Wykup działki

  • Autor wątku Autor wątku RafalQ2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

RafalQ2

Użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
68
Witam, w zeszłym roku zakupiłem działkę wraz z zabudowaniami. Jest trochę wąska ale da się wytrzymać. Sprawa dotyczy działki obok. Jest nią pasek ziemi dosłownie pięciometrowy. Jest to nieużytek, zarośnięty trawą po pas. Po wizycie w urzędzie gminy, dowiedziałem się, że pani która zmarła parę lat temu, nie była właścicielem gruntu, a jedynie go użytkowała, nie posiadała aktu własności. Zmarła ona parę lat temu, od tego czasu nie zostało przeprowadzone żadne postępowanie spadkowe, nikt nie posiada aktu własności do działki. Dowiedziałem się również, że nikt na 100% takiego postępowania nie przeprowadzi, bo raz że do tej działki jest z 10 osób, dwa że nikt się tym nie interesuję, wszyscy porozjeżdżali się po świecie i nikt tu nie zagląda, bo i po co, nic na tym pasku ziemi i tak nie zrobią. W okolicy mieszka jedna osoba z rodziny tej pani która użytkowała tą ziemię, ale wszyscy sąsiedzi absolutnie mówią, żeby nawet nie zaczynać z nią rozmowy, bo jest to osoba kłótliwa, uzależniona od alkoholu i mająca wszystko i wszystkich sami wiecie gdzie. Moje pytanie jest takie. Czy da się w jakiś sposób wejść w posiadanie tej działki w sposób zgodny z prawem? Działka lezy nieużywana, zarasta chwastami. nikt się nią nie interesuję, nie płaci podatku, nie zagląda. Natomiast do mojej działki te kilka metrów pasowałoby strasznie. W UG mi doradzili po cichu, żeby pomału zacząć porządkować działkę, żeby było widać że coś się na niej robi i jeśli nie będzie żadnego negatywnego odzewu z jakiejś strony, to użytkować jak swoje, a po 30 latach przejdzie na mnie przez zasiedzenie. Ale czy nie ma jakiegoś sposobu, żeby przeszło to na mnie szybciej? Żeby było jasne nie chcę tego przejąć za darmo jestem w stanie to wykupić tylko nie bardzo jest od kogo. Chcę zrobić wszystko zgodnie z prawem, tak, żeby mieć na ten pasek, jak to się mów "papier". Ktoś mi coś podpowie? pozdrawiam :-)
 
Sprawdz w starostwie w ewidencji gruntow kto jest wlascicielem lub posiadaczem? Pamietaj ze zmarly uzytkownik nie byl wlascicielem.
 
W UG mi powiedzieli, że działka nie ma właściciela, choć w sumie nie wiem czy to możliwe
 
Wejdz na geoportal.gov.pl - ustal numer dzialki. Z numerem idz do Starostwa - Ewidencji gruntow i budynkow - tam ustal wlasciciela… moze to gmina lub Skarb Pansktwa
 
RafalQ2 napisał:
W UG mi powiedzieli, że działka nie ma właściciela, choć w sumie nie wiem czy to możliwe

Ma, sam to napisałeś:

do tej działki jest z 10 osób, dwa że nikt się tym nie interesuję, wszyscy porozjeżdżali się po świecie i nikt tu nie zagląda

Musiałbyś przeprowadzić w ich imieniu postępowanie spadkowe a następnie odkupić udziały od wszystkich współwłaścicieli (wcześniej oczywiście ustalić ich namiary...)
Sprawa ekstremalnie trudna. W gminie dobrze radzili (po cichu)
 
honefoss napisał:
Ma, sam to napisałeś:



Musiałbyś przeprowadzić w ich imieniu postępowanie spadkowe a następnie odkupić udziały od wszystkich współwłaścicieli (wcześniej oczywiście ustalić ich namiary...)
Sprawa ekstremalnie trudna. W gminie dobrze radzili (po cichu)

skoro ta pani nie miała prawa własności(aktu) tylko użytkowała, to chyba te osoby mają prawo do użytkowania i to mogliby ustalić w sądzie, a nie prawo własności, dobrze myślę?
 
na dzień dzisiejszy podatki są przepisane na mnie
 
Miałem na myśli podatek za "pasek ziemi" przed domem
 
Dokładnie o tym pasku mówię :D Poradzili mi w UG, że jak zdecyduję się że chcę to użytkować to mogę zgłosić, że chcę płacić za to podatek, żebym widniał gdzieś. No i tak zrobiłem
 
I o to chodzi :D Dodatkowo możesz opłacić podatek wstecz - im dalej tym lepiej - i nadal użytkować. Po dalsze porady do prawników :D
 
Z tym płaceniem to trochę nie ma co, ponieważ większość z działki to klasa V i VI zwolniona z podatku, a 2 ary to klasa IV. Wychodzi 5zł, a płaci się od 6zł w górę
 
Witam, wracam do tematu. Otóż odwiedziła moją żonę w.w kłótliwa Pani oznajmiając, że już wszystko wie, że my ją chcemy okraść, zasiedzieć że sobie nie pozwoli itd. itp. Na wzmiankę, że chcielibyśmy normalnie kupić ten pasek ziemi i na słowo "piniądze" trochę się uspokoiła, ale nic się nie dało ustalić, była pod wpływem zresztą. Prawdopodobnie podatki są wpisane znowu na nią... Poradzicie mi tak krok po kroku co mogę zrobić w granicach prawa? Do starostwa, ustalić właściciela i potem co? Szukać każdego z osobna i dogadywać się?
 
Ustal numer dzialki, ustal numer KW (internetowo), potem zapytaj wlasciciela czy nie chce sprzedac. Mozesz rowniez popytac w starostwie o wlasciciela. Czy ta kobieta ma jakas umowe dzierzawy?
 
Z nią się nie mogę dogadać w ogóle. Z tego co się dowiedziałem jakieś prawo użytkowania miała, ale jej teściowa. Ona chyba nie ma nic. Co w przypadku gdy będzie kilku właścicieli? I jeśli nie będą chcieli uregulować sprawy? Mogą nie chcieć, bo działka ma 4 m szerokości i jest naprawdę mało warta...
 
Dzwoniłem do starostwa powiatowego, pani po drugiej stronie telefonu poinformowała mnie, że numery KW są danymi osobowymi i na pewno od nich nic takiego nie uzyskam... numer działki mam tylko nie wiem co dalej..
 
RafalQ2 napisał:
Dzwoniłem do starostwa powiatowego, pani po drugiej stronie telefonu poinformowała mnie, że numery KW są danymi osobowymi i na pewno od nich nic takiego nie uzyskam... numer działki mam tylko nie wiem co dalej..
Są wyszukiwarki KW online, usługa jest płatna. Poszukaj w google.
Generalnie słabo to widzę, w KW będzie zapewne dawno nieżyjący właściciel. Bez dotarcia do wszystkich spadkobierców i bez przeprowadzenia sprawy spadkowej działki nie kupisz.
 
W wyszukiwarkach o których mówisz niestety nic nie ma, nie wyszukuje księgi do działki z tym numerem
 
Chodzi o to, że działka nie ma założonej KW?
 
jeśli wierzyć tym wyszukiwarkom to chyba tak, chociaż jak wpisałem swoją działkę, to KW tez nie znalazło a przecież ją mam
 
Powrót
Góra