Wykupienie dłużnika

  • Autor wątku Autor wątku korczus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

korczus

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
4
Witam,
Proszę Państwa o pomoc. Mam problem, ponieważ moi rodzice w 2001 roku zapożyczyli się na kwotę 3800zł i do dzisiejszego dnia jej nie spłacili. Sprawa ucichła, raczej nie martwiłem się tym faktem, ale pare dni temu dostałem wiadomość na facebooka od jakiejś pani, iż musi się ona pilnie ze mną skontaktować w sprawie dokumentów, ktore należą do moich rodziców. Podejrzewam, że zrobilem błąd, bo zadzwoniłem do tej Pani. Owa kobieta poinformowala mnie, że ich firma wykupiła dług moich rodziców i chcą aby oni ten dług spłacali po 95zł przez 40 miesięcy, co dziwne bez odsetek. Dwa dni później otrzymałem pismo (umowę) z danymi matki jako dłużnika i jedynie moim imieniem i nazwiskiem jako żyranta. Reszta informacji na tej umowie takich jak kwota długu, termin spłaty itd były wykropkowane.... Pod umową napis, odesłac natychmiast w ciągu najbliższych 3 dni! i miejsce na podpisy. Oczywiście nic nie odesłałem.
Moje pytanie jest następujące.
1.Czy firma w tym momencie może pociągnąć moich rodziców jak i mnie do odpowiedzialnosci za spłate długu ( zarówno matka jak i ojciec - bezrobotni, ja - umowa zlecenie) ?
2. Czy dopóki rodzice żyją, ktoś moze pociągnąć mnie do odp za ich długi? Czy powinienem zrzec się majątku?

Bardzo proszę o pomoc.
K.
 
1. panią zgłoś do facebooka o działanie niezgodne z regulaminem (niech rozstrzygają)
2. zablokuj ją
3. pismo od pani ukryj tak, by rodzice nie znaleźli bo jeszcze wystraszeni zrobią coś głupiego
4. nic nie odsyłaj.
5. wyjaśnij rodzicom, że pisma mają ci pokazywać. jak przyjdzie coś z sądu to trzeba reagowac, pozostałe - przeczytać z ciekawości i spalić albo schować
6. w razie pozwu z sądu należy podnieść zarzut przedawnienia. powinien wystarczyć, jak wynika z twojego opisu sprawy
 
korczus napisał:
......Podejrzewam, że zrobilem błąd, bo zadzwoniłem do tej Pani.

Tak to błąd - czy Ty byłeś dłużnikiem???

korczus napisał:
.....chcą aby oni ten dług spłacali po 95zł przez 40 miesięcy, co dziwne bez odsetek. Dwa dni później otrzymałem pismo (umowę) z danymi matki jako dłużnika i jedynie moim imieniem i nazwiskiem jako żyranta. Reszta informacji na tej umowie takich jak kwota długu, termin spłaty itd były wykropkowane....

Standardowy numer .... miejsca wstawią wszystko co chcą nawet 1mln zł - takich dokumentów NIGDY się nie odsyła ani nie uznaje.. Jeśli nie byłeś żyrantem - zakładam, ze chcą Cię WROBIĆ w UZNANIE DŁUGU i/lub PRZYSTĄPIENIE DO DŁUGU....

korczus napisał:
1.Czy firma w tym momencie może pociągnąć moich rodziców jak i mnie do odpowiedzialności za spłatę długu ( zarówno matka jak i ojciec - bezrobotni, ja - umowa zlecenie) ?

Może się starać - ale powinna wystąpić o nakaz zapłaty na drodze sądowej. Na wszelkie "zaczepki" w stylu wezwań telefonów itp. odpisz nie uznajesz długu bo jak możesz jeśli nie podpisywałeś umowy i nie jesteś stroną w sprawie. Natomiast w imieniu rodziców możesz napisać pismo z uprzejmą prośbą "o udokumentowanie istnienia wierzytelności, posiadanych praw do niego a poza tym powołać się na przedawnienie. Dlatego też nie życzysz sobie kontaktów w tej sprawie ani nękania "starszych ludzi".

korczus napisał:
2. Czy dopóki rodzice żyją, ktoś moze pociągnąć mnie do odp za ich długi? Czy powinienem zrzec się majątku?

Nie nie mogą jeśli nie byłeś żyrantem. Dobrać się mogą do Ciebie dopiero po śmierci rodziców.

Na resztę odpowiedział Paździoch :)

WAŻNE - pilnuj dokumentów z sądu - NAKAZ ZAPŁATY. Pozytyw w tym że muszą wystąpić w postępowaniu upominawczym a tu sąd sam ich wezwie do przedstawienia dokumentów potwierdzających istnienie wierzytelności - powinien :)
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Tak to błąd - czy Ty byłeś dłużnikiem???
a ja uważam, iż lepiej źe to ON zadzwonił. zadzwonił i pyta się nas o rade. rodzice mogliby się wystraszyć i założyliby sobie pętelkę na szyję...
 
marian.pazdzioch napisał:
a ja uważam, iż lepiej źe to ON zadzwonił. zadzwonił i pyta się nas o rade. rodzice mogliby się wystraszyć i założyliby sobie pętelkę na szyję...

Może i masz racje - jak miałem podobna sytuację a mój stary /71 lat/ się dorwał do pism to napisał pismo w treści "proszę o wycofanie sprawy od komornika bo nie jestem dłużnikiem" i uznał temat za zakończony :tuptup:
 
W takim razie wielkie dzięki za odpowiedź :) posłucham Waszych rad, no i zobaczymy czy ta sprawa się korzystnie dla mnie rozwiąże, mam nadzieje, że jednak nie będą mnie nękać żadnymi pisemkami. A Panią, która napisała z chęcią zgłoszę ;)
 
korczus napisał:
Owa kobieta poinformowala mnie, że ich firma wykupiła dług moich rodziców i chcą aby oni ten dług spłacali po 95zł przez 40 miesięcy, co dziwne bez odsetek. Dwa dni później otrzymałem pismo (umowę) z danymi matki jako dłużnika i jedynie moim imieniem i nazwiskiem jako żyranta. Reszta informacji na tej umowie takich jak kwota długu, termin spłaty itd były wykropkowane.... Pod umową napis, odesłac natychmiast w ciągu najbliższych 3 dni! i miejsce na podpisy
czujesz pismo nosem? powiedz lepiej - ku przestrodze innym - publicznie nazwę firmy, która tak subtelnie robi ludzi w ch...

korczus napisał:
mam nadzieje, że jednak nie będą mnie nękać żadnymi pisemkami. A Panią, która napisała z chęcią zgłoszę ;)
spodziewajcie się pisemek, telefonów. niestety musicie się do tego po prostu przyzwyczaić. nic nie odpisuj, rozmowę ucinaj że to pomyłka albo sklep wędkarski itp.
 
Firma nazywa się Fast Finance S.A.
Pozdrawiam !
 
Powrót
Góra