wykorzystanie cudzej choreografii do celów reklamy

  • Autor wątku Autor wątku lalunas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lalunas

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
10
Sytuacja przedstawia się następująco: była uczennica szkoły tańca otwiera własną. Podczas występu, na którym reklamuje swoją nową szkołe jest tańczona choreografia jej byłej trenerki. Zaznaczam że wymieniono imię i nazwisko autorki choreografii, ale czy mimo to nie naruszono jej praw, jeśli ona nie wyraziła zgody na wykorzystanie jej choreografii w takim celu?
 
W tym przypadku podany został autor choreografii użytej w tym nowym wykonaniu, więc tym samym przyznano się do wykorzystania cudzego dzieła. Myślę, że tym samym powinno być również uczynione wystąpienie o zgodę na użycie tej choreografii.
 
Trudna dla mnie do interpretacji ta sprawa. Jeśli jestem tanczerzem (nie jestem) to tańczyłem choreografie wielu już twórców, na konkursach, w tańcu z gwiazdami, różne takie. No i idę na dyskotekę albo inne miejsce publiczne i wykorzystuję fragmenty tego utworu lub nawet choreografie w całości. No i co wtedy... To tak jakby przeczytać książkę w miejscu publicznym czy odtworzyć utwór muzyczny? wygląda, że tak. A może w tej dyskotece to użytek prywatny :D
 
To może ja uścislę swoją wypowiedź.
Osoba, która otwarła tę szkołę była kiedyś moją uczennicą. Cała grupa, w której się uczyła przeszła do niej. Wszystkie umieją ten taniec, o którym mowa. Na imprezie, na której promowała swoją działalność i zapraszała na zajęcia zaprezentowano właśnie moją choreografię. Jak wspomniałam, powiedziano kto jest jej autorem. I to wystarczy? Nie powinna mieć mojej zgody? Moją pracę wykorzystano bez mojej zgody do reklamy konkurencji.
Rozumiem, że cytując np jakiś tekst wystarczy powołać się na autora.
Ale czy w tym przypadku jest tak samo?
A co w sytuacji, jeśli będzie uczyć tego tańca swoje uczennice? Też wystarczy, że powie im, kto tak naprawdę jest jej autorem?
W kwestii wykorzystywania fragmentów na dyskotece, wśród znajomych - niech sobie tańczą.
Z góry dziękuje za pomoc
Pozdrawiam
 
Ja bym jednak twierdził, ze ta choreografia to Pani utwór w ujęciu ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych - Art.1. Została ona bez wątpienia wykorzystana w celach uzyskania korzyści. I nie jest to cytat. Powinno się to więc odbyć za Pani zgodą i za ewentualnym wynagrodzeniem. Zwłaszcza, że przytoczono Panią, jako autorkę choreografii. Jak dla mnie, może Pani występować z Art.79 upaipp w stosunku do tej osoby za naruszenie Pani majątkowych praw autorskich.
Chyba, ze choreografia należy do szkoły w której Pani uczy.

@Rubisz - z tą dyskoteką też obstawiałbym dozwolony użytek własny :D
 
Dziękuje bardzo za wyczerpującą odpowiedź.
Jestem właścicielką tej szkoły, w której uczę.
 
Żeby była jasność, ja jak najbardziej uważam, że choreografia Pani jest utworem chronionym. Choć oczywiście twórczość, oryginalność, indywidualny charakter musiałyby być przez kogoś oceniony. Skłaniałbym się ku opinii Chrisa. Ale myślę, że w przypadku ewentualnego procesu, sąd by tę sprawę oddalił. Jednakowoż jak się tamtą panią odpowiednio postraszy odpowiedzialnością cywilną to może pójdzie na ugodę.

@Chris, a krąg osób? :D pozostaje w domu przed lustrem
 
Witam.
Niestety muszę powrócić do sprawy. Otóż liczyłam na to, że wcześniej opisywane zdarzenie miało charakter incydentalny. Niestety sytuacja się powtórzyła. Moje byłe uczennice tańczyły moją choreografię na charytatywnym festynie, jednocześnie reklamując nową szkołę jednej z nich. Tańczyły charytatywnie, ale celem ich występu było pozyskanie kilka nowych uczennic, z osób które oglądały ten pokaz. Zawsze oficjalnie mówią, kto jest autorem choreografii. Co dalej w tej sytuacji? Czy powinnam zbierać jakieś dowody (nagrania)?
Mam także obawy, że będzie uczyć tych właśnie tańców swoje nowe uczennice. Wtedy będzie osiągać także korzyści materialne z moich choreografii.
Pozdrawiam
 
Witam ponownie.

No tak, wypadałoby, żeby Pani zareagowała. Co by można było - na początek wysłać do osoby pismo (list polecony z ZPO lub dostarczyć osobiście za pokwitowaniem) z propozycją ugody polubownej z następującymi punktami:

1. wnieść o zaniechanie naruszania Pani majątkowych praw autorskich, czyli zaprzestanie wykorzystywania Pani horeograii bez licencji udzielonej przez Panią, z powołaniem się na Art. 78.1. upaipp

Można by się było jeszcze zastanawiać nad jakąś rekompensatą dla Pani lub wydaniem korzyści powstałych z faktu wykorzystywania Pani choreografii, ale musiałaby Pani je jakoś wyliczyć...

2. zagrozić zgłoszeniem z tytułu odpowiedzialności karnej za rozpowszechnianie utworu bez uprawnień. - Art.116 upaipp

Powinna Pani mieć jakoś udokumentowane, że choreografia jest Pani autorstwa, dobrze by z pewnością było mieć jakiś namacaly dowód, że wykorzystywano Pani choreografię (film, ogłoszenie, gdzie podano Panią jako autora choreografii, wiarygodnego świadka zdarzeń, etc.) No i postudiować dobrze wymienione artykuły ustawy.

Ewentualnie skontaktować się z prawnikiem i wspólnie przeprowadzić postępowanie
 
Witam .
Wracam do sprawy i proszę o opinie co powinnam zrobić.
Do tej pory nie podjęłam żadnych kroków w opisanej sprawie, bo na razie nic się nie działo.
Doszły mnie jednak słuchy, że moja była uczennica wraz ze swoją szkołą będzie prezentować się na dużej, plenerowej imprezie w mieście, organizowanej przez ośrodek kultury. Spodziewam się zobaczyć tam moje choreografie. Jak postąpić?
- jeszcze przed ich występem wysłać pisemko do uczennicy i ośrodka kultury, że nie wyrażam zgody na wykorzystanie moich choreografii. Celem tego występu będzie z pewnością reklama nowej szkoły i ośrodka kultury, przy którym ta Pani będzie pracować (wynajmuje w ośrodku kultury salę do swojej działalności);
- czy dopiero zacząć działać po ich występie, wtedy gdy będe mieć dowody?
A może jeszcz jakieś inne rozwiązanie.
Jestem pewna, że w trakcie występu padnie moje nazwisko jako autora tych choreografii
Z góry dziękuje.
 
Powrót
Góra