Wydziedziczenie w testamencie :-(

  • Autor wątku Autor wątku onka37
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

onka37

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2023
Odpowiedzi
7
Witajce, mam taką skomplikowaną sprawę. Zostałam wydziedziczona przez mamę w testamencie. Spadek czyli mieszkanie ma przejąć mój brat i połowę działki - drugą połowę partner mamy. Jest dodatkowo zapis o prawie do zamieszkania w mieszkaniu przez bylego partnera mamy do jego śmierci.
Niestety nie zgadzam sie z zapisem w testamencie o wydziedziczeniu- gdyż nie uwazam zeby było skuteczne . gdyż zarzuty stawiane mi nie są prawdziwe. Nie chce podważać testamentu - musialabym udowadniac niepoczytalność, lub chorobę psychiczną mamy. Myślałam raczej o ubieganie sie o zachowek - w sprawie o unieważnienie wydziedziczenia MIałam 1 szą rozprawę w sądzie - została odroczona , bo wiem że były inne testamenty - ale mysle że zostały przez parntera mamy zniszczone. i teraz pytanie rozumiem że mam czasu 5 lat od odczytania testamentu w sądzie, ale pytania 1. Czy jeżeli ja bym przyjęła to wydziedziczenie to moje dzieci mogą ubiegać się o zachowek - czy tez mają na to 5 lat?
2. Na jakich wtedy zasadach - bo brat twierdzi żę dopiero po śmierci partnera mamy , bo przeciez nie sprzeda mieszkania w tym czasie.
3. czy warto walczyć o uniewaznienie wydziedziczenia i zachowek , boje sie dodatkowo że zjedzą mnie opłaty i czy dam radę psychicznie, Proszę doradźcie.
 
1. Jeśli zostaniesz skutecznie wydziedziczona, będzie to traktowane jakbyś nie dożyła otwarcia spadku po matce. Wtedy w twoje miejsce wchodzą twoje dzieci. Jako zstępni są uprawnieni do zachowku. Te 5 lat to okres przedawnienia roszczenia o wypłatę zachowku i liczone jest od dnia ogłoszenia testamentu.
2. To nie prawda. Będzie zobowiązanym do wypłaty zachowku, to jak ma to zrobić po śmierci?
3. To już twoja decyzja. Nawet nie podajesz powodu wydziedziczenia.
Spadek czyli mieszkanie ma przejąć mój brat i połowę działki - drugą połowę partner mamy.
Piszesz o dwóch nieruchomościach, czyli mieszkaniu i osobnej działce?
 
2. chodziło mi o to że brat powiedział że zachowek będzie mogł wypłacić dopiero po śmierci partnera matki, który mieszka w mieszkaniu. - bo nie sprzeda mieskzania z kimś - to jest wtedy służebność- nie wiem czy faktycznie tak jest czy mozna dochodzić wczesniej - tylko nie bedzie miał z czego zapłacić
Tak pisze o mieszkaniu , które jest przepisane w całości na brata , a działka, pół brat, pół partner,
3. powodem wydziedziczenia wg mamy jest to że sie nią nie interesowałam i nie pomagałam nie jest to do końca prawdą. Mama była specyficzną osobą, obrażała sie , , ja dzwoniłam , pisałam , proponowałam nawet pomoc - zeby powiedziała czego potrzebuje , nie chciała - ale pisała w wiadomościach ze nie moze liczyć na moją pomoc - sytuacja była trudna - od młodych lat faworyzowany był zawsze brat, ja byłam jak piąte koło u wozu......w domu było róznie - awantury itp. chodziłam na terapię - dorosłe dziecko z dysfunkcyjnej rodziny....wiec jak zaczełam asertywnie stawiac granicę, nie powielać schematów ktore mi nie śłuzyły - sytuacja sie pogorszyła , ograniczyłam trochę kontakt ze wzgledu na wlasne samopoczucie - ale zawsze zapewniałam ze jezeli moge w czymś pomóc to jestem chętna ,pytałam jak zdrowie - nie wiem na ile trudne jest obalenie kwestii wydziedziczenia - dowody świadkowie itp- czy nie prościej to przyjąć - i żeby składały córki w swoim imieniu o zachowek
 
2. Głupoty opowiada. Zachowek może wypłacić z oszczędności, kredytu zaciągniętego w banku itd. Wcale nie musi sprzedawać majątku spadkowego. Nie jest też prawdą, że nie można sprzedać nieruchomości obciążonej prawem służebności. Można, tyle tylko że to obciążenie będzie wpływało na wartość nieruchomości (podobnie będzie wpływać na wysokość zachowku - służebność znacznie obniża wartość). Zresztą to nie Twój problem skąd on weźmie środki. Ty masz tylko pilnować by roszczenie nie uległo przedawnieniu.
3. To sąd będzie miał trudny orzech do zgryzienia. Podejmie decyzję co do skuteczności wydziedziczenia po przedstawieniu dowodów i wysłuchaniu świadków. Nie wnikam w to.
 
czyli myśle ze najprościej bedzie przyjąc to wydziedziczenie - bez nerwów udowadniania itd. a zachowek bedzie i tak nalezal sie córkom i to one muszą w ciagu 5 lat wystąpic o jego zapłatę
 
