Wydawca Oprogramowania sprzeciwia się sprzedawaniu jego licencji

  • Autor wątku Autor wątku Picasso23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Picasso23

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
6
Potrzebuje porady w pewnej sprawie. Otóż otrzymałem wiadomość od jednego z wydawców oprogramowania że naruszam zapisy umowy licencyjnej i nie mam prawa oferować ich licencji na oprogramowanie. Są to licencje w postaci subskrypcji zamawiane w jego sklepie internetowym. Jak to bywa z licencjami automatycznie rejestrują się one na koncie zakładanym przy zakupie.

Pierwszy zarzut jaki mi postawiono to to że nie przenoszę w pełni praw do licencji tzn. wysyłam sam klucz produktu bez przekazania konta na którym się on znajduje. Od razu dodam że u tego wydawcy oprogramowania nie obowiązuje żadna oficjalna procedura przenoszenia kluczy (licencji) miedzy kontami i przekazywania praw do licencji innej osobie. Akurat kupuje po jednym kluczu na konto ale w przypadku gdybym miał na nim 2 klucze to nie mogę dwóm kupującym przekazać jednego konta bo to jest fizycznie niemożliwe.

Drugi zarzut jest taki że nie mam prawa oferować ich oprogramowania i usług jako usługodawca. Do tej pory kupowałem licencje na zamówienie kupujących tzn. składali oni u mnie zamówienie na klucz a ja na ich dane kupowałem im licencję w sklepie internetowym wydawcy oprogramowania zakładając przy składaniu każdego zamówienia nowe konto. Czy wydawca oprogramowania poprzez zapisy w umowie licencyjnej mi może zabronić świadczyć usługę polegającą na tym że jakaś osoba płaci mi za zamówienie dla niej licencji na oprogramowanie w sklepie internetowym wydawcy oprogramowania ?? Mogę też kupować klucze na swoje dane i je odsprzedawać kupującym, ale pierwszy sposób wydawał mi się lepszy bo kupujący od razu mają licencję zarejestrowaną na koncie na swoje prywatne dane a ja de fakto nie sprzedaje licencji tylko świadczę usługę polegającą na pobraniu pieniędzy za zamówienie klucza dla kupującego na jego dane a następnie przesłaniu klucza do niego (i ewentualnie nowo utworzonego konta do którego przypisał się klucz przy zakupie). Chociaż przez pewnie czas jestem w posiadaniu klucza więc można też przyjąć ze go odsprzedaje, bo po zamówieniu w sklepie licencji nie jest ona od razu wysyłana do kupującego ale do mnie i dopiero ja dalej przesyłam ten klucz klientowi.
 
Ostatnia edycja:
Co do zasady to posiadacz praw autorskich majątkowych określają zasady na jakich korzysta się z ich utworu. Licencja nie uprawnia do niczego więcej niż jest to dozwolone w jej treści, a każde działanie nie mieszczące się w tym zezwoleniu jest naruszeniem warunków licencji.

Nie należy tych działań mylić z zasadą wyczerpanie prawa w odniesieniu do egzemplarza utworu.
 
Wydawca oprogramowania twierdzi że nie mam prawa oferować usługi zakupu klucza licencyjnego w jego sklepie internetowym dla moich klientów. Nie mogę dla nich kupować klucza w sklepie internetowym wydawcy oprogramowania i pobierać za to wynagrodzenia. Nie wiem czy zmieni tu coś jeśli będę kupował na swoje dane zamiast na dane kupujących i przekazywał im te licencje. Po prostu pierwsza wersja wydawała mi się lepsza bo kupujący jest od razu właścicielem i na niego jest zarejestrowana licencja. On widnieje u wydawcy oprogramowania jako pierwotny właściciel a ja tylko dostaje od niego upoważnienie na złożenie dla niego zamówienia , założenie dla niego nowego konta i podanie jego danych przy zakupie licencji dla niego. Ja powołuje się na poniższy zapis stosowany bardzo często przez sprzedawców ale zastanawiam się czy tyczy się on tylko odsprzedaży już kupionej na moje dane licencji czy też kupowania licencji na zamówienie kupujących od razu na podane przez nich dane adresowe:


Produkt sprzedawany zgodnie z art. 4 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych (wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11). Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11 art. 4 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych nabywca licencji, podobnie jak każdy następny, mogą powołać się na przewidziane w art. 4 ust. 2 tej dyrektywy wyczerpania prawa do rozpowszechniania, a w konsekwencji są uprawnionymi nabywcami kopii programu komputerowego. Wyrok jest wykładnią prawa tj. dyrektywy 2001/29/WE (art. 4 ust. 2).Dodaj ogłoszenie. Mówi ona wprost - prawo producenta do wyłącznego rozpowszechniania wygasa wraz z chwilą sprzedaży oprogramowania licencji po raz pierwszy - wszelkie próby zablokowania odsprzedaży przez producenta są po prostu nielegalne.
 
Ostatnia edycja:
Przeczytaj ostatnie zdanie z poprzedniego postu. Zapoznaj się z pełną treścią orzeczenia TSUE i czego ono dokładnie dotyczy bo nie rozumiesz co cytujesz.
 
Ostatnia edycja:
w 2012r TSUE stwierdził że wydawca oprogramowania nie ma prawa sprzeciwiać się sprzedaży jego legalnie nabytej licencji na oprogramowanie pobierane z internetu.Oczywiście odsprzedaż musi być przeprowadzona zgodnie z umową licencyjną tj. trzeba przekazać całą licencję oraz usunąć wszystkie kopie zainstalowanego oprogramowania z komputerów. Nie można przekazać innej osobie części licencji a jedynie całość. Ja zamawiałem takie licencje u wydawcy oprogramowania dla osób które u mnie dokonywały zakupu. Kupowałem licencje podając przy zamówieniu dane kupujących otrzymane przy ich zamówieniach i po jej otrzymaniu przesyłałem ją do nabywców. Wydawca oprogramowania stwierdzi że nie mam prawa tego robić ponieważ nie jestem oficjalnym resellerem (pośrednikiem) oraz dlatego że umowa licencyjna oprogramowania zabrania "dostarczania, oferowania i udostępniania tego oprogramowania w ramach świadczenia usług informatycznych." Czy wydawca oprogramowania może mi zabronić kupowania dla kogoś licencji w jego sklepie internetowym? Jest to zwykły handel tylko zamiast podawania przy zakupie moich danych podawałem dane kupujących by od razu licencja była zarejestrowana na nich ponieważ przy już raz zakupionej licencji widnieją
już zawsze dane jej pierwszegonabywcy. Czy w takim przypadku mogę również powoływać wyrok TUSE czy powinienem zacząć kupować licencję na moje dane adresowe zamiast na dane kupujących ?
 
Ostatnia edycja:
Picasso23 napisał:
... nabytej licencji na oprogramowanie pobierane z internetu. ...
Takich informacji nie udzieliłeś.
Picasso23 napisał:
... Czy w takim przypadku mogę również powoływać wyrok TUSE ...
Nie jesteś nabywcą a tylko pośrednikiem.
 
Każdy sklep internetowy jest pośrednikiem ponieważ pośredniczy w sprzedaży licencji na oprogramowanie miedzy wydawcą oprogramowania a użytkownikiem końcowym. W moim przypadku pierwotnym nabywcą jestem ja ponieważ to ja kupuję licencję, płacę za nią z mojego konta i do mnie jest przesyłany zakupiony klucz produktu. Dopiero wtedy przekazuje prawa do tej licencji innej osobie która dokonała u mnie zakupu na aukcji.

Jedyna różnica jest taka że podawałem przy zamawianiu licencji że właścicielem tej licencji jest osoba która u mnie złożyła zamówienie zamiast moich danych. Robię to tak ze względu na to że raz nabytej licencji nie da się już przerejestrować na inną osobę mimo że wydawca oprogramowania nie przeciwstawia się przekazywaniu praw do licencji innej osobie. No i mam teraz dylemat czy z tego powodu wydawca oprogramowania może się mnie czepiać. Bo jeśli tak to po prostu zacznę kupować licencje na swoje dane i tak będę je przekazywać je kupującym (zarejestrowane na moje dane bez możliwości zmiany ich właściciela nawet po kontakcie z wydawcą oprogramowania).
 
