Wtargniecie policji bez nakazu i użycie gazu.

  • Autor wątku Autor wątku sin123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ale dajecie czadu...

W jaki sposób udowodnisz funkcjonariuszowi, że wyłączył nagrywanie? Pójdziesz na Policję, aby zabezpieczyli jego odcisk palca na przycisku, którym wyłączył nagrywanie?
 
destructor napisał:
Poza tym art.140 KC mówi o czymś zupełnie innym ale najpierw trzeba go przeczytać ze zrozumieniem.

No rzeczywiście destructor art. 140 KC jest całkiem o czymś innym.

O ile mnie doświadczenie życiowe nie myli, to włączanie i wyłączanie telefonu, jest bez wątpienia jego używaniem. Nawet każda instrukcja obsługi (lub inaczej używania, użytkowania) rozpoczyna się z reguły od włączania i wyłączania urządzenie, którego owa instrukcja dotyczy.

No to, jako żem głupim to za porada kolegi zajrzałem do komentarza. A tam:
Artykuł 140 k.c. określa treść prawa własności przez przyznanie właścicielowi podstawowych uprawnień do rzeczy. Jest to uprawnienie do korzystania z rzeczy oraz uprawnienie do rozporządzania rzeczą. Na korzystanie z rzeczy składa się uprawnienie do posiadania rzeczy (ius posidendi), chodzi tu o posiadanie samoistne w rozumieniu art. 336 k.c. (zob. uwagi do tego przepisu); do używania rzeczy (ius utendi) (…)

Najpewniej jednak autor cytowanego komentarza czytał bez zrozumienia.
 
Dajcie już spokój :)
Temat moim zdaniem wyczerpany, a dalsze przepychanki nic nie wniosą. Każdy doskonale wie czym się kierowali policjanci czyniąc tak, a nie inaczej i każdy na ich miejscu prawdopodobnie postąpiłby podobnie. Jak się to komuś nie podoba, to ma prawo wnieść skargę i to wszystko.
 
KK_KW. Pisałem przecież, że dyskusja jest akademicka i faktycznie chyba się już wyczerpała.

Dziękuje jednak Tobie, bo dotknąłeś sedna sprawy. Policjanci tak postępują, bo w praktyce nie da się tego udowodnić i wiedzą że pozostaną bezkarni. Skoro zaś postępują tak w takiej sprawie, to logika i doświadczenie życiowe podpowiadają, że postępują tak i w innych sprawach. Stąd zaś wniosek, ze przynajmniej część postów na forum w stylu, że „zatrzymała mnie policja i chciała dać mandat za brak pasów, choć pasy miałem”, nie jest tylko wymysłem fantazji autorów tych postów lub żalami tych, którzy faktycznie pasów nie mieli, lecz obrazem rzeczywistości, tj. bandytyzmu osobników mundurach.
 
Oraz braku mózgu w wielu wypadkach, albo raczej:kazali tak robię. Podczas Euro była akcja i polecenie: podwyższona gotowość, mieli sprawdzać np. kibelki czy nie ma ładunków wybuchowych:D No i latali: jeden wpadał zaglądał do ubikacji, leciał do innej - personelu, za nim drugi do tych samych - gorąco, porozpinani - mało zapalenia nie dostali, za nimi Straż Miejska - to samo i tak kilka dni. Znaleźli pudełko po zapałkach dziwne, że saperów nie wezwali:lol:
 
do używania rzeczy
Teraz należy powołać biegłego czy wyłączenie telefonu na czas interwencji jest używaniem telefonu. Jak można uzywać wyłączony telefon. Już tu prawnicy wielcy z brukowców wypowiadali się że sprawdzenie imei jest nielegalne, krzyczeli tyle na ten temat. I co? Nic.

I jakimż to przekroczeniem uprawnień jest naruszenie przepisu KC.

