M
martin_kk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2019
- Odpowiedzi
- 2
Dzień Dobry użytkownikom niniejszego Forum,
Temat jest skomplikowany (lub nie) - tak czy owak potrzebuję porady jak wybrnąć z problemu, w który się zapędziłem.
Dodam, że początek sprawy to rok 2016 (umowa 2016-2017), następnie przedłużona (2017-2018 i 2018-2019). W Październiku mi się kończy umowa 2018-2019.
Jak to wyprostować? Do kogo się zgłosić? Jak do tematu podejść, żeby w papierach był porządek?
- Urząd Komunikacji i dopisać współwłaściciela (wstecz na pewno nie jest możliwe)
- Ubezpieczalnia i przyznać się do błędu
- Zawrzeć umowę z innym ubezpieczycielem tylko na moją osobę i wypowiedzieć tą która jest obecnie (Agent twierdzi, że tak nie można)
- Agent sugeruje, że jeżeli przedstawię mu dokument sprzedaży/darowizny w drugą stronę, to wykreślą współwłaściciela z ubezpieczenia, tylko formalnie samochód dla wszystkich oprócz ubezpieczalni ma tylko jednego właściciela
- Jakaś inna opcja?
Proszę o porady, jak mogę zminimalizować następstwa mojej lekkomyślności.
pozdrowienia,
Marcin
Temat jest skomplikowany (lub nie) - tak czy owak potrzebuję porady jak wybrnąć z problemu, w który się zapędziłem.
- Będąc poza granicami kraju nie ubezpieczyłem na czas samochodu, który stał w Polsce (nie wiedziałem, że jeżeli stoi to też musi być OC).
- W momencie, w którym dowiedziałem się o powyższym, nawiązałem kontakt z "znajomym" agentem ubezpieczeń - chciałem ponownie ubezpieczyć samochodu oraz uniknąć kary, która mogłabyć nałożona przez UFG (kary nie było).
- Agent ubezpieczeniowy zaproponował abym dopisał współwłaściciela pojazdu w celu obniżenia składki - tak się stało, ale tylko w ubezpieczalni.
- Nigdy nie sporządziłem umowy kupna-sprzedaż/darowizny z współwłaścicielem, nie zapłaciłem podatku 2%, nie zgłosiłem tego faktu wydziałowi komunikacji (nie został dopisany drugi współwłaściciel). To jest źródło wszystkich moich problemów.
- Wróciłem do kraju i uświadomiłem sobie właśnie, że znalazłem się w sytuacji w której dowód rejestracyjny auta wskazuję na jednego właściciela natomiast w ubezpieczalni jest współwłaściciel....
Dodam, że początek sprawy to rok 2016 (umowa 2016-2017), następnie przedłużona (2017-2018 i 2018-2019). W Październiku mi się kończy umowa 2018-2019.
Jak to wyprostować? Do kogo się zgłosić? Jak do tematu podejść, żeby w papierach był porządek?
- Urząd Komunikacji i dopisać współwłaściciela (wstecz na pewno nie jest możliwe)
- Ubezpieczalnia i przyznać się do błędu
- Zawrzeć umowę z innym ubezpieczycielem tylko na moją osobę i wypowiedzieć tą która jest obecnie (Agent twierdzi, że tak nie można)
- Agent sugeruje, że jeżeli przedstawię mu dokument sprzedaży/darowizny w drugą stronę, to wykreślą współwłaściciela z ubezpieczenia, tylko formalnie samochód dla wszystkich oprócz ubezpieczalni ma tylko jednego właściciela
- Jakaś inna opcja?
Proszę o porady, jak mogę zminimalizować następstwa mojej lekkomyślności.
pozdrowienia,
Marcin
Ostatnia edycja: