J
jachim2570
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Chciałbym prosić o poradę co zrobić, jak zacząć i czy w ogóle zaczynać "walkę" z dużą instytucją która bez zgody i wiedzy wykorzystała fotografię mojego autorstwa?
Opisze sytuację.
W czerwcu 2009r zespół w którym tańczy moja żona obchodził jubileusz 40-lecia. Z racji iż lubię robić zdjęcia i jako tako mi to wychodzi na koncercie jubileuszowym również je robiłem. Udostępniłem je członkom zespołu. Ktoś umieścił ów zdjęcia w galerii internetowej - co generalnie nie stanowiło dla mnie problemu. Jednak kilka miesięcy później pojawiła się ulotka w formie zakładki do książki z wykorzystanym jednym ze zdjęć, a właściwie z najważniejszą częścią tego zdjęcia, które ja zrobiłem bez mojej wiedzy i zgody. Zdjęcie to przedstawia jedną z dziewczyn tańczących i jej obrys został wykorzystany, bez tła. Zdjęcie to oczywiście nie zostało podpisane. Zakładka ta została wydana dla promocji tegoż zespołu i generalnie nie ma żadnej informacji o instytucji która ją wydała, tylko i wyłącznie o zespole.
Wiem, że zdjęcia te są ogólnodostępne w internecie ale czy można je ot tak po prostu wykorzystywać do celów promocyjchych?
Czy warto zaczynać walkę z naprawdę dużą instutucją (uniwersytet)? Jak rozwiązać tę sytuację?
Zaznaczę, że nie było zakazu fotografowania, że było tam mnóstwo osób robiących zdjęcia.
Zdjęcia z tego koncertu wykorzystała również firma która nagrywała materiał i wydała płyty DVD. Na okładce i dwóch płytach oraz we wstępie zostało wykorzystane łącznie 17 moich zdjęć. również bez mojej wiedzy i zgody. Firma ta tłumaczy się, że wzięła je z galerii. W tym przypadku również nie ma wzmianki o autorze tychże zdjęć czyli o mnie. Płyta ta była sprzedawana członkom zespołu oczywiście bez żadnego potwierdzenia a ja jestem w posiadaniu jednego egzemplarza.
Czy i w tym przypadku należy mi się zapłata i jak zacząć rozmawiać z tymi instytucjami?
Zdjęcia te oczywiście mam w oryginale gdyż nie obrabaiam zdjęć w żaden sposób, są one w formacie .jpg
Będę bardzo wdzięczny za poradę.
Pozdrawiam!
Paweł
Chciałbym prosić o poradę co zrobić, jak zacząć i czy w ogóle zaczynać "walkę" z dużą instytucją która bez zgody i wiedzy wykorzystała fotografię mojego autorstwa?
Opisze sytuację.
W czerwcu 2009r zespół w którym tańczy moja żona obchodził jubileusz 40-lecia. Z racji iż lubię robić zdjęcia i jako tako mi to wychodzi na koncercie jubileuszowym również je robiłem. Udostępniłem je członkom zespołu. Ktoś umieścił ów zdjęcia w galerii internetowej - co generalnie nie stanowiło dla mnie problemu. Jednak kilka miesięcy później pojawiła się ulotka w formie zakładki do książki z wykorzystanym jednym ze zdjęć, a właściwie z najważniejszą częścią tego zdjęcia, które ja zrobiłem bez mojej wiedzy i zgody. Zdjęcie to przedstawia jedną z dziewczyn tańczących i jej obrys został wykorzystany, bez tła. Zdjęcie to oczywiście nie zostało podpisane. Zakładka ta została wydana dla promocji tegoż zespołu i generalnie nie ma żadnej informacji o instytucji która ją wydała, tylko i wyłącznie o zespole.
Wiem, że zdjęcia te są ogólnodostępne w internecie ale czy można je ot tak po prostu wykorzystywać do celów promocyjchych?
Czy warto zaczynać walkę z naprawdę dużą instutucją (uniwersytet)? Jak rozwiązać tę sytuację?
Zaznaczę, że nie było zakazu fotografowania, że było tam mnóstwo osób robiących zdjęcia.
Zdjęcia z tego koncertu wykorzystała również firma która nagrywała materiał i wydała płyty DVD. Na okładce i dwóch płytach oraz we wstępie zostało wykorzystane łącznie 17 moich zdjęć. również bez mojej wiedzy i zgody. Firma ta tłumaczy się, że wzięła je z galerii. W tym przypadku również nie ma wzmianki o autorze tychże zdjęć czyli o mnie. Płyta ta była sprzedawana członkom zespołu oczywiście bez żadnego potwierdzenia a ja jestem w posiadaniu jednego egzemplarza.
Czy i w tym przypadku należy mi się zapłata i jak zacząć rozmawiać z tymi instytucjami?
Zdjęcia te oczywiście mam w oryginale gdyż nie obrabaiam zdjęć w żaden sposób, są one w formacie .jpg
Będę bardzo wdzięczny za poradę.
Pozdrawiam!
Paweł