banku o ich zwrot) wchodzą do spadku po danej osobie, chyba że złożyła ona w banku dyspozycję na wypadek śmierci. W przypadku wspólnych rachunków bankowych podejście jest w praktyce różne odnośnie dostępności środków - wymaga to analizy umowy prowadzenia wspólnego rachunku bankowego.
 
Mama jest na pewno współwłaścicielem konta - widziałem umowę.

Jeżeli chodzi o regulacje umowne, wygląda to tak:

Rozdział 3 - Rachunki wspólne

§ 7. Rachunki wspólne są prowadzone na rzecz dwóch osób o pełnej zdolności do czynności prawnych po podpisaniu Umowy przez obydwu współposiadaczy.

§ 8. Zawarcie Umowy o prowadzenie rachunku wspólnego oznacza, że współposiadacze:
1) stają się wierzycielami solidarnymi Banku,
2) wyrażają nieodwołalną zgodę na dysponowanie przez każdego z nich bez ograniczeń środkami pieniężnymi znajdującymi się na rachunku oraz na dokonywanie samodzielnie wszelkich czynności wynikających z Umowy, łącznie z jej wypowiedzeniem i podjęciem salda rachunku z dniem rozwiązania Umowy, a także na samodzielne udzielanie i odwoływanie pełnomocnictw,
3) wyrażają zgodę na zawieranie z Bankiem przez każdego ze współposiadaczy umów rachunków oszczędnościowych lokat terminowych jako lokat indywidualnych lub wspólnych,
4) przyjmują do wiadomości, że:​

a) Bank nie ponosi odpowiedzialności za skutki wykonania dyspozycji złożonych przez współposiadaczy i ewentualnych pełnomocników, będących wynikiem odmiennych decyzji każdego z nich; w przypadku zbiegu dyspozycji, z których wykonanie jednej wyklucza całkowicie lub częściowo wykonanie drugiej, Bank odmawia realizacji dyspozycji do czasu uzgodnienia stanowiska pomiędzy współposiadaczami rachunku i przekazania nowej uzgodnionej dyspozycji w formie pisemnej,

b) Bank nie przyjmuje zastrzeżeń dokonanych przez jednego ze współposiadaczy dotyczących niehonorowania dyspozycji drugiego współposiadacza, chyba że zostanie przedłożone postanowienie sądu o zabezpieczeniu wypłat z rachunku wspólnego.​

Czytając powyższe wnioskuję, że mama powinna mieć swobodę w dysponowaniu środkami ze względu na poniższy zapis:

2) wyrażają nieodwołalną zgodę na dysponowanie przez każdego z nich bez ograniczeń środkami pieniężnymi znajdującymi się na rachunku oraz na dokonywanie samodzielnie wszelkich czynności wynikających z Umowy, łącznie z jej wypowiedzeniem i podjęciem salda rachunku z dniem rozwiązania Umowy, a także na samodzielne udzielanie i odwoływanie pełnomocnictw,
 
Tak, na mocy umowy o prowadzenie rachunku wspólnego ma na równi ze swoim bratem swobodę dysponowania środkami zgromadzonymi tam na rachunku bankowym przez wujka i stanowiącymi jego własność. Powyższe nie oznacza, że jest właścicielem środków - tym pozostaje jej brat.
Xemidra napisał:
Część zdań w tym artykule jest jakby wyjęta z kontekstu m. in. to, które Pan zacytował - jest ono prawdziwe ale tylko w przypadku gdy nie złożono dyspozycji na wypadek śmierci. Umowa, którą Pan cytował powinna zawierać także procedurę na wypadek śmierci jednego ze współwłaścicieli. Nawet jeżeli jednak pana mama będzie po śmierci wujka mogła dysponować w całości pozostałymi na dzień jego śmierci jego środkami to nie znaczy, że nie weszły one do spadku po wujku i nie będą podlegały podziałowi w ramach sprawy o dział spadku.
 
Umowa zawiera bardzo skromne zapisy:

§ 9.
1. Współposiadacz rachunku wspólnego jest zobowiązany poinformować Bank o śmierci drugiego współposiadacza tego rachunku.

2. Z rachunku wspólnego nie są dokonywane wypłaty z tytułu zwrotu kosztów pogrzebu.

3. Do rachunku wspólnego nie może być złożona dyspozycja wkładem na wypadek śmierci.​

W przypadku zorganizowania pogrzebu mama chciałby oczywiście wykorzystać środki znajdujące się na rachunku - wydaje się to zrozumiałe. Aczkolwiek sprawa ewentualnego spadku wydaje się dla mnie komplikować sprawę i nie jest dla mnie jasna.

§ 104.
2. W przypadku śmierci jednego ze współposiadaczy rachunku wspólnego, rachunek jest nadal prowadzony na rzecz żyjącego współposiadacza.​
 
Ostatnia edycja:
Umowa zawarta z bankiem wyłącza możliwość złożenia dyspozycji na wypadek śmierci więc środki wujka pozostałe na tym rachunku bankowym na dzień jego śmierci wejdą do spadku po nim. Status prawny tych środków byłby jasny, gdyby wujek przekazał ich własność swojej siostrze (a pana mamie) umową darowizny ewentualnie uczynił ją spadkobierczynią na mocy testamentu. Od takiej darowizny nie trzeba będzie odprowadzać podatku od spadków i darowizn - choć może być wymagane zgłoszenie jej do US.
 
Ostatnia edycja:
Byrhtnoth napisał:
...więc środki wujka pozostałe na tym rachunku bankowym na dzień jego śmierci wejdą do spadku po nim.
Pozwolę się podłączyć.
A gdyby współwłaściciel przelał środki na dzień przed śmiercią. Na dzień śmierci nie byłoby środków do dziedziczenia?
 
jan.jakub napisał:
Pozwolę się podłączyć. A gdyby współwłaściciel przelał środki na dzień przed śmiercią. Na dzień śmierci nie byłoby środków do dziedziczenia?
Sama wypłata środków czyli dysponowanie nimi za zgodą właściciela nie powoduje, że stają się własnością dysponenującego. Żeby stać się własnością dysponenta musiałyby przejść na własność mamy autora wątku pod jakimś tytułem prawnym. Wypłata środków też nie jest więc rozwiązaniem ponieważ nadal wejdą do spadku. Nie jest ważne czy ulokowane są na rachunku bankowym czy znajdują się fizycznie w posiadaniu innej osoby.
jan.jakub napisał:
A gdyby współwłaściciel przelał środki na dzień przed śmiercią.
Współposiadacz to tylko strona umowy z bankiem - z tego tytułu nie staje się on właścicielem zdeponowanych w banku środków choć może żądać ich wypłaty.
 
Powrót
Góra