Teraz sięgnijcie do literatury podstawowej dla policjantów o szkoleniach i tam wszystko jest napisane. Działają zgodnie z wytycznymi i szkoleniem. Więc to nie ten policjant na ulicy popełnia błąd, jeśli jakiś błąd jest popełniony. Materiały są ogólnodostępne.
 
destructor napisał:
I jakimż to przekroczeniem uprawnień jest naruszenie przepisu KC.

Teraz sięgnijcie do literatury podstawowej dla policjantów o szkoleniach i tam wszystko jest napisane. Działają zgodnie z wytycznymi i szkoleniem. Więc to nie ten policjant na ulicy popełnia błąd, jeśli jakiś błąd jest popełniony. Materiały są ogólnodostępne.

Przkroczenie uprawnień polega na tym, że f-sz wykonuje coś, do czego nie ma upoważnienia w przepisach. Proste prawda ? Nie trzeba szukać, czy to coś narusza KC lub KW. Wystarcza, że nie ma podstawy w przepisach dających uprawnienia obywatela wobec funkcjonariusza.

Rozumiem, to nie policjanci popełniają błędy, lecz one są popełniane za nich.
 
Upoważnienia do czego nie ma w przepisach? Do wykonywania czynności ograniczających wolność lub prawa obywatela. Wyłączenie telefonu na czas interwencji nie ogranicza niczego.
 
Destructor,
nie masz racji. Tylko bronisz postępowania swojego i swoich kolegów.

Wszyscy wiemy dlaczego policjanci odbierają telefony i je wyłączają dla każdego kto próbuje ich nagrać. Są dzięki temu bezkarni. Tylko potem się wypierają, ze nic nie wyłączali czy nie wykasowali z pamięci telefonu. Nie możesz zatrzymać człowieka na ulicy i go spisywać, a w międzyczasie zabrać mu z kieszeni telefon i przetrzepać jego zawartość. Policjant nie może wleźć gdzie mu się podoba czy przeszukać komuś chaty bez nakazu albo bez zaistnienia wyjątkowych okoliczności (przeszukanie musi być zatwierdzone przez odpowiednie ograny).

Jeśli łamiesz kodeks cywilny to jaki z ciebie "stróż prawa"?

Poza tym instrukcje i wewnętrzne przepisy wiążą tylko policjantów - nie wpływają w żaden sposób na prawa i obowiązki obywateli.

Zacznijcie wreszcie pracować dla ludzi.

Ciekaw jestem jak byłby potraktowany obywatel, który przyniósłby swój telefon na komendę i prosił o zabezpieczenie odcisków palców.
 
destructor napisał:
Wyłączenie telefonu na czas interwencji nie ogranicza niczego.

Ogranicza np. prawo do obrony swoich praw i wolności przed sądem jak założy ci sprawę (niszczysz mu dowody przeciwko tobie - to tak jakbyś zniszczył niewygodne dla siebie dokumenty czy akta) - proste?
 
nie masz racji. Tylko bronisz postępowania swojego i swoich kolegów.
Jakich znowu kolegów?
Jeśli łamiesz kodeks cywilny to jaki z ciebie "stróż prawa"?
Policja zajmuje się prawem karnym.
Ciekaw jestem jak byłby potraktowany obywatel, który przyniósłby swój telefon na komendę i prosił o zabezpieczenie odcisków palców
Żeby zabezpieczyć cokolwiek najpierw musi być zgłoszenie o przestępstwie. Pytam jakim przestępstwie? Kodeks cywilny to nie przestępstwa.
Ogranicza np. prawo do obrony swoich praw i wolności przed sądem jak założy ci sprawę
Założy sprawę gdzie? W sadzie cywilnym? Niejeden f-sz publiczny sądzi się cywilnie. Nie rzutuje to w żaden sposób na jego być lub nie być f-szem.
 
Kolegów - policjantów, mundurowych.

Policja nie zajmuje się tylko prawem karnym - również prawem wykroczeń, bierze udział w eksmisjach itp. NA PEWNO TYLKO PRAWEM KARNYM???

