D
dom3lek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 20
Witam, mam dość nietypowy problem, ponieważ czuję się trochę pokrzywdzony i wykorzystany przez pare miesięcy. Sprawa dotyczy wykonania aplikacji mobilnej, której był wstępny projekt. Natomiast do samego podpisania umowy nie doszło, ponieważ na spotkaniu osoba odpowiedzialna zapomniała wziąć umowy ze soba. Ustalono stawkę godzinową i jeśli projekt potrwa dłużej niż miesiąc czasu to zostanie rozliczone według godzin.
Niestety projekt potrwał dłużej i dlatego należność miała być większa. Tak samo projekt różni się w dość dużym stopniu od wstępnego projektu. Umowy do podpisania dostałem w 2 wersjach z tym samym wynagrodzeniem tylko, że pomniejszone trzykrotnie. Z moich informacji zleceniodawca zastanawia się czy odebrać projekt, czy zlecić go innej osoby bądź samemu napisać. Dodam też, że wraz z wydłużającym się projektem nie informowano mnie o tym, że dostane wynagrodzenie początkowe.
Pytanie kieruje do państwa jeśli mam pełni korespodencji gdzie piszą mi, że dojdzie do podpisania umowy oraz rozliczenia wystarczą aby odzyskać stracony czas nad projektem oraz pieniadzę? Czy iść jednak na ugodę i zgodzić się na mniejsze wynagrodzenie?
Jak podejść do sprawy pod kątem prawnym?
Niestety projekt potrwał dłużej i dlatego należność miała być większa. Tak samo projekt różni się w dość dużym stopniu od wstępnego projektu. Umowy do podpisania dostałem w 2 wersjach z tym samym wynagrodzeniem tylko, że pomniejszone trzykrotnie. Z moich informacji zleceniodawca zastanawia się czy odebrać projekt, czy zlecić go innej osoby bądź samemu napisać. Dodam też, że wraz z wydłużającym się projektem nie informowano mnie o tym, że dostane wynagrodzenie początkowe.
Pytanie kieruje do państwa jeśli mam pełni korespodencji gdzie piszą mi, że dojdzie do podpisania umowy oraz rozliczenia wystarczą aby odzyskać stracony czas nad projektem oraz pieniadzę? Czy iść jednak na ugodę i zgodzić się na mniejsze wynagrodzenie?
Jak podejść do sprawy pod kątem prawnym?