Wygrana sprawa a apelacja strony przegranej. Pilne.

  • Autor wątku Autor wątku edwielki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

edwielki

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
5
Witam.
Jakis czas temu dostałam nakaz zapłaty EPU . Złorzyłam sprzeciw i sprawa trafiła do sądu rejonowego (cywilnego). Sprawa odbyła sie 23.05.2014r. sąd uznał mój sprzeciw - czyli oddalił powództwo firmy windykacyjnej. I teraz mam pytanie. Z tego co wiem to powód miał 21 dni na wniesienie apelacji. Jeśli by to zrobił to kiedy ja jako pozwana dowiedziałabym sie o tym fakcie? Czy w momencie kiedy sąd otrzymuje od powoda apelacje wysyła jakies pismo do mnie ?? Pytam ponieważ dzis dostałam jakies pismo z sadu a akurat mnie nie było w domu i moge odebrac dopiero w poniedziałek, a do poniedziałku bede sie zamatrwiała co to takiego , a jestem niemal pewna ze chodzi o ta sprawe... Moze mi ktos wyjaśnic moje wątpliwości ??
 
Na ewentualną odpowiedź będziesz mieć co najmniej tydzień od odebrania pisma, więc sie nim nie martw na zapas. Odbierzesz w poniedziałek czy wtorek i wtedy będziemy się zastanawiac, o co chodzi merytorycznie.
 
Ale czy moze to byc jakas apelacja?? Skoro wyrok został wydany ponad 2 miesiace temu ??
 
W sumie równe dwa miesiace, bo skoro sprawa była 23 maja a pismo przyszło do mnie dzis czyli 25 lipca, wiec musiało zostac wysłane gdzies koło 23 lipca czyli równe dwa miesiace...
Osiwieje do poniedziałku ...
 
edwielki napisał:
sąd uznał mój sprzeciw - czyli oddalił powództwo firmy windykacyjnej. I teraz mam pytanie. Z tego co wiem to powód miał 21 dni na wniesienie apelacji. Jeśli by to zrobił to kiedy ja jako pozwana dowiedziałabym sie o tym fakcie
Teraz dopiero doczytałem post... Tu nie wchodzi w grę żadna apelacja.
Ty złożyłes sprzeciw, więc co najwyżej wierzyciel mógł teraz skierować sprawę do sądu pierwszej instancji. Pismo z sądu może tez dotyczyć zupełnie innej sprawy.
 
Ostatnia edycja:
Moze ja sie zle wyraziłam. Najpierw dostałam nakaz zapłaty z esadu, złorzyłam sprzeciw, sad ten sprzeciw uwzglednił. Następnie wierzyciel złorzył sprawe do sadu rejonowego - ta sprawa odbyła sie 23 maja 2014r. , sąd oddalił powództwo tzn wygrałam ta sprawe . I teraz po miesiacu przyszło mi cos z sadu, jestem pewna ze odnosnie tej sprawy. Dlatego pytam czy możliwe jest ze jest to apelacja do sadu wyższej instancji ... mimo iż od wyroku (od23maja) minęło równo dwa miesiace . A może dostałam po prostu informacje z sądu o zakończeniu postepowania ....
 
edwielki napisał:
A może dostałam po prostu informacje z sądu o zakończeniu postepowania ....
To nieprawdopodobne.
edwielki napisał:
czy możliwe jest ze jest to apelacja do sadu wyższej instancji
Tak możliwe. I najpewniej właśnie tak jest. Przysłanie do drugiej strony apelacji po dwóch miesiącach, to naprawdę szybko jak na warunki działania sądów w naszym tuskowym kraju. Przecież przed apelacją było jeszcze uzasadnienie wyroku, o które powód zapewne wystąpił. Potem apelacja (w terminie 2 tygodni od otrzymania przez powoda uzasadnienia) trafiła do sądu, wreszcie sąd przysłał ją Tobie. Naprawdę zwykle trwa to dłużej.
 
Powód miał czas na wniesienie apelacji do 13 czerwca. Czy możliwe jest zeby sąd ponad miesiąc dostarczał apelacje drugiej stronie ??
Jeśli jest to apelacja to czy sad wyznacza termin jakiejs kolejnej rozprawy czy sam rozpatruje tą apelacje a później wysyła wyrok do stron ?
 
edwielki napisał:
Powód miał czas na wniesienie apelacji do 13 czerwca.
Skąd to wiesz? W rzeczywistości powód miał dwa tygodnie na wniesienie apelacji od dnia otrzymania uzasadnienia wyroku sporządzonego przez sąd. Sąd czasem potrafi sporządzać uzasadnienie i kilka miesięcy.
edwielki napisał:
Czy możliwe jest zeby sąd ponad miesiąc dostarczał apelacje drugiej stronie ??
Oczywiście, że możliwe. To nawet dość szybko w Tusklandzie.
edwielki napisał:
Jeśli jest to apelacja to czy sad wyznacza termin jakiejs kolejnej rozprawy
Tak, sąd wyznaczy termin rozprawy.
 
Powrót
Góra