Nie tylko w sądzie cywilnym - też w sprawie karnej. Jak komuś powybijasz zęby albo spowodujesz uszczerbek na zdrowiu np. z powodu nieuzasadnionego użycia gazu to będziesz miał sprawę karną - a oddzielnie cywilną o odszkodowanie dla rodziny lub pokrzywdzonego. Słyszałeś o przypadku jak policjanci potraktowali obcokrajowca gazem bo nie reagował na ich polecenia? To było kilka lat temu w Kleosinie - małej miejscowości na podlasiu. Facet zatrzymał auto w zatoczce dla autobusów - kierowca autobusu wezwał patrol żeby go usunęli i wlepili mandat. On siedział w aucie i lekko uchylił szybę - nie rozumiał nic po polsku. Policjanci wpuścili mu do auta gaz - facet nie przeżył (dostał duszności czy jakiejś zapaści i zmarł). Sprawa jest w toku. Możemy tu mówić o uzasadnionym użyciu śbp?
 
Prawo wykroczeń jest powiązane z prawem karnym. Zacznij czytać ze zrozumieniem.
Jak komuś powybijasz zęby albo spowodujesz uszczerbek na zdrowiu
O czym ty pier... My tu piszemy o naruszeniu TYLKO przepisu KC, nie wybiłem tym telefonem nikomu zębów. Wróć do tematu.
Możemy tu mówić o uzasadnionym użyciu śbp?
O tym zadecyduje sąd. Jeśli było to zgodne z przypadkami to nie. Ileż to było spraw czynnego oporu, gdzie gośc w efekcie miał złamaną rękę? I co? I nic, bo sam sobie był winny a policjanci użyli śpb zgodnie z obowiązującym prawem.

Sprawa jest w toku. No straszne. Wpuścili mu gaz a on się zamknął jeszcze dodatkowo. Woła o pomstę do nieba.
§ 12.1. Chemiczne środki obezwładniające można stosować w przypadkach:
...
2) pokonywania czynnego i biernego oporu,
Gość udawał po prostu idiotę. Jak by ciebie za granicami naszego kraju spotkała taka sytuacja to by ci pokazali takie cuda f-sze ichniego kraju że na drugi dzień to byś znał tyle języków perfect co papież nie znał. Jak się przyjeżdża do jakiegoś kraju to się stosuje to prawa w tym kraju.
 
Ostatnia edycja:
@destructor
Nie cytuj wybiórczo :)
§ 12.2. Przy stosowaniu środków, o których mowa w ust. 1, należy zachować ostrożność, uwzględniając ich właściwości mogące stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzkiego.
 
A jaką to ostrożność mieli zastosować przy użyciu gazu? Nacisnąć inaczej? Bo nie kumam. Rozumiem, jeśli by tam w srodku było dziecko, to wtedy należy przemyśleć użycie użycie gazu. Rozumiem przy uzyciu pałki, żeby nie uderzać tak żeby zatłuc, jeśli wogóle będą przesłanki do uderzania. Ale jak zachować ostrożność przy naciśnieciu gazu? Wyłapywać część strumienia ustami?
Temat na forum policyjnym o tymże zdarzeniu:
Internetowe Forum Policyjne :: Zobacz temat - Policjanci Zabili Młodego Niemca!!!!
I cytat:
Natychmiast po tym wydarzeniu Biuro Kontroli KGP przeprowadziło czynnosci sprawdzające-wyjasniające w powyższej sprawie. Moge napisac, że nie stwierdzono przekroczenia uprawnień przez policjantów. Dziwi mnie teraz taki wyrok i cała sprawa. Policjanci nigdy od samego poczatku nie ukrywali, że użyli wobec meżczyzny gazu, co ktoś wcześniej napisał.
Proste - zabrać gaz, bo nie da się kontrolować co się stanie po jego użyciu.I jak ma być dobrze jak policjant się gazu boi wyciągnąć czy tonfy, nie wspominając już o broni. nawet z kajdankami jest problem. Tak ma to wyglądać?

