współwłasność patentu

  • Autor wątku Autor wątku tkowalski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tkowalski

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
5
Witam,

mam pytanie odnośnie współwłasności w prawie do uzyskania patentu.

Wraz z wspólnikiem jesteśmy współuprawnieni w prawie do uzyskania patentu na nasz wynalazek - po 50%. Aktualnie mamy możliwość zawarcia korzystnej umowy - udzielenie licencji zainteresowanej spółce na korzystanie z niego.

Chcemy zabezpieczyć się przed tym, by w przyszłości nie było sytuacji w której ja, albo mój wspólnik, przenosi swoje prawo na kogoś innego, albo udziela licencji podmiotowi, który nie satysfakcjonuje drugiego wspólnika z punktu widzenia biznesowego. Jest to też wymóg naszego kontrahenta.

czy da się jakoś umownie wyłączyć możliwość rozporządzania współudziałem w prawie? Chodzi o to, by tylko jeden ze wspólników miał prawo podejmowania decyzji w dziedzinie rozporządzania prawem do patentu i przyszłym prawem z patentu, czyli wynalazkiem na który UPRP udzieli prawa wyłącznego.

Z góry dziękuję za odpowiedź
 
Sposób rozporządzania prawami wspólnymi możecie ustalić w osobnej umowie, jeśli takiej nie sporządzicie będzie to realizowane w oparciu o Prawo własności przemysłowej i Kodeks cywilny.
 
Czyli dopuszczalne jest np. umowne ustalenie, że tylko ja mam prawo udzielać licencji?
 
Tak, umową zarządu prawami wspólnymi.
 
Bardzo dziękuję za informację.

A w przypadku wprowadzenia zakazu sprzedaży współwłasności w prawie jest to możliwe? Tak, żebyśmy tylko my dwaj pozostawali za swojego życia współuprawnionymi.

Mam tu wątpliwości, bo:
57 § 1. kc mówi, że nie można przez czynność prawną wyłączyć ani ograniczyć uprawnienia do przeniesienia, obciążenia, zmiany lub zniesienia prawa, jeżeli według ustawy prawo to jest zbywalne.

Czy taka umowa zarządu prawami wspólnymi w tym zakresie nie będzie niewazna?
 
tkowalski napisał:
Bardzo dziękuję za informację.

A w przypadku wprowadzenia zakazu sprzedaży współwłasności w prawie jest to możliwe? Tak, żebyśmy tylko my dwaj pozostawali za swojego życia współuprawnionymi.

Mam tu wątpliwości, bo:
57 § 1. kc mówi, że nie można przez czynność prawną wyłączyć ani ograniczyć uprawnienia do przeniesienia, obciążenia, zmiany lub zniesienia prawa, jeżeli według ustawy prawo to jest zbywalne.

Czy taka umowa zarządu prawami wspólnymi w tym zakresie nie będzie niewazna?

Będzie to czysta umowa zobowiązująca niezabezpieczona sankcją nieważności na wypadek rozporządzenia. Art. 57 KC dotyczy właśnie skutków rozporządzających (tj. takich, które decydują o losie prawnym prawa).
Nie oznacza to jednak, że postanowienie to nie będzie realnie zabezpieczało Pana interesów. Wystarczy powiązać zobowiązanie do nierozporządzania patentem z adekwatnie wysoką karą umowną na wypadek właśnie rozporządzenia. Są też inne sposoby.
 
KrisuGCE napisał:
Będzie to czysta umowa zobowiązująca niezabezpieczona sankcją nieważności na wypadek rozporządzenia. Art. 57 KC dotyczy właśnie skutków rozporządzających (tj. takich, które decydują o losie prawnym prawa).
Nie oznacza to jednak, że postanowienie to nie będzie realnie zabezpieczało Pana interesów. Wystarczy powiązać zobowiązanie do nierozporządzania patentem z adekwatnie wysoką karą umowną na wypadek właśnie rozporządzenia. Są też inne sposoby.

Tak właśnie myslałem, dziękuję.
A jakie to inne sposoby? Bo tylko karę umowną faktycznie miałem gdzieś z tyłu głowy.
 
tkowalski napisał:
...
57 § 1. kc mówi, że nie można przez czynność prawną wyłączyć ani ograniczyć uprawnienia do przeniesienia, obciążenia, zmiany lub zniesienia prawa, jeżeli według ustawy prawo to jest zbywalne. ...
Lecz dopuszczalne jest zobowiązanie się do nierozporządzania - §2.

PS.
Identyczną konstrukcję stosuje się w odniesieniu do praw autorskich osobistych, które są niezbywalne lecz możliwe jest zobowiązanie się do ich nie wykonywania.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Tak, umową zarządu prawami wspólnymi.

Mam jeszcze jedno pytanie. Przygotowuję się do napisania takiej umowy i ciekawi mnie kwestia wypowiedzenia umowy zarządu prawami wspólnymi. Jak się zabezpieczyć, by do tego nie doszło?
 
Powrót
Góra