M
Motobike
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie wszystkich na forum.
Piszę po zasięgnięcie porady lub informacji. Mianowicie prowadzę działalność gospodarczą z zakresu elektroinstalatorstwa i przez ostatnie 6 miesięcy wykonywałem zlecenie w Niemczech dla dwóch wspólników. Prace polegały na bruzdowaniu i wykonaniu od podstaw nowych instalacji w kompleksie starych kamienic, które były remontowane. Z inwestorami (wspólnicy kompleksu kamienic) nie łączyła mnie żadna umowa tylko i wyłącznie umówiona stawka i co tydzień wystawiałem rachunek i dostawałem przelew. W ostatnim czasie próbowałem wynegocjować lepsze warunki lecz bez powodzenia i to skłoniło mnie do rezygnacji. tu zaczynają się problemy... po złożeniu rezygnacji było wszystko ok a dziś zostałem poinformowany, że powinienem przekazać budowę innej firmie lub elektrykowi miało by to polegać na pokazaniu całego obiektu omówieniu co jest wykonane i co i gdzie ma być jeszcze zrobione z zakresu elektryki (co najciekawsze to ze wszystkim na bieżąco jest kierownik budowy i zna doskonale etapy prac), która rozdzielnia i bezpiecznik od czego. Jest to o tyle dla mnie dziwna sytuacja gdyż każdy wykwalifikowany elektryk z takimi kwestiami bez omawiania da sobie radę . Ale będąc rzetelnym zaproponowałem, że oprowadzę po obiekcie kierownika czy innego elektryka w terminie od 22,02 do 26,02,16 gdyż jestem na miejscu a po tym terminie wracam a stałe do Polski. Spotkałem się z odmową i poinformowaniem że to oni wyznaczą termin i mam się zjawić w innym wypadku wezwą inna firmę zlecą im sprawdzenie etapu prac i oprowadzenia i obciąża mnie tymi kosztami.
Moje pytanie to jak ma to się do jakiego kolwiek przepisu, prawa czy mam obowiązek do przekazania prac jeżeli nie łączyła mnie żadna umowa.
Zmieniali się na tej budowie wykonawcy nie jednokrotnie a tylko mnie spotkała taka sytuacja, wydaję mi się że próbują mi robić pod górkę z powodu i zrezygnowałem ze współpracy z nimi.
Proszę o pomoc w miarę możliwości.
Pozdrawiam
Piszę po zasięgnięcie porady lub informacji. Mianowicie prowadzę działalność gospodarczą z zakresu elektroinstalatorstwa i przez ostatnie 6 miesięcy wykonywałem zlecenie w Niemczech dla dwóch wspólników. Prace polegały na bruzdowaniu i wykonaniu od podstaw nowych instalacji w kompleksie starych kamienic, które były remontowane. Z inwestorami (wspólnicy kompleksu kamienic) nie łączyła mnie żadna umowa tylko i wyłącznie umówiona stawka i co tydzień wystawiałem rachunek i dostawałem przelew. W ostatnim czasie próbowałem wynegocjować lepsze warunki lecz bez powodzenia i to skłoniło mnie do rezygnacji. tu zaczynają się problemy... po złożeniu rezygnacji było wszystko ok a dziś zostałem poinformowany, że powinienem przekazać budowę innej firmie lub elektrykowi miało by to polegać na pokazaniu całego obiektu omówieniu co jest wykonane i co i gdzie ma być jeszcze zrobione z zakresu elektryki (co najciekawsze to ze wszystkim na bieżąco jest kierownik budowy i zna doskonale etapy prac), która rozdzielnia i bezpiecznik od czego. Jest to o tyle dla mnie dziwna sytuacja gdyż każdy wykwalifikowany elektryk z takimi kwestiami bez omawiania da sobie radę . Ale będąc rzetelnym zaproponowałem, że oprowadzę po obiekcie kierownika czy innego elektryka w terminie od 22,02 do 26,02,16 gdyż jestem na miejscu a po tym terminie wracam a stałe do Polski. Spotkałem się z odmową i poinformowaniem że to oni wyznaczą termin i mam się zjawić w innym wypadku wezwą inna firmę zlecą im sprawdzenie etapu prac i oprowadzenia i obciąża mnie tymi kosztami.
Moje pytanie to jak ma to się do jakiego kolwiek przepisu, prawa czy mam obowiązek do przekazania prac jeżeli nie łączyła mnie żadna umowa.
Zmieniali się na tej budowie wykonawcy nie jednokrotnie a tylko mnie spotkała taka sytuacja, wydaję mi się że próbują mi robić pod górkę z powodu i zrezygnowałem ze współpracy z nimi.
Proszę o pomoc w miarę możliwości.
Pozdrawiam