Przeczytaj poradnik spadkobiercy umieszczony w tym dziale przez ffenix :https://forumprawne.org/prawo-spadkowe/335124-poradnik-spadkobiercy-spadkodawcy-przeczytaj.html , gdzie napisane jest :
"9. Zachowku można pozbawić poprzez skuteczne wydziedziczenie w testamencie – w takim przypadku prawo do zachowku przechodzi na zstępnych wydziedziczonego."
oraz
"4. Tytułem zachowku należy się:
- 1/2 tego co uprawniony odziedziczyłby ustawowo,
- 2/3 tego co uprawniony odziedziczyłby ustawowo, jeśli jest małoletni lub trwale niezdolny do pracy"
Jeśli masz niepełnoletnie dzieci to zachowek dla nich będzie większy niż dla Ciebie w przypadku podważenia wydziedziczenia . Jest to często stosowane rozwiązanie bez stresu związanego z podważaniem wydziedziczenia.
 
zachowek bedzie i tak nalezal sie córkom i to one muszą w ciagu 5 lat wystąpic o jego zapłatę
O ile są pełnoletnie. Jeśli nie są, to Ty jako opiekun prawny masz prawo wystąpić z roszczeniem w ich imieniu. I też nie ma na co czekać do ostatniej chwili.
myśle ze najprościej bedzie przyjąc to wydziedziczenie
To już Twoja decyzja. Rozumiem cię jako człowieka, że przyjmujesz coś, na co nie zasłużyłaś. To może boleć ale nie jest problemem prawnym.
 
Bardzo dziekuję ci za udzielenie odpowiedzi :-)
 
córki są pełnoletnie, jedynym problemem może byc kwestia finansowa, bo wiem że płaci sie 5 proc od kwoty przypadającej i dodatkowo prawnik , wiec moze to by około 10 tys, niewiecie ww jakich przypadkach sąd moze anulować te koszty, i jeszcze że córki mogą zaproponować bratu ugodową zapłatę zachowku
 
Pozew o zapłatę zachowku, to ostateczność. Należy dążyć do rozstrzygnięcia sprawy bez udziału sądu. Tu zobowiązanym do wypłaty zachowku jest twój brat i partner mamy. Wysokość zachowku to nie jest wartość uznaniowa a kwota wynikająca wprost z zapisu art. 991 kc. Należy ją jedynie obliczyć - czysta matematyka. Przy ustalaniu wartości majątku spadkowego (w tym nieruchomości) możesz posiłkować się danymi uzyskanymi w biurach nieruchomości w okolicy, porównując ceny podobnych nieruchomości. Jeśli chcesz skorzystać z pomocy rzeczoznawcy, to najtańsi są rzeczoznawcy bankowi. Problemem może być dla ciebie ustalenie wartości nieruchomości obciążonej służebnością. W sieci znajdziesz bez problemu wzór do obliczenia, jednak nie jest to takie proste. Zawsze możesz skorzystać z pomocy adwokata/radcy prawnego w ramach porady (niewielki koszt). O ile polubowne negocjacje nie przyniosą skutku, należy przygotować się do sporu cywilnego w sądzie. W tym celu zobowiązanym do zapłaty zachowku wysyłasz wezwanie do jego wypłaty, gdzie określasz z jakiego tytułu domagasz się wypłaty, w jakiej wysokości i wyznaczasz termin na wypłatę (nie powinien być krótki, raczej liczony w miesiącach). Jednocześnie informujesz, iż nie spełnienie roszczenia w określonym w wezwaniu terminie, spowoduje wystąpienia z pozwem cywilnym, co narazi strony na dodatkowe koszty procesu. Jak i to nic nie da, to pozostanie pozew cywilny. Ugoda, to zawsze najlepsze rozwiązanie, nawet jak jest zawierana na sali sądowej (ma moc wyroku).
moze to by około 10 tys, niewiecie ww jakich przypadkach sąd moze anulować te koszty
To zwolnienie z kosztów sądowych. Tu mogą dojść jeszcze koszty biegłego rzeczoznawcy, liczone w tysiącach. Sąd nie zwalnia z tych kosztów tylko dlatego że są wysokie a jedynie w przypadku gdy ich zapłata może spowodować uszczerbek na utrzymaniu siebie i rodziny. Jeśli zdecydujesz się złożyć wniosek o zwolnienie, to obowiązkowo należy dołączyć druk "oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach...." - do pobrania w każdym sądzie lub na stronach internetowych sądów.
Sąd zasądzając wypłatę zachowku, może ją rozłożyć w czasie na raty czy transze. Więc to też jest rozwiązanie, jeśli kogoś nie stać na jednorazową zapłatę.
 
od czego parnter mamy ma zapłacic zachowek? na niego jest przepisane pół działki, drugie pół brat a w mieszkaniu moze tylko mieszkać - mieszkanie jest całe brata
 
chyba nie rozumiem, ale ja blondynka jestem, mozesz wyjasnić bardziej ? partner jest wspołwłascicielem dzialki - pół on, pół dla brata , brat ma miec mieszkanie ze służebnościa - bo mieszka partner
ja - lub córki jezeli beda występować one zachowek - czyli od mieszkania ze służebnością plus od połowy działki - częsci brata
 
Ty w spadku (lub wnuki spadkodawcy jeśli zostaniesz wydziedziczona) zgodnie z testamentem nie otrzymałaś nic. Więc zgodnie z art. 991 kc przysługuje roszczenie o zachowek. Dochodzisz go od osób które nabyły majątek spadkowy w wyniku zapisu testamentu. Przeczytaj ten przepis i dalsze, mówią o zachowku.
 
Powrót
Góra