P
ptoki
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 4
Organizuję papierkologię związaną z uznaniem mojego wykształcenia (nie jest to nostryfikacja, tylko zwykłe uznanie poziomu wykształcenia).
Spisałem swoje oceny z indeksu, opatrzyłem stoswnym komentarzem i poprosiłem dziekanat o stosowne potwierdzenie.
Jakoś poszło
Ale problem jaki mam jest taki że zagraniczna organizacja weryfikująca te dokumenty zyczy sobie aby dokumenty były przesłane bezpośrednio przez uczelnię. A dziekanat ustnie wyjaśnił że oni nie mogą w moim imieniu niczego wysyłać gdziekolwiek.
Pewnie nie mają z tym za bardzo do czynienia bo jak wyjasniałem co potrzebuję to Panie sekretarki mocno sie zdziwiły a pracuja tam co najmniej 15 lat (bo pamietam je z mojej młodości
)
Narazie sobie dokumenty przetłumaczę i potwierdze notarialnie ale nie wiem jak rozwiązać problem z wysyłką.
I tu pojawia się moje pytanie:
Czy jest jakakolwiek podstawa do poproszenia uczelni/dziekanatu do wysłania dokumentów do organizacji (zagranicznej) bezpośrednio?
Na co sie powołać we wniosku do dziekanatu?
Na forach emigracyjnych często sprawa kończy się na "czekoladzie i usmiechu" ale w moim przypadku albo usmiech nie działa albo czekolada nie była proponowana
Spisałem swoje oceny z indeksu, opatrzyłem stoswnym komentarzem i poprosiłem dziekanat o stosowne potwierdzenie.
Jakoś poszło
Ale problem jaki mam jest taki że zagraniczna organizacja weryfikująca te dokumenty zyczy sobie aby dokumenty były przesłane bezpośrednio przez uczelnię. A dziekanat ustnie wyjaśnił że oni nie mogą w moim imieniu niczego wysyłać gdziekolwiek.
Pewnie nie mają z tym za bardzo do czynienia bo jak wyjasniałem co potrzebuję to Panie sekretarki mocno sie zdziwiły a pracuja tam co najmniej 15 lat (bo pamietam je z mojej młodości
Narazie sobie dokumenty przetłumaczę i potwierdze notarialnie ale nie wiem jak rozwiązać problem z wysyłką.
I tu pojawia się moje pytanie:
Czy jest jakakolwiek podstawa do poproszenia uczelni/dziekanatu do wysłania dokumentów do organizacji (zagranicznej) bezpośrednio?
Na co sie powołać we wniosku do dziekanatu?
Na forach emigracyjnych często sprawa kończy się na "czekoladzie i usmiechu" ale w moim przypadku albo usmiech nie działa albo czekolada nie była proponowana