K
karoo.kp
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 6
Jestem zupelnie nowa na forum - nigdy nie potrzebowalam porad tego typu, ale teraz bardzo potrzebuje jakiejs informacji, bo jestem kompletnie zielona. Moze nie znam wszystkich szczegolow, ale postaram sie przedstawic to, co wiem.
Wczoraj moj maz otrzymal telefon, osoba poinformowala go, ze jest u niego kontrola z Urzedu Skarbowego (maz prowadzi dzialalnosc). Maz jak najszybciej pojawil sie w pracy. Po jakims czasie zadzwonil do mnie i poprosil, zebym wyszla z pracy z kluczami od domu, bo akurat nie posiadal. Okazalo sie, ze zatrzymala go policja gospodarcza i ze to oni wlasnie przedstawili sie przez telefon jako rzeczona kontrola. Maz zostal zatrzymany na 48 godzin jak to pan raczyl okreslic "za wyludzanie kredytow", a klucze byly potrzebne do przeszukania naszego mieszkania.
Maz zostal wypuszczony dzisiaj, ale prokurator z miejsca chcial go aresztowac na trzy miesiace. Skonczylo sie koniecznosci wplaty 5 tysiecy zlotych na poswiadczenie majatkowe (czy cos tego typu, nie pamietam dokladnie) i dozorze policyjnym (trzy razy w tygodniu). Zostalo mu rowniez skonfiskowane 1000 zlotych, ktore mial w portfelu na jakies koszty postepowania. Prokuratura zarzuca mu wyludzanie kredytow poprzez wystawianie falszywych zaswiadczen o zatrudnieniu. Ponoc maz wystawil kilka lub kilkanascie takich zaswiadczen na ogolnie duza kwote. Nie pozwolono mu nawet zobaczyc podpisu na zaswiadczeniach, bo jest to dowod w sprawie. Nie poproszono go nawet o probke pisma w celu porownania podpisow na zaswiadczeniu. Maz nie wystawial zadnych zaswiadczen tego typu i nie wiedzial o zaistnialej sytuacji. Z miejsca zostal uznany przez prokuratora za winnego. Powiem szczerze, ze nie wiem co dalej - oczywiscie poszukujemy prawnika, ale zalezy mi chociaz na wstepnej informacji, co i czy mezowi grozi w sytuacji, kiedy my nic na ten temat nie wiemy a maz nie wystawial falszywych zaswiadczen? Jakie jest prawdopodobienstwo, ze maz zostanie skazany w procesie? Powiem szczerze, ze troszke zglupialam
Jesli ktos moze to prosze o informacje.
Wczoraj moj maz otrzymal telefon, osoba poinformowala go, ze jest u niego kontrola z Urzedu Skarbowego (maz prowadzi dzialalnosc). Maz jak najszybciej pojawil sie w pracy. Po jakims czasie zadzwonil do mnie i poprosil, zebym wyszla z pracy z kluczami od domu, bo akurat nie posiadal. Okazalo sie, ze zatrzymala go policja gospodarcza i ze to oni wlasnie przedstawili sie przez telefon jako rzeczona kontrola. Maz zostal zatrzymany na 48 godzin jak to pan raczyl okreslic "za wyludzanie kredytow", a klucze byly potrzebne do przeszukania naszego mieszkania.
Maz zostal wypuszczony dzisiaj, ale prokurator z miejsca chcial go aresztowac na trzy miesiace. Skonczylo sie koniecznosci wplaty 5 tysiecy zlotych na poswiadczenie majatkowe (czy cos tego typu, nie pamietam dokladnie) i dozorze policyjnym (trzy razy w tygodniu). Zostalo mu rowniez skonfiskowane 1000 zlotych, ktore mial w portfelu na jakies koszty postepowania. Prokuratura zarzuca mu wyludzanie kredytow poprzez wystawianie falszywych zaswiadczen o zatrudnieniu. Ponoc maz wystawil kilka lub kilkanascie takich zaswiadczen na ogolnie duza kwote. Nie pozwolono mu nawet zobaczyc podpisu na zaswiadczeniach, bo jest to dowod w sprawie. Nie poproszono go nawet o probke pisma w celu porownania podpisow na zaswiadczeniu. Maz nie wystawial zadnych zaswiadczen tego typu i nie wiedzial o zaistnialej sytuacji. Z miejsca zostal uznany przez prokuratora za winnego. Powiem szczerze, ze nie wiem co dalej - oczywiscie poszukujemy prawnika, ale zalezy mi chociaz na wstepnej informacji, co i czy mezowi grozi w sytuacji, kiedy my nic na ten temat nie wiemy a maz nie wystawial falszywych zaswiadczen? Jakie jest prawdopodobienstwo, ze maz zostanie skazany w procesie? Powiem szczerze, ze troszke zglupialam