współwłasność apelacja SN - PRAWO CYWILNE

  • Autor wątku Autor wątku riat1946
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

riat1946

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
107
Witam!
Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 marca 2008r (sygn. akt V CSK 447/07) stwierdził, cyt.: „ Zaskarżenie postanowienia o zniesieniu współwłasności przez jednego z uczestników powoduje konieczność rozpoznania przez sąd drugiej instancji całości sprawy. Postanowienia te są tak zbudowane, że poszczególne rozstrzygnięcia w nich zawarte są od siebie zależne i wzajemnie uwarunkowane. W toku rozpoznania sprawy na skutek wniesienia apelacji przez jednego uczestnika sąd może znieść współwłasność rzeczy w inny sposób, w odmienny sposób ukształtować również dopłaty i spłaty. Nie jest związany zakazem reformationis in peius.”

Pytanie:
Czy to oznacza, że zawsze gdy chodzi o zniesienie współwłasności wyłączony jest art. 378 kpc?

Czy to wyłączenie zachodzi także wtedy gdy zniesienie współwłasności następuje przy zgodzie wszystkich współwłaścicieli co do samego podziału i wysokości wzajemnych dopłat i spłat a zgłoszona apelacja dotyczy tylko pobocznych wątków np. rozliczenia pożytków i przykładowo rozliczenia samych kosztów procesowych i podobnych spraw?

Na podstawie której nowelizacji prawa procesowego w postępowaniu cywilnym postanowienie SN , nie będące nawet uchwałą jest bezwzględnie obowiązującą norma prawa, o ile oczywiście jest!?

Bardzo proszę bardziej kumatych ode mnie o Waszą opinię w tej sprawie!

Pozdrówka i zdrowych spokojnych rodzinnych ŚBN oraz wszystkiego w NR
riat
 
riat1946 napisał:
Czy to oznacza, że zawsze gdy chodzi o zniesienie współwłasności wyłączony jest art. 378 kpc?

To oznacza, że istnieje art. 378 § 2 kpc.

riat1946 napisał:
Czy to wyłączenie zachodzi także wtedy gdy zniesienie współwłasności następuje przy zgodzie wszystkich współwłaścicieli co do samego podziału i wysokości wzajemnych dopłat i spłat a zgłoszona apelacja dotyczy tylko pobocznych wątków np. rozliczenia pożytków i przykładowo rozliczenia samych kosztów procesowych i podobnych spraw?

j.w.

riat1946 napisał:
Na podstawie której nowelizacji prawa procesowego w postępowaniu cywilnym postanowienie SN , nie będące nawet uchwałą jest bezwzględnie obowiązującą norma prawa, o ile oczywiście jest!?

Oczywiście, że nie jest.
Ale może chodzi Ci o 386 § 6 kpc?
 
Dzięki za zainteresowanie!
Z całą pewnością nie idzie o 386 § 6 kpc. Tu sprawa jest jednoznaczna.
Nie ma też niejasności z 378 § 2 kpc. Problemem jest jak dalece s. apelacyjny może oprzeć się o przywołane orzeczenie SN aby "zacząć grzebać" w nie apelowanej części postanowienia gdy ta apelacja w żadnym stopniu nie dotyczy zgodnego (!!!) podziału rzeczy wspólnej a jedynie pobocznych wątków, niejako "odprysków" które są i stanowią przedmiot apelacji.
Wiadomo, że 378 § 2 kpc daje s. apelacyjnemu uprawnienia do "działań" własnych ale to uprawnienie jest dosyć precyzyjnie ogrodzone płotem.
Moim zdaniem, takie werbalne potraktowanie orzeczenia SN jak opisałem, zrównanie go niejako z normą nawet konstytucyjną czyli niejako wyżej od ustawy jest chyba "przegięciem pały"
Mylę się, czy nie?
r
 
Czy pytasz o konkretną sprawę, czy to ogólne rozważania?

W uzasadnieniu orzeczenia, które wskazałeś, jest napisane:

"Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności wymagają rozważenia zarzuty naruszenia prawa procesowego. Prawidłowo ustalona podstawa faktyczna jest bowiem niezbędną przesłanką dokonania oceny prawnej rozstrzygnięcia przyjętego w zaskarżonym orzeczeniu.
W ocenie Sądu Okręgowego, uczestnicy, którzy nie zaskarżyli postanowienia wyłączeni są z kręgu osób, którym może zostać przyznane gospodarstwo rolne, będące przedmiotem zniesienia współwłasności. Sąd drugiej instancji nie dokonał oceny wniosku uczestników co do sposobu zniesienia współwłasności i nie wziął pod uwagę okoliczności przez nich podnoszonych, kierując się kryterium wynikającym z norm prawa procesowego. Prawidłowo zatem uczestnicy wskazali jako naruszone art. 378 § 1 i 382 w zw. z art. 13 § 2 KPC. Jak przyjął Sąd Najwyższy na gruncie spraw o dział spadku, w postępowaniach tych sąd drugiej instancji nie jest związany granicami wniosków apelacyjnych oraz zakazem reformationis in peius, jeżeli przedmiot zaskarżenia jest integralnie związany z inną częścią lub całością zaskarżonego orzeczenia. Wynika to z oparcia tego postępowania na zasadzie oficjalności co sprawia, że sądu, z wyjątkiem sytuacji przewidzianych w ustawie, nie wiążą wnioski ani wnioskodawcy, ani uczestników postępowania a także z niepodzielnego charakteru postanowienia o dziale spadku (zob. postanowienia z dnia 7 listopada 1964 r., III CR 294/64, OSNCP rok 1965, nr 7-8, poz. 130, z dnia 17 września 1999 r., I CKN 379/98, OSNC rok 2000, nr 3, poz. 59 i z dnia 28 marca 2003 r., IV CKN 1961/00). Powyższe poglądy aktualne są również na tle postępowania o zniesieniu współwłasności. Zaskarżenie postanowienia o zniesieniu współwłasności przez jednego z uczestników powoduje zatem konieczność rozpoznania przez sąd drugiej instancji całości sprawy. Postanowienia te są tak zbudowane, że poszczególne rozstrzygnięcia w nich zawarte są od siebie zależne i wzajemnie uwarunkowane. Podsumowując powyższe rozważania należy stwierdzić, że w toku rozpoznania sprawy na skutek wniesienia apelacji przez jednego uczestnika sąd może znieść współwłasność rzeczy w inny sposób, w odmienny sposób ukształtować również dopłaty i spłaty. Nie jest też związany zakazem reformationis in peius. W konsekwencji Sąd Okręgowy nie miał podstaw do odmowy oceny wniosku uczestników co do sposobu zniesienia współwłasności i pominięcia okoliczności przez nich podnoszonych w oparciu o kryterium przez siebie wskazane. Równolegle naruszony został art. 316 w zw. z art. 13 § 2 KPC poprzez nie wzięcie pod uwagę stanu rzeczy istniejącego w dacie orzekania."

Pogląd SN nie jest źródłem prawa w znaczeniu konstytucyjnym. Tyle, że sądy niższej instancji mogą przecież przyjąć przedstawiony w orzeczeniu pogląd za własny i dokonać analogicznej interpretacji prawa.

Przyznam, że nie bardzo rozumiem problem.
 
Witam ponownie!
Uf, przeżyłem "rodzinny najazd wigilijny" i mogę wrócić do tego co lubię.
1 problem poruszony, aczkolwiek wygląda na "rozważania gdzie kończy się duży pagórek a zaczyna mała góra " jest w równy mu sposób osadzony w realnej rzeczywistości. Pytasz czy sprawa jest konkretna? Otóż JEST! Jest tak samo jak problem tej góry! Prosta kwestia: zniesienie współwłasności, kończące orzeczenie sądu 1 instancji, zgoda wszystkich co do istoty podziału, jeden apeluje w sprawach absolutnie pobocznych (podział kosztów procesu, czerpanych pożytków itp), domaga się klauzuli wykonalności dla postanowienia w niezaskarżonym głównym zakresie, sąd odmawia bo.... i właśnie bo jest jedna z 3 tez postanowienia SN, o którym mówimy!
2 Zażalenie na odmowę nadania klauzuli i problem. Sąd 1 instancji bada !!! i tu pytanie BADA czy NIE BADA
problem na gruncie art. 378 § 2 kpc. Czy mechanicznie podpierając się jedną z tez postanowienia SN przerzuca problem na sąd apelacyjny bez zagłębiania się w niego!? Przecież to postanowienie SN wydano w sprawie o podział gospodarstwa rolnego! Z wszystkich 9-ciu art kpc dotyczących podziału rzeczy wspólnej aż 5 dotyczy tego rodzaju własności!!(o ile dobrze pamiętam)
3 Wyłączenie reguły reformationis in peius jest w procesie dosyć precyzyjnie ograniczone. Co należy zbadać aby ją zastosować jest dosyć rozległe. Pytanie jest KTO TO MA ZBADAĆ? Sąd 1 instancji nadając bieg zażaleniu o którym mowa, czy sąd apelacyjny? To ważne choć wygląda, że nie wiadomo o co chodzi., a wówczas wiadomo, że chodzi o KASĘ. Bo przedłużanie postępowania to koszty. Nie te sądowe cy prosto związane z procesem. Koszty inne. Utracone korzyści spowodowane brakiem możliwości rozporządzania przyznaną na wyłączną własność częścią rzeczy wspólnej i tak dalej!!! A to może być naprawdę duża kasa!

To tyle
Tak czy owak ŚBN jakie są każdy widzi! deszcz i plucha.
"Ale niech żywi nie tracą nadziei...!!"
Jeszcze będą zaspy, śnieżne zadymy i zawieruchy!!!
Puki co dalszego spokojnego rodzinnego świętowania
riat
 
Powrót
Góra