Ostatnia edycja:
Dodam jeszcze że zgodnie z umową licencyjną mam prawo przekazać na stałe innej osobie wszelkie prawa do oprogramowania. Kupując licencje na moje dane i przekazując ją kupującemu uważam że nie przekazuje jej pełnych praw do tej licencji ponieważ nadal jest ona zarejestrowana na mnie. Wydawca Oprogramowania nie ma żadnej procedury przekazywania licencji innej osobie wiec nawet jak dokonam jej "przekazania" to konsultant tej firmy nadal widzi że to ja ją nabyłem i to ja powinienem się z nim kontaktować jeśli potrzebuje wsparcia technicznego. Jeśli konsultant zauważy że piszę/dzwoni do niego inna osoba niż ta która nabyła w ich sklepie internetowym licencję to może odmówić udzielenia wsparcia/pomocy ponieważ stwierdzi że osoba która się z nim kontaktuje nie jest właścicielem tej licencji. Uważam więc że z powodu braku u wydawcy oprogramowania jakiejkolwiek procedury przekazywania licencji (zmiany danych pierwotnego właściciela) nie mam żadnej możliwości przekazania pełnych praw do licencji jeśli już przy zakupie jest na stałe rejestrowana na moje dane. Przykładowo firma Adobe ma taką procedurę. Wypełnia się formularz podając dane starego i nowego właściciela po czym licencja jest przerejestrowywana przez wsparcie techniczne producenta.

Znowu jeśli przy zakupie licencji podam dane kupującemu któremu wiem że ją przekaże to po przekazaniu mu danych dotyczących licencji jest on jej pełnoprawnym użytkownikiem i ma pełne prawa do wsparcia technicznego ponieważ jego dane jako nabywcy licencji widzi obsługa techniczna wydawcy oprogramowania. Uważam że w tym przypadku spełniam warunek przekazywania innej osobie pełnych praw do licencji ale jestem znowu posądzany o niezgodne z umową licencyjną Oferowanie usług oprogramowania w ramach świadczenia usług informatycznych.

Gdyby nie procedury automatycznego rejestrowania licencji kupionej u wydawcy oprogramowania przez internet to nie było by takich problemów. Np przy licencjach pudełkowych tego producenta nie trzeba podawać nawet imienia i nazwiska właściciela klucza przy jego aktywacji. Trzeba podać tylko maila i hasło ale tego maila można w każdej chwili zmienić na inny więc nie ma absolutnie żadnych problemów z przekazaniem pełnych praw do oprogramowania. Dlatego też uważam że ten wydawca oprogramowania nakazując w umowie licencyjnej przekazywania pełnych praw do oprogramowania bez udostępniania żadnych narzędzi które by to umożliwiły po prostu nielegalnie blokuje odsprzedaż takich licencji i nie powinien mieć prawa zakazywać żadnym osobom kupowania dla kogoś innego licencji by poprzez takie działania spełnić warunek "pełnego przekazywania danych do licencji innej osobie"

p.s. Wersje pudełkowe tego oprogramowania są droższe od elektronicznych, dlatego też tych pierwszych nie bardzo opłaca się kupować.
 
Ostatnia edycja:
Zatem to Twój problem. Odpowiednia umowa z wydawcą powinna go rozwiązać.
 
Ostatnia edycja:
ze sprawą udam się do prawnika. Tak czy inaczej wątpliwe by wydawca miał wobec mnie roszczenia jeśli kupuje legalnie licencje w jego sklepie bo nie powoduje to u niego strat finansowych w przeciwieństwie do masy pirackiego oprogramowania które jest oferowane na najpopularniejszym serwisie aukcyjnym w Polsce
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra