Wygrałam z ZUS - kiedy pieniądze?

  • Autor wątku Autor wątku neme_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

neme_

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
23
Witam.
Może zaczynając od końca:
Uzyskałam wyrok Sądu Rejonowego przywracający mi zasiłek chorobowy za okres za który ZUS niesłusznie go odmówił. Złożyłam dziś wniosek o wydanie prawomocnego odpisu wyroku. Ale sam wyrok stał się prawomocny 18.10.2013 r. i ZUS doskonale o tym wie. Dla niepewnych informuję, że ZUS nie dowołał się od decyzji sądu do dnia dzisiejszego, więc bez problemu uzyskam w/w odpis prawomocny.

Czy ktoś wie może w jakim czasie ZUS ma obowiązek wypłacić mi zaległe pieniążki?

P.S. Jeśli kogoś interesują szczegóły sprawy i podstawa uzyskania korzystnego dla mnie wyroku to chętnie się podzielę :)
 
Jeśli dobrze kojarzę, to po wyroku ZUS ma 30 dni na wydanie decyzji o przyznaniu świadczenia i wtedy zleca wypłatę.
 
Witam,

neme napisz proszę, czy długo czekałaś na sprawę? brałaś prawnika, czy sama występowałaś na sprawie? czy jest to bardzo skomplikowana procedura? mi ZUS odmówil świadczenia rehabilitacyjnego i też będę się "sądował" :rolleyes:
 
Robert_78 zaczynając od początku:
Robert_78 napisał:
czy długo czekałaś na sprawę?
Decyzja odmawiająca prawa do zasiłku była z dnia 10.05.2013 i otrzymałam ją 17.05.2013. Swoje odwołanie do Sądu za pośrednictwem ZUSu wysłałam dnia 22.05.2013 r.
Dnia 20.06.2013 ZUS skierowałam moje odwołanie do Sądu Rejonowego wraz ze swoim uzasadnieniem do mojego odwołania. Wezwanie na rozprawę dostałam 08.08.2013 z terminem rozprawy na 27.08.2013 roku. - Czyli wychodzi jakieś 3 miesiące od wysłania odwołania do rozprawy i muszę przyznać że to raczej szybko, bo np. już w tym roku wiem, że wokandy są pozamykane. Na rozprawę z kolejnych dwóch odwołań wysłanych 06.07.2013 roku wyznaczono mi termin rozprawy na 23.10.2013 (przy czym możliwe, ze na wyznaczanie miał tez wpływ tego, że sprawa zależała od uprawomocnienia wyroku ze sprawy z dnia 27.08.2013 r. Niestety w dniu 23.10.2013 nie było pewności czy wyrok jest prawomocny bo mógł ZUS złożyć apelacje i jeszcze nie dotarła do Sądu.
Robert_78 napisał:
brałaś prawnika, czy sama występowałaś na sprawie?

Sama pisałam odwołanie, nie brałam prawnika i "sama" wystepowałam na sprawie w podwójnym tego slowa znaczeniu, bo na rozprawie nie pojawił sie żaden przedstawiciel ZUSu, ale juz wiem, ze to norma.
Robert_78 napisał:
czy jest to bardzo skomplikowana procedura?
procedura w tym wypadku jest prosta: odwołanie do właściwego sądu za pośrednictwem ZUSu. Odwołanie wysyła się w dwóch egzemplarzach, ZUS opatruje to własnym uzasadnieniem i przesyła do sądu który wyznacza sprawę. Potem tylko złożenie wyjaśnień w sądzie i sprawa zamknięta. Moja była wygrana już w chwili gdy ZUS podjął decyzję, bo odmówił mi prawa do zasiłku gdyż nie pojawiłam się na komisji lekarskiej. Sęk w tym, że wezwanie na komisje odebrałam 11 dnia awizowania na poczcie i było to już ponad tydzień po wyznaczonym terminie komisji. Na moje stawiennictwo w ZUSie i udzielone wyjaśnienie, że przecież odebrałam informację w ciągu 14 dni (list nadany w trybie administracyjnym) uzyskałam odpowiedź, ze dla nich to nie ma znaczenia, bo ja cytuje "nie mam 14 dni na odbiór tylko tyle dni ile jest do komisji lekarskiej" (czyli w tym wypadku jakieś 5 dni). ZUS zapomniał tylko, że obowiązuje go Kodeks Postępowania Administracyjnego z którego wynika, ze mam jednak 14 dni, a ZUS wyznaczając termin który nie umożliwia odbioru w ciągu 14 dni i swobodnego stawienia się na komisji nie stosuje się do art. 42, 43 i 44 KPA. (artykuły sama wyszukałam w ustawie i podałam w sądzie a sąd przyznał mi racje).
Robert_78 napisał:
mi ZUS odmówil świadczenia rehabilitacyjnego i też będę się "sądował"
Nie wiem jak to jest w tej sprawie i jaką przyczynę ZUS podał jako odmowę. Ale wiem, że z ZUSem da się wygrać i że ten notorycznie i świadomie łamie przepisy. Ale o to trzeba się dochodzić w sądzie. Czy w przypadku świadczenia rehabilitacyjnego droga odwoławcza jest prosto do sądu czy wpierw do komisji lekarskiej?
Wiem, że w przypadku spraw o rentę czy różne tego typu świadczenia sąd powołuje często biegłych z zakresu medycyny do oceny rzeczywistego stanu zdrowia. Jak również ZUS notorycznie składa apelacje - w moim wypadku nie złożyli bo nie mogli przecież napisać, że choć prawo stanowi, ze obowiązuje ich KPA to jednak ich nie obowiązuje i dlatego mogli wydać taką decyzje :)

P.S. Ostatnio jak miałam sprawę w sądzie to w danej sali na 9 spraw 7 było przeciwko ZUSowi i na żadnej nikogo z ZUSu nie było.
 
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :) Czyli jest światełko w tunelu... Mam nadzieję, że mi również się uda.

Pozdrawiam :)
 
Witam:) Czeka mnie rowniez walka z ZUS, z tym, ze moja sprawa jest troche bardziej skomplikowana, chociaz rowniez dotyczy zasilku chorobowego, odmowy jego przyznania.
Mam pytanie, bede wdzieczna za odpowiedz :)
- w odpowiedzi na moje odwołanie ZUS odpowiedzial do Sadu cyt." wnosze o: 1. oddalenie odwołania od decyzji ZUS z dnia....nr.....2. zasądzenie od ubezpieczonej na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych".

Intersuje mnie interpretacja punktu 2, jakie sa koszty zastepstwa procesowego?
Zaczynam sie obawiac, ze w przypadku przegranej "zjedzą" mnie dodatkowo koszty procesu....

Dziekuje za pomoc:)
 
Witam. Name mam rozprawę w maju odnośnie zasiłku chorobowego i macierzyńskiego. Mogłabyś napisać jakie miałaś pytania w sądzie?? Pozdrawiam
 
anka85 co prawda trochę czasu już minęło od mojej rozprawy ale z tego co pamiętam to pytania proste. Wpierw potwierdzenie tożsamości, potem potwierdzenie czy nadal podtrzymuję wniosek, potem powoli (z drobnymi pytaniami sędziny) musiałam opowiedzieć o co chodzi i dlaczego uważam, że ZUS nie ma racji a ja tak. Na początku się bałam, ale tu akurat nic strasznego, zwłaszcza że nikt z ZUSu się na rozprawie nie pojawił.

Mnie się trafiła bardzo sympatyczna sędzina która wszystko mi na koniec wytłumaczyła. Mojej mamie, która walczyła o uznanie wypadku za wypadek w pracy trafił się kiepski sędzia, nastawiony anty ale tez w sumie po kilku rozprawach sprawę wygrała (zwłaszcza po opinii biegłego lekarza sądowego). U mamy też ZUSu nie było.

Nie wiem czy w Twojej sprawie składałaś informacje o świadkach, jeśli jacyś będą wezwani to przed przesłuchaniem Ciebie muszą oni być przesłuchani. Jeśli jakiś się nie stawi, to Twoje przesłuchanie wstrzymają na następną rozprawę.

