M
miedniejew
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2019
- Odpowiedzi
- 3
Przez wujka grunty ma biegnąć droga szybkiego ruchu. Większość osób grunty sprzedaje po jakiś śmiesznych pieniądzach. Wujek nie chce sprzedać to straszą go ,że i tak nie ma wyjścia bo sądownie go załatwią. Sprawa się co najwyżej przedłuży o ten rok czy dwa lata i co zyska to wyższe odszkodowanie ,ale droga i tak powstanie więc opór jest bezsensowny.
Czy faktycznie w sądzie jest takie bezprawie ,że nie ma szans na wygranie takiej sprawy? Wujkowi nie chodzi o kasę. On nie chce sprzedać nawet jakby mu zaoferowali 10x powyżej ceny rynkowej. Zawsze sądziłem ,że ziemia jest własnością właściciela ,a państwu nic do tego?
Czy faktycznie w sądzie jest takie bezprawie ,że nie ma szans na wygranie takiej sprawy? Wujkowi nie chodzi o kasę. On nie chce sprzedać nawet jakby mu zaoferowali 10x powyżej ceny rynkowej. Zawsze sądziłem ,że ziemia jest własnością właściciela ,a państwu nic do tego?
Ostatnia edycja: