wykroczenie w okresie trwania wyroku w zawieszeniu

  • Autor wątku Autor wątku deja-vu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

deja-vu

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
7
Przez pomylke stworzylem ten watek w innym dziale, wklejam go tutaj ponownie:

Witam,

Bardzo prosze o porade, sprawa jest pilna. Okolo 2 lat temu moj brat spowodowal wypadek samochodowy, mialo miejsce zderzenie czolowe, kierowca i pasazer (dziecko) doznali obrazen, obrazenia nie sa trwale, osoby poszkodowane maja sie obecnie dobrze. Brat dostal wyrok - 3 lata w zawieszeniu - umyslne spowodowanie wypadku. Nie prowadzil pod wplywem alkoholu, ale ma problemy psychiczne. Kilka lat temu przebywal w szpitalu psychiatrycznym z powodu ostrej psychozy, lekarze podejrzewali schizofrenie. Wypadek, ktorego byl sprawca, zostal spowodowany w stanie psychozy.
Ponad tydzien temu zostal zatrzymany przez policje za jazde rowerem po chodniku (mieszka na wsi, ruch niewielki), wypil krotko przedtem 2 piwa. Bezmyslne i glupie, ale coz, stalo sie. Mieszkam daleko od brata i nie moge kontrolowac go na biezaco. Dostalem wlasnie wiadomosc od brata, ze zostala wytoczona sprawa, bedzie musial isc do wiezienia na rok.

Czy cos mozna jeszcze zrobic aby uniknac kary wiezienia? Bardzo prosze o pomoc.
 
Nie wiem czy dobrze rozumiem? Za pierwszym razem było bez alkoholu, narkotyków? Czy był zakaz prowadzenia pojazdów, jakich i na ile?
 
za pierwszym razem nie bylo zadnego alkoholu ani narkotykow. Dzialal pod wplywem psychozy. Odebrano mu prawo jazdy i wyrok na 3 lata w zaw.

Myslisz, ze bedzie musial isc siedziec? Totalna zalamka. Blagam, niech ktos pomoze...
 
Jezeli chodzi o zakaz prowadzenia pojazdow, to nie wiem. Dowiem sie jutro. Czy rower kwalifikuje sie jako pojazd? Bo na pewno chodzi tez o jazde po wypitym alkoholu i pewnie tez o jazde chodnikiem. Dlatego zsotal zatrzymany, ze jechal po chodniku. A glupek nie chcial jezdnia wlasnie dlatego, ze wypil.
 
A wiemy ile miał alkoholu we krwi?
I proszę sprawdzić dokładnie czego zakaz orzeczono ( czy pojazdów mechanicznych czy wszelkich )
 
Wiem juz wiecej. Podczas tej nieszczesnej jazdy na rowerze mial 0.7 prom., prawo jazdy odebrane na 3 lata z zakazem uzywania pojazdow mechanicznych.
Pierwsza rozprawa sie wlasnie odbyla, wyrok zostal odwieszony. Brat jest troche oderwany od rzeczywistosci i chyba nie zdaje sobie sprawy ze rzeczywiscie grozi mu wiezienie. Kontaktowal sie z adwokatem i ten ewentualnie zajaby sie jego sprawa, ale adwokat twierdzi, ze bedzie sie musial zapytac o pozwolenie (???) kobiety, ktora byla poszkodwana w wypadku (kierowca samochodu) z ktorego to powodu zapadl wyrok. Sprawa jest o tyle drazliwa, ze kobieta ta pracuje w sadzie (stanowisko administracyjne/sekretarka), w ktorym brat ma byc sadzony i adwokat twierdzi, ze nie chce bez jej przyzwolenia zaczac calej sprawy.

Czy istnieje jakakolwiek szansa, aby brata z tej nieszczesnej historii jakos wyciagnac? Poza tym ostatnim wykroczeniem, brat jest, mimo okroesowo powracajacych problemow psychicznych, naprawde normalnie funkcjonujacym i porzadnym czlowiekiem. Studiuje informatyke, ma bardzo dobre wyniki, jest uczciwym i milym facetem.

Bede niezmiernie wdzieczny za wskazowki jakie ewentualne kroki nalezaloby podjac aby bratu pomoc. Pozdrawiam.
 
czy ktos sie orientuje i potrafi mi pomoc w opisanym problemie?
 
Podczas tej nieszczesnej jazdy na rowerze mial 0.7 prom., prawo jazdy odebrane na 3 lata z zakazem uzywania pojazdow mechanicznych.
Jak to już mu odebrali, skoro jechał tydzien temu?

Nie wydaje mi się możliwe, by w tydzień od zdarzenia sąd dał radę odwiesić pierwszy wyrok. Sprawa odbyła się o rower czy o co?
 
Powrót
Góra