wycinka drzew bez zezwolenia

  • Autor wątku Autor wątku brankiniol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brankiniol

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
2
Witam
Gdzie nalezy zglosic wycinke drzew(brzoza,sosna) ?Jeden z moich sasiadow ,przywlaszczyl sobie czesc wspolna dzialki ,zagospodarowal a ostatnio powycinal drzewa.Gmina przyjechala przyciac ,aby nie dotykaly kabli wysokiego napiecia a on poszedl za ciosem i wycial calosc.Twierdzil,ze to on tu je jeszcze sadzil,ale z tego co mi wiadomo to i tak potrzebuje zezwolenie.
Niedlugo bedzie tak ze wszystko sobie przejmie i nie bede mogl nawet do garazu wjechac.
A przy okazji to jak go zmusic,aby oddal reszcie wsppolnoty ,czyli 3 rodzinom teren-dzialke?zamknal sobie lewa strone od budynku bo ma osobne wejscie i tak mu pasowalo.A my musimy chodzic prawa strona nie po swojej dzialce i dalej,po to aby dostac sie do garazy.
 
Ostatnia edycja:
Powinno się wystąpić do burmistrza miasta jeśli mieszkasz w mieście , jeśli na wsi to do Wójta , z wnioskiem o pozwolenie na wycinkę drzew.

Jako wspólnota to jakim dokumentem dysponujecie . Kto jest właścicielem tej działki .

Tak po za tym proponuję zapoznanie się z K.C DZIAŁ IV. WSPÓŁWŁASNOŚĆ
może tam będzie odpowiedz na twoje pytanie
 
Kary z wycinkę dużych drzew są wysokie, a nawet kuriozalnie wysokie. Zastanów się, czy warto narażać sąsiada na ich zapłatę i zrobić sobie z niego wroga na reszte zycia. Może lepiej byłoby z nim pogadać i wyjaśnić, ze jeśli jakiś "życzliwy" zgłosi sprawę do gminy, to może za to zapłacić nawet więcej niz warta jest jego nieruchomość? Taka rozmowa powinna go przekonać do wiekszej elastyczności w kwestii uzurpowania sobie prawa do części wspólnych czy zagradzania innym przejazdu...
Pokaż mu np to:

http://wiadomosci.onet.pl/1688941,11,item.html

Możesz też poszukac innych tego typu historii i mu je pokazać. Powinny podziałać na wyobraźnie:)
 
Nie zgłaszałem tego nigdzie ,bo tak jak mówisz jest potem dużo problemów z odkręceniem tego.Podjąłem taką decyzje po tym jak ów super sąsiad podał mnie do inspektoratu budowlanego o nielegalne podłączenie się do komina z moim piecem.Chce mnie wygryźć z kotłowni aby mieć całą dla siebie,wylicza mi co chwile ile procent mam w kotłowni.Dzwonił na policje kilkukrtonie w mojej sprawie co chwile z innym pomysłem.Jak się puka do jego drzwi to nie otwiera.To co innego można zrobić?Nie mam czasu na wojny bo prowadzę swoją działalność,a ten gość siedzi w domu bezczynnie.
 
pozwolenie na wycinkę drzew uzyskuje się w Wydziale Ochrony Srodowiska. Tam też zgłasza wycinkę bez zezwoleń. Prawo w tym zakresie jest drakońskie, ale biorąc pod uwagę, co wyprawiają niekiedy Polacy, to ja rozumiem ustawodawcę. Konsekwencję nielegalnej wycinki ponoszą wszyscy wspólwłaściciele nieruchomości, jesli nie uda się określić sprawcy .

Natomiast nie rozumiem pojęcia wspólna działka. Musiałbys szerzej opisać stan prawny
 
Darcy25 napisał:
Konsekwencję nielegalnej wycinki ponoszą wszyscy wspólwłaściciele nieruchomości, jesli nie uda się określić sprawcy .
Mógłbyś podać podstawę tego stwierdzenia ? Gdyby to była prawda to w nocy wytnę u sąsiada drzewo i podam go do gminy. A co, niech buli.
 
ustawa o ochronie przyrody

Oczywiście, jeśli właściciel udowodni, a przynajmniej uprawdopodobni, że to nie on wyciał drzewo, to za wycinkę odpowiedzialnośc poniesie sprawca:cool: Jeśli do tego sprawca przywłaszczy sobie drewno o wartości powyżej 250 zł to jest sprawa karna
 
Witam, mam pytanie w sprawie wycinki drzew bez zezwolenia:

1. Czy na własnej posesji wolno mi wyciąć długoletnie drzewo owocowe [jabłoń, obwód pnia powyżej 30 cm] ?

2.Jeśli potrzebuję zezwolenia, to w jakis sposób szybko je uzyskać ?
 
Wycinka drzew owocowych nie wymaga uzyskania pozwolenia.

Urząd ma 30 dni na podjęcie decyzji o udzieleniu pozwolenia na wycinkę drzew i krzewów nieowocowych. Przy czym z własnego doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa. Poza tym w pozwoleniu określa się okres, kiedy wolno wyciąć drzewo. W większości przypadków jest to okres spoczynkowy, czyli od pażdziernika do lutego.
 
mam pytanko:
jeśli ściąłem wszystkie gałęzie z drzewa że jest po prostu łyse to mogę zgłosić jego wycinkę ??
 
siakal napisał:
mam pytanko:
jeśli ściąłem wszystkie gałęzie z drzewa że jest po prostu łyse to mogę zgłosić jego wycinkę ??


Jeżeli faktycznie jest łyse i wiosna nie odbije, to zapłacisz taka samą karę jak zz wycinkę bez zezwolenia.
 
odbić to odbije tylko trzeba trochę poczekać, a ja wolał bym całe teraz wyciąć
 
wystąp do urzędu gminy (wydział ochrony środowiska lub ekologii , itp) o zgodę na wycinkę
 
Rufka napisał:
Witam, mam pytanie w sprawie wycinki drzew bez zezwolenia:

1. Czy na własnej posesji wolno mi wyciąć długoletnie drzewo owocowe [jabłoń, obwód pnia powyżej 30 cm] ?

2.Jeśli potrzebuję zezwolenia, to w jakis sposób szybko je uzyskać ?
********************************************************
drzewa owocowe wycina się bez zezwolenia.
 
aby uzmysłowić problem, podam, że dziś otrzymalem zgodę na wycinkę 21 brzóz o obwodzie pnia od 40 do 90 cm. Naliczona oplata wyniosła przeszło 41 tyś złotych!. Oczywiście w świetle prawa zostałem zwolniony z tej opłaty. gdybym wyciął te drzewa bez zezwolenia kara wyniosłaby 123 tyś zł !!

To tak ku przestrodze :)
 
Kolego Darcy, przejrzałem tą ustawę i nie widzę podstaw do twierdzenia że karę ponosi właściciel nieruchomości. Owszem właściciel ponosi OPŁATĘ za wycięcie drzew. Za wycięcie za zezwoleniem. Artykuł o KARACH mówi tylko że kara nakładana jest za wycięcie drzewa bez zezwolenia. Nie określa się NA KOGO nakładana jest kara. Logiczne zatem jest że na SPRAWCĘ a nie na własciciela nieruchomości.
 
czy zezwolenie na wycinkę jest ograniczone czasowo?
 
tak, każde pozwolenie ma określony czas, w jakim obowiązuje.
Od tego roku zmieniła się interpretacja okresów ochronnych. Drzewa można wycinać przez cały rok, pod warunkiem, że nie znajdują się na nich gniazda, dziuple, domki lęgowe. Takie zastrzeżenie pojawia się w pozwoleniu
 
Powrót
Góra