S
sylvia1973
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2026
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry.
Ojciec ma dorosłego syna z pierwszego małżeństwa. Po rozwodzie z pierwszą żoną, zabiegał wiele lat o kontakt jednak syn nie był zainteresowany.
Wysyłał listy, smsy, dzwonił (nie ma niestety żadnych dowodów poza 1 świadkiem swoją drugą żoną) - bez odzewu. Do uzyskania przez dziecko pełnoletniości, ojciec regularnie co tydzień odwiedzał je, ale syn na czas odwiedzin wychodził z domu albo zamykał się w łazience lub pokoju. W wyniku podziału majątku ojciec cały swój majatek przekazał notarialnie swojej pierwszej żonie (swoją połowę ich wspólnego 70 metrowego mieszkania).
Ojciec co miesiąc do ukończenia 28 roku życia dziecka, płacił na nie alimenty. W końcu wniósł do Sądu o zniesienie obowiazku alimentacyjnego. W odpowiedzi otrzymał informacje od pelnomocnika syna, że ten nadal się uczy i nie może podjąć żadnej pracy zarobkowej, w związku z czym nie zamierza rezygnować z alimentów. Gdy ojciec zażądal PIT za poprzedni rok, nagle syn poszedł na ugodę. W niedlugim czasie okazało się, że syn od dawna pracuje a edukację zakończył kilka lat temu.
W międzyczasie ojciec bardzo poważnie zachorował. Syn dowiedział się o tym fakcie od niezyjacej już babci - matki jego ojca. Mimo to, nie podjął zadnej próby kontaktu.
Kilka lat temu ojciec wraz z drugą żoną kupili dom. I tu pojawia się pytanie: czy nie mając tak naprawdę żadnych dowodów poza sprawą sądową o zniesienie alimentów i żadnych świadków poza drugą żoną, ojciec ma prawo wydziedziczyć syna? Głównie chodzi mi o to, czy dla Sądu będą to wystarczające argumenty?
Pozdrawiam serdecznie
Ojciec ma dorosłego syna z pierwszego małżeństwa. Po rozwodzie z pierwszą żoną, zabiegał wiele lat o kontakt jednak syn nie był zainteresowany.
Wysyłał listy, smsy, dzwonił (nie ma niestety żadnych dowodów poza 1 świadkiem swoją drugą żoną) - bez odzewu. Do uzyskania przez dziecko pełnoletniości, ojciec regularnie co tydzień odwiedzał je, ale syn na czas odwiedzin wychodził z domu albo zamykał się w łazience lub pokoju. W wyniku podziału majątku ojciec cały swój majatek przekazał notarialnie swojej pierwszej żonie (swoją połowę ich wspólnego 70 metrowego mieszkania).
Ojciec co miesiąc do ukończenia 28 roku życia dziecka, płacił na nie alimenty. W końcu wniósł do Sądu o zniesienie obowiazku alimentacyjnego. W odpowiedzi otrzymał informacje od pelnomocnika syna, że ten nadal się uczy i nie może podjąć żadnej pracy zarobkowej, w związku z czym nie zamierza rezygnować z alimentów. Gdy ojciec zażądal PIT za poprzedni rok, nagle syn poszedł na ugodę. W niedlugim czasie okazało się, że syn od dawna pracuje a edukację zakończył kilka lat temu.
W międzyczasie ojciec bardzo poważnie zachorował. Syn dowiedział się o tym fakcie od niezyjacej już babci - matki jego ojca. Mimo to, nie podjął zadnej próby kontaktu.
Kilka lat temu ojciec wraz z drugą żoną kupili dom. I tu pojawia się pytanie: czy nie mając tak naprawdę żadnych dowodów poza sprawą sądową o zniesienie alimentów i żadnych świadków poza drugą żoną, ojciec ma prawo wydziedziczyć syna? Głównie chodzi mi o to, czy dla Sądu będą to wystarczające argumenty?
Pozdrawiam serdecznie