Wyłudzanie zapłaconego mandatu STAMINA sp.zoo

  • Autor wątku Autor wątku piotr1904m
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotr1904m

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
1
Witam Państwa!

Firma Stamina sp.zoo nęka mnie „Wezwaniami do zapłaty" nieistniejącego długu.

Sprawa wygląda następująco:
Rok temu dostałem wezwanie do zapłaty- chodziło o jazdę bez biletu kilka lat temu. Poczytałem forum prawne- dług już wtedy był przedawniony, ale mimo wszystko dla „świętego spokoju" postanowiłem zapłacić.
Przelałem na podane przez nich konto podaną przez nich sumę (w 3 ratach, ale w terminie).
Za jakiś czas dostałem list z „wezwaniem do zapłaty" już wtedy spłaconego długu. Dzwoniono do mnie również- jednak powiedziałem przedstawicielce przez telefon, że dług jest dawno spłacony, na co odparła, że sprawdzi.
Na jakiś czas „dali mi spokój"

Dzisiaj znalazłem w mojej skrzynce pocztowej kolejne pismo z „wezwaniem do zapłaty".

Oczywiście tym razem nie zamierzam w żadnym wypadku płacić, ponieważ zapłaciłem im wszystko z odsetkami już dawno.

Mam do państwa pytanie- czy można pozwać tę „firmę" do sądu, jakie są szanse na wygranie i czy warto.
Nie wiem, czy dobrze myślę, ale moim zdaniem w tym momencie jest to próba wyłudzenia, oraz "stalking".

Pozdrawiam.
Piotr

ps.
Owszem, wiem, że podobne tematy były poruszane na tym forum. Jednak nie znalazłem tematu, w którym mowa było o zapłaconym zobowiązaniu, ani też o podaniu firmy windykacyjnej do sądu.
 
jeszcze jeden powód by nie płacić jak cos jest przedawnione - licza że trafili na bałaganiarza, który zapłacił a kwitki wyrzucił. a tak to byś ich już wcześniej ew. w sądzie pogonił i byłby spokój
 
Tak to jest jak ludzie naoglądają się za dużo filmów o amerykańskich sądach gdzie pozwać można każdego o byle co i dostać krocie... Podeślij im potwierdzenia wpłaty i tyle, a co do Twojego pomysłu bez sensu walczyć z wiatrakami...
 
piotr1904m napisał:
Mam do państwa pytanie- czy można pozwać tę „firmę" do sądu
Ogólnie można. Tak jak każdego. Ty akurat nie masz o co.
piotr1904m napisał:
Nie wiem, czy dobrze myślę, ale moim zdaniem w tym momencie jest to próba wyłudzenia, oraz "stalking".
Źle myślisz. Jest tu gdzieś bałagan w papierach. Ze stalkingiem ma to tyle wspólnego co i z surfingiem.
Mam nadzieję, że pieniądze wpłaciłeś na właściwe konto (np. przez pomyłkę nie wpłaciłeś należności poprzedniemu wierzycielowi). W każdym razie koniecznie wyślij dowody wpłat, bo samo Twoje słowo nie wystarczy. Windykatorzy są przyzwyczajeni do tego, że dłużnicy notorycznie kłamią, więc i tym prawdomównym nie mogą po prostu zaufać.
 
Powrót
Góra