Wykorzystanie cudzego zdjęcia, jakie konsekwencje?

  • Autor wątku Autor wątku Cobi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cobi

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie!
Chciałem się poradzić jakie konsekwencję grożą za wykożystanie cudzego zdjęcia. Mianowice zdjęcie, które znalazłem w internecie, które nie było podpisane, ani też we właściwościach pliku nie było żadnych informacji o właścicielu, wykorzystałem do ozdobienia moich aukcji na allegro. Zdjęcie przedstawia rybki akwariowe, a na aukcjach sprzedawany jest sprzęt akwarystyczny (prowadzę działalność).
Ostatnio zadzwonił do mnie autor tego zdjęcia (6 miesięcy od publikacji przezemnie zdjęcia), powiedział że on je wykonał i obrobił po czym przekazał je na komercyjne forum/klub akwarystów, który jest teraz właścicielem tego zdjęcia. Zarząd forum domaga się jakieś korzyści za wykorzystanie tego zdjęcia, inaczej mogą skierować sprawę do sądu. Usunąłem zdjęcie i przeprosiłem ale nie wiem czy to pomoże dlatego proszę o pomoc jakie mi grożą konsekwencję i czy prawnie mogą coś wywalczyć odemnie?
Pozdrawiam
 
Witam,

jeśli zdjęcie, które Pan wykorzystał stanowi utwór w rozumieniu Art.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (a najprawdopodobniej stanowi), to aby go wykorzystać powinien Pan uzyskać pozwolenie (licencje) od właściciela majątkowych praw autorskich tego zdjęcia - Art.17. upaipp.

Wykorzystując to zdjęcie bez stosownego pozwolenia naraził się Pan na odpowiedzialność cywilną i/lub karną Art. 78,79,115,116,117 w zależności od konkretnej sytuacji.

Wygląda, że wypadałoby się jakoś dogadać z autorem / właścicielem praw autorskich do tego zdjęcia, bo może on wytoczyć Panu proces.

Tu uwaga, roszczenia do Pana może mieć autor zdjęcia lub właściciel majątkowych praw autorskich do tego zdjęcia. Powinien Pan uściślić, czy autor zdjęcia przekazując je do Forum przeniósł w formie pisemnej majątkowe prawa autorskie do zdjęcia. Jeśli nie było pisemnego przeniesienia (obligatoryjne pisemnie - Art. 53) - nosicielem majątkowych praw autorskich jest autor, a nie Forum.
 
Dziękuje za zainteresowanie moim problemem i pomoc.
Mam jeszcze pytanie w jaki sposób właściciel może udowodnić że to on jest właścicielem zdjęcia, narazie wygląda to tak że ufam mu na słowo, zdjęcie mam nadal na dysku i nie ma w nim żadnych informacji do kogo należy, jakim aparatem było robione ani jakim programem obrabiane, równie dobrze mogło należeć do kogoś innego. Wykorzystujące je uznałem że jest poprostu "niczyje". Czy właściciel nie powinien wcześniej podpisać zdjęcia lub umieścić jakiś informacji? Pozdrawiam.
 
ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych:
Przepis prawny:
Art. 8.
1. Prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej.
2. Domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej
wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu.


W ogólności jest tak, że utwór chroniony jest przez prawo autorskie "od momentu ustalenia" i nieistotne jest, czy są jakieś zapisy dodatkowe na lub przy utworze. Czasami stosuje się w celach informacyjnych zapis Copyrights... dla całej strony.
 
To mnie Pan nie pocieszył :( Proszę jeszcze o odpowiedź na pytanie w jaki sposób autor może udowodnić przed sądem że to jego zdjęcie?
Jakie konsekwencje ewentualnie mi grożą? Nie myślałem że jedno zdjęcie przedstawiające rybki może narobić tyle problemów. :(
Dziękuję i pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
to może być różnie, zależy też od tego jakim aparatem robił. Być może ma zdjęcie w większej rozdzielczości niż umieszczone w necie, może opisane podpisem elektronicznym lub jakąś inną sygnaturą, może przedstawi świadków potwierdzających, ze widzieli jak robił te zdjęcia...
 
A jakich konsekwencji ja mogę się spodziewać? Zaznaczam że zdjęcie nie było przedmiotem handlu, tylko dekoracją strony.
 
Proszę poczytać artykuły z ustawy. O konsekwencjach to już nie nam tu rozstrzygać - to domena sądu. Pewnie, wygląda na to, że korzyści z samego rozpowszechniania zdjęcia Pan nie miał, ale uatrakcyjniając nim stronę mógł Pan tym samym spowodować wzrost sprzedaży - coś, jak popularne przypadki telewizorów w hotelu czy radia u fryzjera. Myślę, że konsekwencje mogłyby być symboliczne - ale, kto to może wiedzieć...
 
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
 
Powrót
Góra