T
tribaljim
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Mam dosc powazny problem. Nie dotyczy to mnie, ale mojej kolezanki, ktora nie za bardzo wie co ma zrobic i czego moze sie spodziewac.
Otoz dostala ona wezwanie na przesluchanie do prokuratury jako swiadek. Domysla sie, ze chodzi o sprawe kradziezy z miejsca pracy jej (bylego juz teraz) meza.
W 2005 roku jej maz pracowal w firmie produkujacej elementy aluminiowe (alufelgi itd) i zaczal troche krasc (np. noze tokarskie itp). Moja kolezanka po jakims czasie sie o tym dowiedziala, ale nic z tym nie zrobila. Glownie z powodu przemocy jakiej dopuszczal sie jej maz w stosunku do niej. Pewnego dnia miala nawet polamane zebra. Oczywiscie, glownie z powodu braku jakiegokolwiek wsparcia, nawet od rodzicow, nie odeszla od niego. Rozstali sie dopiero jak on wyjechal do Anglii (2006).
Jeszcze w trakcie ich wspolnego zycia (2005 - 2006) policja przeszukiwala ich mieszkanie. W trakcie zeznan moja kolezanka zaprzeczyla wtedy jakimkolwiek kradziezom.
Czy teraz (kiedy juz sie nie boi bylego meza) moze przyznac, ze byly maz kradl i o tym wiedziala, ale zastraszona nic nie zrobila? Czy grozi jej jakas kara (ustawowo od 3 m-cy do 5 lat) za wspoludzial, do ktorego w zasadzie zostala zmuszona?
Dziekuje za wszelkie odpowiedzi.
Kuba
Mam dosc powazny problem. Nie dotyczy to mnie, ale mojej kolezanki, ktora nie za bardzo wie co ma zrobic i czego moze sie spodziewac.
Otoz dostala ona wezwanie na przesluchanie do prokuratury jako swiadek. Domysla sie, ze chodzi o sprawe kradziezy z miejsca pracy jej (bylego juz teraz) meza.
W 2005 roku jej maz pracowal w firmie produkujacej elementy aluminiowe (alufelgi itd) i zaczal troche krasc (np. noze tokarskie itp). Moja kolezanka po jakims czasie sie o tym dowiedziala, ale nic z tym nie zrobila. Glownie z powodu przemocy jakiej dopuszczal sie jej maz w stosunku do niej. Pewnego dnia miala nawet polamane zebra. Oczywiscie, glownie z powodu braku jakiegokolwiek wsparcia, nawet od rodzicow, nie odeszla od niego. Rozstali sie dopiero jak on wyjechal do Anglii (2006).
Jeszcze w trakcie ich wspolnego zycia (2005 - 2006) policja przeszukiwala ich mieszkanie. W trakcie zeznan moja kolezanka zaprzeczyla wtedy jakimkolwiek kradziezom.
Czy teraz (kiedy juz sie nie boi bylego meza) moze przyznac, ze byly maz kradl i o tym wiedziala, ale zastraszona nic nie zrobila? Czy grozi jej jakas kara (ustawowo od 3 m-cy do 5 lat) za wspoludzial, do ktorego w zasadzie zostala zmuszona?
Dziekuje za wszelkie odpowiedzi.
Kuba