Dodać należy, że gość wysiadł z auta i jeszcze rzucił się na policjantów więc nie udusił się w aucie.
Mimo to sąd uznał, że funkcjonariusze popełnili błąd właśnie na samym początku, kiedy nie dostosowali się do obowiązujących przepisów i w tej sytuacji zamiast użycia gazu, nie wybili szyby i nie obezwładnili kierowcy
Jakby wybili szybę to dopiero by była jazda.

F-sz w tym kraju jest kopany z każdej strony, nic go nie chroni.

Jakby ktoś szukał przepisu o szybie to jest on w wytycznych a nie w akcie rangi rozporządzenia czy ustawy:
§ 20

W przypadku, gdy osoby znajdujące się w zatrzymanym pojeździe nie stosują się do poleceń wydawanych przez policjantów (np. blokują od wewnątrz drzwi pojazdu, odmawiają opuszczenia pojazdu) albo gdy zachowanie tych osób wskazuje na możliwość podjęcia zamachu na życie lub zdrowie policjanta (np. wkładanie ręki do schowka, sięganie pod fotel, schylanie się) - należy rozbić szybę pojazdu w celu natychmiastowego obezwładnienia osób znajdujących się wewnątrz pojazdu.
 
Ostatnia edycja:
Nie unoś się aż tak mocno - aż tak łatwo wyprowadzić cie z równowagi zwyczajną wypowiedzią?

Pisze, że policjantowi można założyć nie tylko sprawę cywilną ale też karną - za różne nadużycia. Jeśli taki frustrat w mundurze wpadnie komuś na chatę bez nakazu, narobi sajgonu i obywatel będzie miał to wszystko nagrane to ma twardy dowód przeciwko takiemu "funkcjonariuszowi".

Czego się boicie skoro nie naruszacie przepisów i nie przekraczacie uprawnień w czasie interwencji? Takie nagranie tylko potwierdziłoby, że zrobiłeś wszystko cacy i wszyscy, którzy próbowaliby to podważyć byliby w czarnej d**ie. Więc o co kaman????
 
Ehhh
A Ty znów swoje :)
§ 2. 1. Policjant powinien stosować środki przymusu bezpośredniego w taki sposób, aby osiągnięcie podporządkowania się wydanym na podstawie prawa poleceniom powodowało możliwie najmniejszą dolegliwość dla osoby, wobec której zastosowano środki przymusu bezpośredniego.
Czy ten zapis oznacza, że w czasie interwencji możemy najpierw użyć gazu, potem spałować, a na końcu zacząć rozmowę?
 
Ale ten gość nie miał zamiaru rozmawiać, zamknął się w aucie. Dopiero jak dostał gazem to naszła mu ochota na rozmowę z pomocą pięści.

Nadal nie wiem co to ma wspólnego z wyłaczeniem telefonu.
 
misiu.stefan napisał:
Czego się boicie skoro nie naruszacie przepisów i nie przekraczacie uprawnień w czasie interwencji? Takie nagranie tylko potwierdziłoby, że zrobiłeś wszystko cacy i wszyscy, którzy próbowaliby to podważyć byliby w czarnej d**ie. Więc o co kaman????
Słuszna uwaga.
Problem w tym, że czasami niektórych (szczególnie tych młodych) ponosi fantazja i odreagowują stres przy najmniejszej okazji. Doświadczony policjant potrafi ocenić sytuację i zareagować adekwatnie do zagrożenia, a nie wpadać jak sędzia Dredd z okrzykiem "I AM THE LAW !!!" i robić co mu się podoba.
 
Dziadziuś, masz 100% racji.

Pisząc o frustratach w mundurach mam właśnie na myśli tych niedoświadczonych i młodych funkcjonariuszy, którym wydaje się że wszystko im wolno, bo mają dobre plecy.
 
Powrót
Góra