A
AGA_85
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
mam ogromny problem, gdyż właśnie odkryłam,że jeden z dużych portali informacyjnych (onet) użył fragment mojego filmu do produkcji swojego materiału, przy czym zeskalował tak video,aby usunąć nałożone na film logo w formie znaku wodnego. Film został pobrany przez nich z youtube, jednakże był zabezpieczony w ten sposób przed kradzieżami, aby tego typu sytuacje nie miały miejsca, przez całą szerokość filmiku była umieszczona nazwa naszej strony internetowej. Nikt z onetu się z nami nie kontaktował w sprawie użycia tego w ich materiale, nie wyraziliśmy zgody na użycie go w ich materiale. Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Mam wszelkie prawa do tego filmu, gdyż jestem jego autorem, ponadto mam również zgodę osób uwidocznionych na filmie na wykorzystanie ich wizerunku, ta strona informacyjna takiej zgody nie posiada. W źródle pod filmikiem napisali youtube, jednakże podkreślam, nasz znak wodny został przez nich usunięty! Fragment jest u nich na stronie od kilku miesięcy, jednakże dopiero dziś przez czysty przypadek się o tym dowiedziałam.
mam ogromny problem, gdyż właśnie odkryłam,że jeden z dużych portali informacyjnych (onet) użył fragment mojego filmu do produkcji swojego materiału, przy czym zeskalował tak video,aby usunąć nałożone na film logo w formie znaku wodnego. Film został pobrany przez nich z youtube, jednakże był zabezpieczony w ten sposób przed kradzieżami, aby tego typu sytuacje nie miały miejsca, przez całą szerokość filmiku była umieszczona nazwa naszej strony internetowej. Nikt z onetu się z nami nie kontaktował w sprawie użycia tego w ich materiale, nie wyraziliśmy zgody na użycie go w ich materiale. Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Mam wszelkie prawa do tego filmu, gdyż jestem jego autorem, ponadto mam również zgodę osób uwidocznionych na filmie na wykorzystanie ich wizerunku, ta strona informacyjna takiej zgody nie posiada. W źródle pod filmikiem napisali youtube, jednakże podkreślam, nasz znak wodny został przez nich usunięty! Fragment jest u nich na stronie od kilku miesięcy, jednakże dopiero dziś przez czysty przypadek się o tym dowiedziałam.