Mam nadzieję, że to coś Ci pomogło.
 
;2532962]Witam. Ja wygralam z zus 14 dni temu wyrok od razu byl prawomocny bo to II instanscja po jakim czasie dostane kase bo wiem ze pan jest doswiadczony juz wie ile sie czeka. . Pozdrawiam
Może zaczynając od końca:
Uzyskałam wyrok Sądu Rejonowego przywracający mi zasiłek chorobowy za okres za który ZUS niesłusznie go odmówił. Złożyłam dziś wniosek o wydanie prawomocnego odpisu wyroku. Ale sam wyrok stał się prawomocny 18.10.2013 r. i ZUS doskonale o tym wie. Dla niepewnych informuję, że ZUS nie dowołał się od decyzji sądu do dnia dzisiejszego, więc bez problemu uzyskam w/w odpis prawomocny.

Czy ktoś wie może w jakim czasie ZUS ma obowiązek wypłacić mi zaległe pieniążki?

P.S. Jeśli kogoś interesują szczegóły sprawy i podstawa uzyskania korzystnego dla mnie wyroku to chętnie się podzielę :)[/QUOTE]
 
Witam prosze mi napisac ile pan czekal na pieniadze bo ja jestem w podobnej sytuacjii a nie moge nigdIe znalezc info o tym ile sie czeka
 
Czas jaki ma ZUS na wypłatę pieniędzy od uprawomocnienia wyroku to 30 dni i nie spodziewałabym się wcześniej pieniędzy. Mnie z tego co pamiętam wypłacili w 29 dniu.

Co do uprawomocnienia wyroku to przydałoby się wiedzieć z jakim dniem się uprawomocnił. Bo nawet jeśli się ZUS nie odwołał to jeśli złożył wniosek o uzasadnienie to termin 14 dni na uprawomocnienie liczony jest od dostarczenia uzasadnienia do ZUS.
 
U mnie wyrok jest prawomocny od razu po ogloszeni bo to II instancja tu zus moze wniesc o kasacje wyroku ma na to 60 dni ale musi przedstawic jakis konkretny dowod,
 
A mam jeszcze pytanko odnosnie odsetek czy byly wyplacone z automatu a i jak bylo z kosztami sprawy
 
Nie do końca wiem jak jest przy II instancji, ale wniesienia o kasację przez ZUS bym nie wykluczała. Znam przypadki, że wnosili o to chociaż każdy przy zdrowym umyśle stwierdziłby, że nie mają podstaw.

Co do prawomocności wyroku to najprościej złożyć w sądzie wniosek o wydanie odpisu wyroku z orzeczeniem o jako uprawomocnieniu. tam chyba widnieje data wtedy.

Odsetki wypłacili automatycznie z całością.

Co do kosztów sądowych to musi to wynikać z wyroku sądu.
 
Witam,

wyrok sądu był korzystny dla mnie. ZUS wystąpił o uzasadnienie, które doręczone do ZUS było 26.11, zatem do 10.12 ZUS miał czas na złożenie apelacji.
Kiedy wyrok stanie się prawomocny?
Na chwilę obecną prawomocność wyroku nie jest jeszcze stwierdzona.
 
Jeżeli ZUS wniósł odwołanie w terminie, a sąd II instancji je uzna, to nigdy.
 
Zapomniałam napisać, przepraszam.
Apelacja na dzień dzisiejszy nie wpłynęła. Czyli termin na złożenie apelacji minął.
 
no i u mnie w srode zus ma przelac wkoncu pieniadze, od ogloszenia wyroku (wyrok prawomocny odrazu po ogloszeniu) minie 64 dni, no i oczywiscie bez odsetek cala sprawa toczyla sie 19 miesiecy, moze ktos mi napisac jak mam sie teraz starac o odsetki i jak to ogolnie wyglada
 
Dlaczego w pozwie nie żądała Pani odsetek ?.
 
moja pani adwokat nie powiedziala nic ze jest taka mozliwosc, a teraz twierdzi ze odsetki mi sie nie naleza, a ja chce sie jednak o nie starac bo z tego co czytalam w necie to raczej mi sie naleza
 
Powrót
Góra