Wykorzystanie skrytki lokatorskiej

  • Autor wątku Autor wątku aagi23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aagi23

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2023
Odpowiedzi
10
Dzień dobry,
Ktoś (prawdopodobnie jest to sąsiad) do mojej skrytki lokatorskiej włożył swoje rzeczy. Na pytanie jak, już wyjaśniam - otóż zrobił to ponieważ wspólnota rozdała wszystkim takie same klucze i zauważył, że klucz pasuje też do mojej, więc... skorzystał z okazji. Skrytka będzie mi za chwile potrzeba. Zamek już jest zmieniony przez mnie na inny. Co mogę w tej sytuacji zrobić? czy te rzeczy mogę tak po prostu wynieść? Czy jeśli to zrobię to za to mi coś może grozić? Czy np. może mnie oskarżyć o kradzież albo zabór mienia? Jak to się ma do tego, że do skrytki, za którą zapłaciłam włożył swoje rzeczy? Dodam, że skryta jest w moim bloku wydzielona jako miejsce współne - takie jak korytarz czy klatka schodowa i na niej (tzn. skrytce) jest nałożona służebność czy jakoś tak. Tzn, chodzi o to, że właściciele zgadzają się na to, że każda skrytka jest dla kogoś innego na wyłączność. Skryta nie ma odrębnej KW ani też nie jest wpisana przy lokalu tylko jest ta jak wcześniej pisałam służebność. Jeśli jest to istotne to mogę zajrzeć w papiery i doprecyzować.
 
Wezwij sąsiada do zabrania rzeczy z twojej skrytki. Rozumiem że masz jakiś dowód na to że ta konkretna jest twoja?
 
Mam dowód w umowie przeniesienia własności przy zakupie mieszkania. To jest nowy blok i tak jak wcześniej pisałam jest wpisana służebność.
A sąsiada jak niby mam wezwać, jak nawet nie wiem ani który ani danych nie mam do niego... mam tylko podejrzenie który to bo to są rzeczy do wykończeniówki a na moim piętrze tylko 1 mieszkanie jest niewykończone...

A co on może mi zrobić (prawnie) jak się pozbędę tych rzeczy i je wyrzucę? Bo nawet jesli uda mi się jakimś cudem zdobyć dane kontaktowe to to może potrwać parę ładnych tygodni jeśli nie miesięcy a mi ta skrytka będzie potrzeba już za paręnaście dni...
 
Tak trudno podejść do sąsiada, spytać czy to jego rzeczy i poprosić o ich usunięcie? Ewentualnie poczekaj aż sąsiad sam się zgłosi, jak się zorientuje, że zamek jest inny i nie będzie w stanie zabrać swoich rzeczy.
 
Nie rozumiesz. Byłam i dzwoniłam parę razy ale nikogo nie było, dlatego moje podejrzenie, że to on a inni się nie przyznają i mówią, że nic nie wiedzą. Prawdopodobnie nie ma go nawet w kraju i dlatego pisałam, że to może potrwać, gdyż jeśli moje przypuszczenia są zgodne z rzeczywistością, to może przyjechać dopiero na święta albo po nowym roku a ja będę tej skrytki potrzebowała już w przyszłym tygodniu, dlatego pytam czy mogę te rzeczy wystawić i co mi za to może wg prawa zrobić?
 
Jeśli go nie ma, to nic nie zdziałasz. Rzeczy sugeruję nie wystawiać, bo oskarży Cię o ich kradzież albo narażenie na zniszczenie/kradzież.
 
No to jak to działa? Zajął mi przysługujące miejsce, które jest mi potrzebne a jego rzeczy nie mogę ruszyć i on sobie może bezprawnie z niego korzystać a ja nic nie mogę z tym zrobić?
 
Powrót
Góra