R
rpawel110
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 13
Bardzo proszę o pomoc.
Szukałem w wielu źródłach w internecie i mam mętlik w głowie..
Poniżej opiszę mój problem:
Zostałem zatrudniony w szkole średniej, jako nauczyciel stażysta na umowę na czas określony do 31.08.18 r.
Po przepracowaniu roku, na początku lipca zdałem awans na nauczyciela kontraktowego.
Zostałem uwzględniony na przyszły rok szkolny - dostałem przydział godzin i obowiązków.
Niestety okazało się że zmienia się dyrektor w mojej szkole i mam teraz duże obawy czy dostanę umowę.
Nowym dyrektorem została osoba, która w ubiegłym roku złożyła wypowiedzenie, (na prośbę jeszcze obecnego dyrektora - nie chcę wnikać głębiej ponieważ sam niewiele wiem o szczegółach) wraz z 2 innymi nauczycielami.
Obawiam się że ten nowy dyrektor będzie chciał zatrudnić znowu tamtych 2 naucz. którzy byli jego przyjaciółmi.
A ja zajmuję teraz miejsce jednego z nich...
Czytałem że nauczyciela kontraktowego "ratuje" to że obojętnie na jakiej by nie był umowie w świetle prawa, zawsze jest to umowa na czas nieokreślony.
Czy w wyniku wyżej opisanej sytuacji, to prawo również "ratuje" mnie, czy z uwagi na to, że moja umowa kończy się 31.08 , a niedawno otrzymałem awans na n.kontraktowego, powinienem się spodziewać najgorszego ???
Bardzo pilnie proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam i z góry dziękuję
Szukałem w wielu źródłach w internecie i mam mętlik w głowie..
Poniżej opiszę mój problem:
Zostałem zatrudniony w szkole średniej, jako nauczyciel stażysta na umowę na czas określony do 31.08.18 r.
Po przepracowaniu roku, na początku lipca zdałem awans na nauczyciela kontraktowego.
Zostałem uwzględniony na przyszły rok szkolny - dostałem przydział godzin i obowiązków.
Niestety okazało się że zmienia się dyrektor w mojej szkole i mam teraz duże obawy czy dostanę umowę.
Nowym dyrektorem została osoba, która w ubiegłym roku złożyła wypowiedzenie, (na prośbę jeszcze obecnego dyrektora - nie chcę wnikać głębiej ponieważ sam niewiele wiem o szczegółach) wraz z 2 innymi nauczycielami.
Obawiam się że ten nowy dyrektor będzie chciał zatrudnić znowu tamtych 2 naucz. którzy byli jego przyjaciółmi.
A ja zajmuję teraz miejsce jednego z nich...
Czytałem że nauczyciela kontraktowego "ratuje" to że obojętnie na jakiej by nie był umowie w świetle prawa, zawsze jest to umowa na czas nieokreślony.
Czy w wyniku wyżej opisanej sytuacji, to prawo również "ratuje" mnie, czy z uwagi na to, że moja umowa kończy się 31.08 , a niedawno otrzymałem awans na n.kontraktowego, powinienem się spodziewać najgorszego ???
Bardzo pilnie proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam i z góry dziękuję